Po wygranej z Holandią głos zabrał trener biało-czerwonych Mike Taylor:

Jestem zadowolony z tego zwycięstwa i meczu, bo mogłem jeszcze sprawdzić kilku zawodników. Słabsza, wolniejsza była w naszym wykonaniu pierwsza połowa spotkania, ale w drugiej zagraliśmy znacznie lepiej. Zrobiliśmy krok do przodu, by możliwie najlepiej zaprezentować się na mistrzostwach świata. Brakuje nam jeszcze regularności, ale od początku przygotowań pozytywnie oceniam proces zgrywania młodzieży z doświadczonymi zawodnikami. W dzisiejszym meczu urazu kostki doznał Adam Hrycaniuk, ale mam nadzieję, że nie jest to nic poważnego. Nie mogę się już doczekać wylotu do Chin, bo wspaniałe pracuje mi się z tą grupą zawodników.

Polska wygrywa z Holandią i rusza do Chin

Mateusz Ponitka dość krytycznie ocenił ostatni w kraju sparing:

Mimo zwycięstwa pozostaje niedosyt, bo mimo wszystko powinniśmy wejść w ten mecz bardziej agresywnie i zdecydowanie ograniczyć liczbę strat. Niewątpliwie gdzieś w głowach pozostaje chęć uniknięcia jakiegoś urazu, stąd może pewna asekuracja. To jednak my jedziemy na mistrzostwa świata i powinniśmy dziś zagrać o wiele bardziej twardo. Mam nadzieję, że w Chinach będziemy już grać na sto procent i każdy z nas wychodząc z szatni będzie mógł sobie spojrzeć w oczy, że zrobił wszystko na co go stać.

W MŚ biało-czerwoni zagrają w grupie A w Pekinie z Wenezuelą (31 sierpnia, godz. 10.00 czasu polskiego), Chinami (2 września, 14.00) oraz z Wybrzeżem Kości Słoniowej (4 września, 10.00). Dwa czołowe zespoły zakwalifikują się do rywalizacji o miejsca 1-16, pozostałe grać będą o lokaty 17-32.

Polacy w mundialu wystąpią po raz drugi w historii. W 1967 roku w Urugwaju ekipa legendarnego szkoleniowca Witolda Zagórskiego uplasowała się na piątym miejscu wśród 13 drużyn.