To miało być porozumienie marzeń dla Pawła Kukiza i Władysława Kosiniaka-Kamysza. Tymczasem realizuje się scenariusz, który przewidziała znaczna część publicystów i politologów. Te dwa ugrupowania, które mają ze sobą mało wspólnego, wzajemnie się wykańczają. Poseł Łukasz Rzepecki z Kukiz’15 nie będzie startował w nadchodzących wyborach, co więcej, czołowy polityk PSL Eugeniusz Kłopotek potwierdził również, że odchodzi z polityki!

Głównym powodem decyzji Kłopotka jest... Koalicja z Kukiz'15 i roszady na listach wyborczych pomiędzy kandydatami obu formacji.

Z kolei poseł Łukasz Rzepecki z Klubu Poselskiego Kukiz'15, który również odchodzi na znak protestu, o swojej rezygnacji ze startu w wyborach poinformował podczas konferencji prasowej, w ostrych słowach zwracając się również bezpośrednio do Pawła Kukiza. Ten odpowiedział mu na Facebooku. „Mam sms-y gdzie raz pisze, że decyduje się na Konin a potem, że nie chce Konina tylko jedynkę w Sieradzu. :-)”. I zaczęła się wymiana „uprzejmości”.



"Chciałeś mnie przehandlować". Lider listy od Kukiza rezygnuje ze startu i oskarża muzyka


 
Do całego zamieszania w szeregach PSL – Koalicji Polskiej w rozmowie z Michałem Rachoniem odniósł się poseł PSL Paweł Bejda. Przekonuje on, że w szeregach ludowców wystarczy miejsca dla wszystkich.

Prywatnie bardzo lubię posła Łukasza Rzepeckiego i szkoda, że nie będzie on startował z list PSL - Koalicji Polskiej. Jest to wartościowy człowiek, który na pewno przyniósłby głosy całej liście i wzmocnił nasze przedsięwzięcie.
- mówił Bejda komentując sprawę Rzepeckiego.

Odnosząc się do deklaracji Eugeniusza Kłopotka, próbował robić dobrą minę do złej gry i zapewniał, że Kłopotek nie pierwszy raz zapowiada swoje odejście.

Mój kolega klubowy Eugeniusz Kłopotek już wiele razy głosił, że odchodzi z polityki. Wierzę jednak, że zmieni on zdanie do czasu rejestracji list. To cenny i rozpoznawalny polityk, dlatego szkoda, żeby z nami nie startował. Jest takie powiedzenie, że każda partia ma swojego Kłopotka. My mamy Eugeniusza Kłopotka.  My nie obrażamy się na kogoś, kto ma inne zdanie . Dyskusje zawsze były, są i będą wewnątrz PSL, ale nie mówmy o jakichś gigantycznych nieporozumieniach. Zawsze mieliśmy korzenie na wsi, ale otwieramy się na nowe środowiska. Pamiętamy o swoich korzeniach, ale jesteśmy partią ludową, czyli powszechną.  W naszych szeregach są różni ludzie.
- przekonywał poseł Bejda.