Bezzębna strefa euro

  

Spowolnienie, a nawet recesja. Te słowa nieodmiennie pojawiają się ostatnio w kontekście gospodarki strefy euro. Spowolnienia, bo tempo wzrostu PKB w eurolandzie coraz wyraźniej wyhamowuje. Jeszcze w pierwszym kwartale 2017 roku gospodarka unii monetarnej rosła w tempie 2,7 proc. Po pierwszym kwartale 2019 roku ten wzrost spadł do poziomu 1 proc. r/r. Recesja, bo na minusie jeśli chodzi o tempo wzrostu są Niemcy – ekonomiczny fundament obszaru wspólnej waluty.

W związku z tym Europejski Bank Centralny zapowiedział, że w najbliższych miesiącach uruchomi kolejny pakiet tzw. luzowania ilościowego. Chodzi o idące w setki miliardów euro zakupy dłużnych papierów wartościowych zarówno państw jak i przedsiębiorstw z eurolandu. EBC nie ma już innych narzędzi oddziaływania na gospodarkę strefy, stopy procentowe ustalone przez tę instytucje oscylują wokół zera, szczególnie dotkliwa jest ujemna wartość stopy depozytowej (-0,4%), która oznacza, że banki posiadające nadwyżki gotówki lokując ją w EBC ponoszą straty, a rynkowa alternatywa też nie wygląda zbyt zachęcająco. Już teraz rynek dłużnych papierów wartościowych w eurolandzie to istny dziwoląg. Dla przykładu za posiadanie części obligacji zadłużonych po uszy Włoch trzeba…dopłacać!

W tej sytuacji władze położonego we Frankfurcie banku apelują o podjęcie działań dotyczących fiskalnej stymulacji gospodarki. Co oczywiste, aluzja ta skierowana jest przede wszystkim do Niemiec. Po pierwsze dlatego, że Niemcy to główny motor gospodarczy unii walutowej, zaodrzańska gospodarka to niemal 30% wartości PKB strefy. Dodatkowo wartość wydatków general governance Niemiec to bez mała 1/3 tego co wydają wszystkie kraje eurolandu. Jakby tego było mało to Niemcy od kilku lat notują idące w dziesiątki miliardów euro nadwyżki budżetowe, z których przecież bez problemu można sfinansować pakiet stymulacyjny. Do niedawna nikt w Berlinie nie chciał jednak o takiej opcji słyszeć. Rządzący krajem politycy wskazywali, że mimo spowolnienia nie ma potrzeby luzowania fiskalnego, o czym świadczyć ma przyzwoita dynamika inwestycji i niskie bezrobocie. Obecnie ton tych wypowiedzi nieco się zmienił, w dalszym ciągu jednak nie zapadła decyzja o podjęciu konkretnych działań. Wydaje się, że przywiązane do dyscypliny budżetowej bierze górę nad strachem przed nachodzącą recesją. Póki co zatem, do zdecydowanych działań zwiększających wydatki z kasy państwa raczej nie dojdzie.

Obecna sytuacja pokazuje zasadniczą słabość europejskiej unii monetarnej. Jest nią brak wspólnego budżetu, który w normalnych warunkach powinien być wsparciem dla polityki pieniężnej. Chociaż o powołaniu takiego budżetu mówi się od lat, to jednak projekt ten w dalszym ciągu nie doczekał się realnych działań. Powodem jest najpewniej sprzeciw Niemiec, dla których jego powołanie oznaczałoby dodatkowe wydatki i w praktyce finansowanie wielu zadłużonych po uszy państw eurolandu. Na to w Berlinie nie ma zgody, zaśpropozycje budżetu w wersji kadłubowej nie rozwiązują problemu, jakim jest brak możliwości fiskalnego wsparcia kulejących gospodarek. Z punktu widzenia Berlina priorytetem jest stabilność własnych finansów publicznych. Niemcy uważają, że problemy jakie mają zadłużone kraje strefy powinny być rozwiązane poprzez radykalne cięcia budżetowe, te zaś w wielu przypadkach raczej pogłębiają problem niż go rozwiązują, rodząc dodatkowo potężne napięcia polityczno – społeczne. Tego węzła zaś nie da się jednak rozwiązać ani szybko ani łatwo.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl