Prościej się nie da. „Domaganie się pieniędzy i strajkowanie w tej sprawie jest etycznie niedopuszczalne w szkole”

Prof. Michał Kleiber / twitter.com/RadiowaJedynka

  

- System edukacji w Polsce od dziesięcioleci cierpi na bardzo poważne niedostatki i efektem tego jest sytuacja w szkole w sensie jakości nauczania, przyciągania zdolnych ludzi do zawodu nauczycielskiego – powiedział w rozmowie z Katarzyną Gójską w Radiowej Jedynce prof. Michał Kleiber. Pytany o strajk Związku Nauczycielstwa Polskiego powiedział, że „drogę tą ocenia krytycznie”.

W tym roku mieliśmy już do czynienia ze strajkiem nauczycieli, ale okazuje się, że szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz (znany m.in. z uczestnictwa w antyrządowych manifestacjach z politykami opozycji) planuje już kolejne działania. ZNP zapowiada referendum ws. kolejnego strajku. Ten, który miał miejsce wiosną został zawieszony.

– Wybranie drogi takiej, jaką wybrał ZNP parę miesięcy temu oceniam niezwykle krytycznie. Nauczyciele nie powinni w ogóle strajkować, ze względu na to jak to jest odbierane przez uczniów, rodziców i jaki to ma wpływ na efekty kształcenia. Jest bardzo wiele dróg, w których nauczyciele powinni formować swoje oczekiwania

– powiedział gość Katarzyny Gójskiej.

Zaznaczył, że robili to „zapewne zbyt słabo, nieprzekonująco”. Protestujący mówią już nie tylko o podwyżce wynagrodzeń, ale też o podniesieniu jakości kształcenia, co ma być hasłem ewentualnego strajku.  

"To zmodyfikowane hasło, bo wcześniej w istocie mówiło się tylko o wynagrodzeniach, wynika z tego, że Związek Nauczycielstwa Polskiego uświadomił sobie, że trzeba zmienić formułę tego protestu w sensie werbalnym. To by świadczyło o tym, że zgadza się z tym co ja powiedziałem, że takie domaganie się pieniędzy i strajkowanie w tej sprawie jest etycznie niedopuszczalnie w szkole" – powiedział prof. Kleiber.

– Niedopuszczalne jest branie uczniów jako zakładników, to jest w najgorszym sensie tego słowa szkoła życia dla młodych ludzi, fatalna szkoła. Rzeczywiście domaganie się, czy propozycje poprawy jakości edukacji są niezwykle potrzebne

– mówił.

Dodał, że nie można poprawiać poziomu polskiej edukacji przez strajk. „Ja jestem przeciwnikiem strajku. Uważam, że także przy tym zmodyfikowanym żądaniu nie powinno to odbywać się drogą strajków" - stwierdził.

Prof. Michał Kleiber jest zdania, że jeśli dojdzie do referendum, nauczyciele przegłosują niechęć do strajku.

– Strajk nie jest drogą do poprawy sytuacji, on tak naprawdę będzie antyskuteczny z punktu widzenia rezultatów, które nauczyciele chcieliby osiągnąć

– powiedział.

Ocenił również, że w okresie wczesnej edukacji „tworzy się w głowach młodych ludzi cały system wartości. Wzorzec nauczyciela jest niezwykle ważny. Bardzo ważna jest także współpraca szkoły z rodziną” – mówił.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Polskie Radio

Tagi

Wczytuję komentarze...


Kierowca autobusu apelował o zachowywanie higieny w podróży. Zmarł z powodu koronawirusa

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/OrnaW

  

Zirytowany kaszleniem w autobusach w Detroit kierowca Jason Hargrove opublikował w intrenecie film, w którym apelował do pasażerów o zachowywanie higieny w czasach epidemii. 11 dni po tym nagraniu zmarł z powodu koronawirusa.

[polecam:https://niezalezna.pl/321309-znow-ponad-1000-ofiar-covid-19-w-usa-szczyt-dopiero-nadejdzie-a-szacunki-wladz-napawaja-groza]

Jesteśmy pracownikami publicznymi, wykonujemy swoją pracę, próbując uczciwie zarobić, by zadbać o nasze rodziny

 - mówił mężczyzna na popularnym w sieci nagraniu. Nie przebierając w słowach krytykował przy tym niektórych pasażerów, zarzucając im, że epidemia "nic ich nie obchodzi" i np. "kilkukrotne kaszlą bez zakrywania swojej twarzy".

W środę 50-letni Hargrove, ojciec szóstki dzieci, zmarł po zakażeniu koronawirusem. "New York Times" pisze, że jego film to "przypomnienie o niebezpieczeństwie na jakie narażeni są pracownicy transportu i inni pracownicy fizyczni".

17 marca kierowcy autobusów w Detroit z obawy przed koronawirusem odmówili stawienia się w pracy. Władze miasta ogłosiły tego samego dnia wprowadzenie środków, które mają chronić ich w miejscu pracy.

[polecam:https://niezalezna.pl/321314-wzywala-by-zostac-w-domu-sama-jezdzila-na-wies-naczelna-lekarz-szkocji-rezygnuje]

Zgodnie z nimi pasażerowie mogą korzystać jedynie z tylnych drzwi autobusu, a kierowcy mają rękawiczki, maseczki oraz środki dezynfekujące. Zwiększono także częstotliwość sprzątania pojazdów. Ci kierowcy, którzy nie chcą zarażać swoich rodzin mogą spać w pokojach w jednym z hoteli.

Detroit, miasto, które siedem lat temu ogłosiło bankructwo, jest jednym z większych ognisk koronawirusa w Stanach Zjednoczonych. Zmarło tam już co najmniej 130 osób z Covid-19.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, YouTube

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts