Johnson: Rosja nie może powrócić do G7

premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson / / twitter.com/10DowningStreet

  

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson zapewnił prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, że Rosja nie może myśleć o powrocie na fora międzynarodowe, takie jak G7, póki łamie ona prawo i podważa bezpieczeństwo międzynarodowe.

Johnson i Zełenski przeprowadzili rozmowę telefoniczną, do której doszło tuż przed zaplanowanym na najbliższy weekend szczytem G7 we francuskim Biarritz. Za powrotem do formatu G8, czyli G7 z Rosją, opowiedział się wcześniej prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump.

„W rozmowie podkreślono, że odnowienie członkostwa Rosji w G7 jest niemożliwe, póki łamie ona normy prawa międzynarodowego oraz podważa europejskie i światowe bezpieczeństwo”

– oświadczyła administracja prezydenta Ukrainy.

Rozmówcy zgodzili się, że w warunkach trwającej agresji Federacji Rosyjskiej przeciwko Ukrainie, okupacji Krymu i nierealizowania przez Rosję mińskich porozumień (w sprawie Donbasu) nie można mówić o powrocie FR na forum międzynarodowe, gdzie rozwiązywane są globalne problemy.

„Wołodymyr Zełenski otrzymał zapewnienie, że to stanowisko będzie zaprezentowane podczas nadchodzącego szczytu G7, który odbędzie się w dniach 24-26 sierpnia we Francji” – podkreślono w komunikacie.

W rozmowie z Zełenskim Johnson przekazał mu gratulacje w związku z Dniem Niepodległości Ukrainy, który obchodzony będzie w sobotę i zaprosił go do złożenia oficjalnej wizyty w Wielkiej Brytanii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Joanna Senyszyn odpowie za obrazę Niezłomnych. Lewicowa polityk pozwana za oszczerstwa

Joanna Senyszyn / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Jan Przemyłski

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portali Niezależna.pl, gdzie prowadzi program „Rozmowa niezależna”.

Kontakt z autorem

  

„Wyrzutki społeczne”, „nieroby”, „frustraci”, „złodzieje”, „gwałciciele” – m.in. w taki sposób Joanna Senyszyn wielokrotnie nazywała żołnierzy antykomunistycznego podziemia. Teraz może odpowiedzieć za te obelgi ponieważ Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Wyklętych postanowiło pozwać lewicową polityk. Potomkowie Niezłomnych domagają się od niej usunięcia oszczerczych postów, przeprosin w mediach społecznościowych oraz zadośćuczynienia w wysokości 100 tys. zł.

Specyficzny, cienki głos to niejedyny znak rozpoznawczy byłej eurodeputowanej Sojuszu Lewicy Demokratycznej Joanny Senyszyn. Od wielu lat spore kontrowersje wywołuje jej osobista wojna z pamięcią o żołnierzach antykomunistycznego podziemia. Lewicowa polityk wielokrotnie w swoich wystąpieniach oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych w ordynarny i oszczerczy sposób atakowała Niezłomnych.

„Wyklęci to nie żołnierze, a bandy wyrzutków społecznych, nierobów i frustratów czekających na III wojnę światową. Zamordowali 5 tys. cywilów, w tym 187 dzieci, grabili, gwałcili, torturowali, zastraszali Polaków odbudowujących kraj. Ich święto to jawna kpina z obywateli RP. Będzie zniesione”

– napisała Joanna Senyszyn na Twitterze 1 marca br., czyli w Narodowym Dniu Pamięci o Żołnierzach Wyklętych.

Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Wyklętych postanowiło stanąć w obronie dobrego imienia swoich przodków i złożyło do sądu pozew przeciw Senyszyn.

– Sytuacja zmusiła nas do reakcji. Pani Senyszyn wielokrotnie w sposób kłamliwy i skandaliczny wypowiadała się o członkach naszych rodzin, którzy nierzadko w walce o wolność i suwerenność Polski poświęcali życie. Mimo wielu ostrzeżeń nie zaprzestała swoich ataków, a nawet można powiedzieć, że one się nasilały. Nie godzimy się na to, gdyż retoryka, którą przedstawia towarzyszka Senyszyn, jest powielaniem komunistycznej propagandy wobec Żołnierzy Wyklętych

– powiedział Tadeusz Płużański, historyk, publicysta oraz syn jednego z Niezłomnych. Dodał również, że w sporze z lewicową posłanką Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Wyklętych wspiera Reduta Dobrego Imienia.

– Pozew został złożony już jakiś czas temu jednak dopiero teraz udało nam się skompletować wszystkie dokumenty wymagane przez sąd, takie jak akty urodzenia lub zgonu, co nierzadko było bardzo trudne – dodał Płużański.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl