Posłowie PO-KO na tropie. Żądają księgi wejść i wyjść z Ministerstwa Sprawiedliwości

interwencja posłów PO-KO w Ministerstwie Sprawiedliwości / twitter.com/ArkadiuszMyrcha

  

Posłowie PO-KO Mariusz Witczak, Joanna Augustynowska i Arkadiusz Myrcha, weszli dziś do resortu sprawiedliwości w ramach kontroli poselskiej. Podkreślili, że domagają się pełnego wglądu w dokumentację znajdującą się w resorcie. „Dymisja Łukasza Piebiaka nie kończy sprawy dyskredytowania niektórych sędziów; ta afera musi być precyzyjnie wyjaśniona” - mówili politycy opozycji.

Ta afera musi być bardzo precyzyjnie wyjaśniona i będziemy bardzo precyzyjnie każdą kwestię badać i analizować.
- oświadczył poseł PO Mariusz Witczak.

Przekonywał, że w sprawie hejtu wobec niektórych sędziów zostały złamane przepisy dotyczące ochrony danych osobowych, przepisy Kodeksu karnego m.in. W sprawie „przekroczenia uprawnień, nękania, siania nienawiści”.

To sytuacja absolutnie skandaliczna. Afera związana z próbą dyskredytowania przy pomocy aparatu państwa niepokornych sędziów, próba zniszczenia ich życia osobistego przypomina nam najmroczniejsze czasy lat 50.
- powiedział Witczak dodając, że „takie zjawiska nie mogą być tolerowane w demokratycznym państwie, prawa które jest członkiem UE”.

Zapowiedział, że posłowie PO będę „bardzo precyzyjnie sprawdzać dokumenty dotyczące tej afery”, a jeszcze dziś spotkają się z wiceministrem Wójcikiem, z którym chcą rozmawiać m.in. o budżecie MS, o wydatkach tego resortu.

Z kolei Arkadiusz Myrcha oświadczył, że posłowie opozycji „domagają się pełnego wglądu w dokumentację” znajdującą się w resorcie sprawiedliwości. Co dokładnie chcą sprawdzać? Domagają się m.in. informacji o księdze wejść i wyjść, o tym, czy Piebiak już po swej dymisji mógł używać jeszcze służbowego telefonu i komputera oraz informacji o umowach cywilno-prawnych.

Poseł Arkadiusz Myrcha efekty swojej „interwencji” skrupulatnie relacjonował na Twitterze.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wracajcie do Ojczyzny! Ambasador RP pisze list do Polaków obawiających się Brexitu

/ stux

  

Szybko rozwijająca się gospodarka naszego kraju stwarza obywatelom coraz większe możliwości na rozwój i dobre warunki do życia w kraju - napisał ambasador Polski w Wielkiej Brytanii Arkady Rzegocki w dotyczącym brexitu liście do Polaków przebywających na Wyspach.

"Wyjście Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty wiąże się ze zmianami w kilku obszarach, w tym w zakresie swobody przepływu obywateli UE i dokumentowania przez nich pobytu na Wyspach"

- podkreślił dyplomata.

Jak przypomniał, w wyniku ogłoszonych przez rząd Wielkiej Brytanii zasad ewidencjonowania pobytu na Wyspach, od 29 marca br. każdy obywatel UE mieszkający na stałe w Wielkiej Brytanii musi rejestrować się w systemie elektronicznym i uzyskać tzw. status osoby osiedlonej (ang. settled status) lub status tymczasowy (ang. pre-settled status), aby móc pozostać w kraju po brexicie zgodnie z prawem. "Jak zapowiada rząd brytyjski, trzeba tego dokonać do końca czerwca 2021 r., a w razie wyjścia z UE bez umowy - do końca 2020 r." - przekazał ambasador. Dodał, że obowiązek ten dotyczy wszystkich osób niebędących obywatelami brytyjskimi, niezależnie od posiadanego obecnie statusu, również rezydentów.

Jak informuje Rzegocki, do tej pory ok. 27 proc. Polaków mieszkających na Wyspach złożyło wniosek o przyznanie settled status. Jest to - jak zaznacza ambasador - "niepokojąco niski poziom", co oznacza, że "tysiące polskich obywateli może być narażonych na komplikacje związane z brakiem uregulowania swojego statusu".

Ambasador zwrócił się do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii o złożenie takiego wniosku, jeśli chcą pozostać w tym kraju po brexicie. Przekazał też, że aktualne informacje o procedurze uzyskania statusu osoby osiedlonej są dostępne na stronie brexit.msz.gov.pl.

Na końcu listu Rzegocki zachęca Polaków do powrotu do kraju i namawia do "zaznajomienia się z informacjami na portalu powroty.gov.pl, który odpowiada na pytania dotyczące m.in. świadczeń społecznych w Polsce, znalezienia zatrudnienia oraz zapewnienia miejsc w szkołach".

9 września w życie weszła ustawa, według której szef brytyjskiego rządu musi poprosić o kolejną zmianę terminu opuszczenia Wspólnoty, jeśli do 19 października parlament nie zaakceptuje żadnej umowy na temat brexitu. Ustawa otwiera też drogę do opóźnienia brexitu do 31 stycznia 2020 r.

Przeprowadzenie go do 31 października br. było najważniejszą z obietnic składanych przez urzędującego od lipca br. Borisa Johnsona. Jeszcze 5 września zapowiedział on, że "prędzej wyzionie ducha", niż zgodzi się na opóźnienie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl