Odnaleziona w Peru kolekcja dzieł sztuki wróciła do Polski

Maciej Radziwiłł, prezes fundacji Trzy Trąby, która wykupiła kolekcję, opowiadał o obrazach w Galerii Delfiny w Warszawie / fot. Anna Krajkowska/Gazeta Polska

  

Unikatowe pierwsze portrety królowej Marysieńki i króla Jana III Sobieskiego oraz wyjątkowy wizerunek Jana Potockiego znalazły się wśród 20 obrazów z Zamku Potockich w Łańcucie, które po II wojnie światowej uważano za utracone, a teraz zostały odnalezione w Peru i wróciły do Polski. W listopadzie dzieła po renowacji będzie można oglądać na specjalnej wystawie w Łańcucie. O wspaniałej kolekcji opowiadał w poniedziałek w warszawskiej Galerii Delfiny mecenas kultury Maciej Radziwiłł.

W 1944 r. ostatni właściciel Łańcuta ordynat Alfred Potocki ewakuował na Zachód przed nadchodzącą Armią Czerwo-ną najcenniejsze dzieła sztuki i wyposażenie zamku w Łańcucie. W specjalnym pociągu, ochranianym przez Niemców, wywiózł kilkaset skrzyń zabytków.

Dzięki temu najprawdopodobniej uratował kolekcję. Wystarczy spojrzeć, co się stało z pobliskim zamkiem Sapiehów w Krasiczynie, który został całkowicie splądrowany i zniszczony, a jego wyposażenie spalono

– mówił podczas spotkania w Galerii Delfiny Maciej Radziwiłł. Jak wyjaśnił prezes fundacji Trzy Trąby, część zabytków z kolekcji Potockich zaginęła, a wiele z nich zostało sprzedanych.

Najpierw dzieła trafiły do Liechtensteinu, bo rodzina tamtejszych książąt była spokrewniona z rodziną Potockich. Kiedy Alfred zmarł w 1958 r., część rzeczy została odesłana do Łańcuta przez wdowę. Dziedzicem pozostałych zabytków został młodszy brat Alfreda Jerzy Potocki żonaty z Peruwianką, a następnie ich syn Stanisław

– opowiadał Radziwiłł.

Stanisław prowadził wystawny tryb życia. Miał kłopoty finansowe. Zaczął wyprzedawać dzieła.

W roku 1979 była duża aukcja zabytków z Łańcuta. Sprzedano wówczas wiele drogocennych przedmiotów, m.in. znakomity portret Szczęsnego-Potockiego, który dziś wisi w Luwrze. Niestety trafił tam, a nie do polskich muzeów

– żalił się Radziwiłł. Na szczęście podobny los nie spotkał kolekcji 20 obrazów, które niedawno zosta-y wykupione przez fundację Trzy Trąby oraz Fundację im. Feliksa hr. Sobańskiego.

Te obrazy przyjęła pod zostaw od Stanisława pewna Włoszka. Czuła się zobligowana je trzymać, choć Potocki zmarł pięć lat temu

– wyjaśnił mecenas sztuki. Znalezienie dzieł to nie tylko przypadek, ponieważ prezes fundacji Trzy Trąby od wielu lat obserwuje aukcje i antykwariaty w poszukiwaniu poloników.

Radziwiłł zaznaczył, że w kontakcie z posiadaczką dzieł sztuki pomógł mu Adam Karol Czartoryski z Fundacji Książąt Czartoryskich, który ma szerokie kontakty w Peru. Jak się okazuje, obrazy były przechowywane w fatalnych warunkach. Podczas ich prezentacji Maciej Radziwiłł wielokrotnie wspominał o zniszczeniach. Na jedno z płócien została wylana najprawdopodobniej zupa pomidorowa czy też popularne w Peru gazpacho. Niektóre dzieła utraciły drogocenne ramy, w innych nawet znaleziono robaki. Obrazy, które były w złym stanie, podlegają teraz konserwacji. Wszystkie będzie można zobaczyć w listopadzie, na specjalnie przygotowanej na tę okazję wystawie w Łańcucie. Trzy płótna można oglądać już teraz (do 15 września) na ekspozycji „Sobiescy i Radziwiłłowie. Strażnicy Wizerunku Maryjnego”, która jest prezentowana we wnętrzach pałacu w Nieborowie. To portrety królowej Marii Kazimiery, zwanej Marysieńką, oraz króla Jana III Sobieskiego, a także obraz Świętej Rodziny, wszystkie datowane na XVII w.

Wśród 20 dzieł sztuki, które powróciły do Polski, są również portrety m.in. Jana Potockiego, autora powieści „Rękopis znaleziony w Saragossie” (to jeden z czterech portretów tego pisarza) oraz XVI-wieczne obrazy na blasze królów Henryka Walezego i Stefana Batorego. Warto też zwrócić uwagę na dwa małe portrety Henryka Lubomirskiego (urodziwy chłopiec często służył malarzom jako model, a później – jak wyjaśnił Radziwiłł – wyrósł na dzielnego żołnierza) oraz uważanej za jedną z najpiękniejszych ówczesnych dam Julii z Lubomirskich Potockiej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, gpcodziennie.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Co z odszkodowaniami od Niemiec za II Wojnę Światową? Coraz więcej Polaków popiera tę ideę

/ By nieznany - Apoloniusz Zawilski (1972) "Bitwy Polskiego Września" ("Battles of Polish September"), Warszawa: Nasza Księgarnia ISBN 83-218-0817-4 (current edition)

  

69 proc. badanych (wzrost o 15 punktów procentowych od października 2017 r.) uważa, że Polska powinna domagać się od Niemiec odszkodowań za straty poniesione podczas II wojny światowej, przeciwne jest 21 proc. (spadek o 15 punktów) - wynika z najnowszego sondażu CBOS.

CBOS w przeddzień 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej zapytał Polaków o ich stosunek do ubiegania się o reparacje wojenne od Niemiec. Dodano, że poprzednio o tę kwestię pytano w październiku 2017 r., gdy temat ten powrócił do polskiej debaty publicznej za sprawą partii rządzącej.

Z badania wynika, że "w ciągu niemal dwóch lat, które upłynęły od poprzedniego badania, poparcie Polaków dla domagania się przez Polskę od Niemiec reparacji za straty poniesione podczas II wojny światowej znacząco wzrosło (o 15 punktów procentowych)".

[polecam:https://niezalezna.pl/284615-morawiecki-przypomnial-niemcom-o-reparacjach-wojennych-to-nie-jest-sprawiedliwe-nie-moze-tak-zostac]

W trzeciej dekadzie sierpnia 69 proc. badanych wyraziło opinię, iż Polska powinna domagać się od Niemiec reparacji (odszkodowań) za straty poniesione podczas II wojny światowej, z czego 42 proc. jest o tym zdecydowanie przekonanych. Przeciwna temu jest obecnie nieco ponad jedna piąta badanych (21 proc., od października 2017 r. to spadek o 15 punktów procentowych).

CBOS zauważył, że "tak jak poprzednio stosunek do kwestii domagania się przez Polskę reparacji wojennych od Niemiec za straty poniesione podczas II wojny światowej istotnie różnicuje przede wszystkim orientacja polityczna, a przede wszystkim deklarowane usytuowanie na osi lewica–centrum–prawica".

"Ubieganie się o reparacje popiera ogromna większość (88 proc.) osób deklarujących prawicowe poglądy polityczne, przy czym 61 proc. jest zdecydowanie za takim działaniem. Zwolennikami domagania się reparacji od Niemiec jest też większość badanych o poglądach centrowych (64 proc.) oraz respondentów niepotrafiących określić swoich poglądów na osi lewica–centrum–prawica (61 proc.)"

- wynika z badania CBOS.

[polecam:https://niezalezna.pl/288693-niemiecki-prezydent-nie-chce-debaty-na-temat-reparacji-dla-polski-jak-to-wytlumaczyl]

Z kolei respondenci identyfikujący się z lewicą częściej są natomiast przeciwnikami niż zwolennikami wysuwania roszczeń odszkodowawczych wobec Niemiec (48 proc. wobec 41 proc.). CBOS podkreślił, iż – w porównaniu z październikiem 2017 r. – poparcie dla domagania się przez Polskę reparacji wojennych od Niemiec wzrosło znacząco we wszystkich wyróżnionych grupach.

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 22–29 sierpnia 2019 roku na liczącej 974 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl