Wojna w Syrii toczy się już od 8 lat. Pochłonęła już niemal 400 tysięcy ofiar, zginęło w niej ponad 20 tysięcy dzieci. Miliony osób musiały uciekać ze swoich domów.

"Bez pomocy z zewnątrz nie są w stanie utrzymać swoich rodzin i zapewnić im wyżywienia oraz odzieży. Duża część dzieci nie pamięta życia bez działań wojennych. Nie mówiąc już o bezpiecznych i radosnych wakacjach"

-zaznaczył ks. prof. Cisło.

Z myślą o nich polski oddział Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie przygotował specjalny program pod hasłem "Wakacje od wojny". Akcja ta prowadzona jest już drugi rok i ma objąć w sumie 10 tysięcy dzieci. Jak podkreśla ks. Cisło: "Dzieci, które widziały największe okrucieństwa wojny potrzebują przynajmniej na tydzień wyjechać i odpocząć. Są to często dzieci straumatyzowane, które potrzebują opieki psychologa, lekarza oraz wsparcia duszpasterskiego". Wyjaśnia jednocześnie, że "dzieci te były często świadkami gwałtów, morderstw i rozlewu krwi. Jeśli przy okazji wakacji możemy zrobić dla nich coś dobrego, to dzięki naszym darczyńcom po prostu to robimy”.

Duchowny podkreślił, że w czasie wakacji Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie robi wszystko, by dzieci były dożywione i miały jak najwięcej atrakcji, by mogły cieszyć się dzieciństwem i oderwać od okrucieństw wojny.

"Wakacje od wojny" są pewnego rodzaju terapią.

"Dzieci wyjeżdżają do niezniszczonych klasztorów w Syrii, gdzie otoczone są wszechstronną opieką. Leczenie i dbanie o te dzieci, to nie tylko lekarstwa i opieka medyczna, ale wszechstronna terapia, zabawa i dożywianie, co jest bardzo ważne"

- zaznacza ks. prof. Cisło.

Poinformował też, że w 2019 roku Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie zorganizowało już następujące akcje: "Paczka dla Aleppo" i "Wakacje od wojny". Dofinansowało także leczenie Syryjczyków i przekazało fundusze na dożywianie dzieci w Homs.