W rządowej Polityce energetycznej Polski do 2040 r. (PEP 2040) szacuje się, że już w 2030 r. udział OZE w elektroenergetyce wyniesie ok. 27 proc. Jednak co do rozwoju hydroenergii – ze względu na niewielki krajowy potencjał wodny nie przewiduje się znaczącego wzrostu wykorzystania potencjału wód płynących.

Jednocześnie w perspektywie długoterminowej na rozwój energetyki wodnej może wpłynąć rozwój śródlądowych dróg wodnych oraz rewitalizacja piętrzeń wodnych. 

Autorzy PEP 2040 konkludują w związku z tym: „mając na uwadze potencjał regulacyjny hydroenergii, warto poszukiwać nowych sposobów jej wykorzystania, także w małej skali”.

Według Towarzystwa Rozwoju Małych Elektrowni Wodnych (TRMEW) większość polskich zasobów hydroenergetycznych skupiona jest w obszarze dorzecza Wisły, zwłaszcza jej prawobrzeżnych dopływów. Dogodne warunki do budowy małych elektrowni wodnych istnieją w Karpatach, Sudetach, na Roztoczu, a także na rzekach przymorza. Również istotne znaczenie ma potencjał Odry. 

Jednak o ile jeszcze w latach 50. ub. wieku w Polsce funkcjonowało około 6,5 tys. siłowni wodnych, o tyle dziś pozostało ich niespełna 800 i ponad 81 proc. potencjału technicznego na terenie naszego kraju jest niewykorzystane. Według TRMEW na terenie naszego kraju znajduje się ok. 7,5 tys. obiektów hydrotechnicznych, które nie są wykorzystywane w celach energetycznych. 

Można te stan jednak zmienić. Tym bardziej że jak twierdzi Ewa Malicka, prezes TRMEW: „Wyniki badań wskazują, że spośród wszystkich sposobów wytwarzania energii energetyka wodna, szczególnie elektrownie przepływowe, są technologią, z którą wiąże się najniższy poziom kosztów zewnętrznych. Każda megawatogodzina energii wytworzonej w instalacji OZE, jaką jest mała elektrownia wodna (MEW), oznacza uniknięcie emisji 1264 kg dwutlenku węgla i 15,825 kg emisji równoważnej dwutlenku siarki. Oznacza to, że co roku energia wytworzona w elektrowniach wodnych w Polsce pozwala uniknąć emisji do atmosfery ponad 3 mln t dwutlenku węgla i ponad 37 tys. t emisji dwutlenku siarki”. 

Mamy zatem – jak uważa TRMEW – sprzyjające uwarunkowania do rozwoju energetyki wodnej, zwłaszcza w zakresie MEW, jednak tempo uruchomiania nowych mocy wytwórczych jest w dalszym ciągu zbyt niskie.

Mimo tej opinii w naszym kraju wciąż powstają nowe obiekty z zakresu hydroenergetyki. Nierzadko przy okazji realizacji inwestycji z zakresu ochrony przeciwpowodziowej, walki z suszą i związanego z tym wdrażania programu budowy obiektów retencyjnych. W połowie sierpnia np. prezes Wód Polskich Przemysław Daca podpisał umowę na zaprojektowanie nowego stopnia wodnego Lubiąż na Odrze w rejonie wsi Gliniany w województwie dolnośląskim. Inwestycja ma na celu, oprócz ochrony przeciwpowodziowej, produkcję ekologicznej energii elektrycznej. Jak przypomniał Przemysław Daca, prezes Wód Polskich: – W krótkiej historii funkcjonowania Wód Polskich udało nam się dokończyć budowę stopnia wodnego Malczyce, gdzie w przygotowaniu jest już uruchomienie tamtejszej elektrowni wodnej.

To nie wszystko. Jak poinformowała w czerwcu spółka PGE GiEK Elektrownia Turów, zbuduje ona na zaporze na rzece Witka w Niedowie dwa nowe hydrogeneratory o łącznej mocy ok. 1 MW. Nowe turbiny Kaplana dostosowane do aktualnych warunków hydrologicznych rzeki wytworzą czystą energię elektryczną, która trafi do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. To kolejna inwestycja Elektrowni Turów realizowana w ramach Południowo-Zachodniego Klastra Energii.

„Wciąż (…) szukamy możliwości wytwarzania ekologicznej energii. Taki potencjał daje elektrowni odbudowana zapora. Nowe turbozespoły o łącznej mocy ok. 1 MW będą produkowały energię elektryczną z wody i dostarczą do systemu 20 proc. więcej energii wytworzonej z odnawialnych źródeł niż te sprzed 2010 r.” – podkreśla Robert Ostrowski, prezes PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. 

Według jego firmy budowa hydrogeneratorów przywróci zdolność produkcyjną elektrowni wodnej poprzez wymianę dotychczasowych, uszkodzonych w wyniku powodzi w 2010 r., turbozespołów Francisa na nowe turbiny Kaplana o innej konstrukcji, dostosowanej do aktualnych warunków hydrologicznych rzeki Witka.

Działająca w ramach Grupy Kapitałowej PGE inna spółka, PGE Energia Odnawialna, zarządza obecnie m.in. czterema elektrowniami szczytowo-pompowymi o łącznej mocy zainstalowanej 1542,6 MW oraz 29 elektrowniami wodnymi o łącznej mocy zainstalowanej 95,7 MW.