Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa dotyczyło Filipa Chajzera, Tomasza Karolaka oraz Jakuba Urbańskiego. Jak piszą zbulwersowane panie, 7 listopada 2018 r. stacja telewizyjna TVN wyemitowała 10. odcinek programu typu reality show „Ameryka Express”, który realizowany był w Peru.

Występujący w nim wymienieni wyżej mężczyźni, zmuszali przypadkowo napotkane kobiety do pocałunków, zaś p. Filip Chajzer złapał jedną z kobiet za piersi

- podały, dodając, że ich zdaniem "mężczyźni występujący w programie działając przemocą, polegającą na wykorzystaniu swojej przewagi fizycznej, płciowej i rasowej nad pokrzywdzonymi oraz podstępem, polegającym na wykorzystaniu zaskoczenia i dezorientacji pokrzywdzonych dopuścili się napaści na tle seksualnym".

Jak podkreślały, z ich analizy analizy wynika, że czyn zarzucany Filipowi Chajzerowi, Tomaszowi Karolakowi oraz Jakubowi Urbańskiemu jest przestępstwem także w Peru.

Prokuratura zajęła się sprawą, wszczynając czynności sprawdzające.

Przesłuchano już w charakterze świadka przedstawiciela Fundacji, który złożył zawiadomienie. Uzyskano nagranie odcinka, na którym miało dojść do zachowań będących przedmiotem zawiadomienia. Prokurator wystąpił do stacji telewizyjnej o przesłanie dodatkowego materiału. Po uzyskaniu i analizie dodatkowego nagrania, prokurator podejmie decyzję co do dalszego toku postępowania

 – powiedział w rozmowie z dziennikiem Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Jak podaje portal Press powołując się na słowa zastępcy rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Warszawie Mirosława Chyr, prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie popełnienia przestępstwa na tle seksualnym przez uczestników programu „Ameryka Express”. Postanowienie nie jest prawomocne.