Biznesmen na hulajnodze?

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Przedsiębiorca może rozliczyć w podatkowych kosztach wydatki na nietypowe środki transportu - informuje dziś "Rzeczpospolita".

Jak podaje dziennik, fiskus potwierdza, że w podatkowych kosztach firmy można rozliczyć elektryczne hulajnogi. To pierwsza interpretacja w tej sprawie.

"Wystąpił o nią agent ubezpieczeniowy. Ma już w firmie samochód, ale często musi spotykać się z klientami w centrum miasta, gdzie niełatwo dojechać i znaleźć miejsce do parkowania (dodatkowo trzeba za nie płacić). Dlatego kupił elektryczną hulajnogę, która jest praktyczniejszym środkiem transportu. Zapłacił za nią 2 tys. zł i chce rozliczyć podatek w podatkowych kosztach" - pisze gazeta.

Wydatek na zakup hulajnogi, która będzie używana tylko w działalności gospodarczej, można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów - odpowiedział fiskus. Potwierdził, że nie trzeba jej amortyzować, czyli rozliczać przez kilka lat. Wydatek wrzucamy w koszty jednorazowo (interpretacja nr 0112-KDIL3-3.4011.242.2019.2.TW) - informuje gazeta.

Jakie jeszcze środki transportu można rozliczyć w podatkowych kosztach? Rower, nawet za 16 tys. zł (interpretacja nr 0114-KDIP3-1.4011.320.2018.2.KS1), łyżworolki (interpretacja nr 061-IPTPB4.4511.258.2016.1.MH) i skuter (interpretacja nr 0115-KDIT3-4011.214.2018.2.DB) - podaje czwartkowa "Rz".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Gruzja: Przerwane obrady parlamentu. Powodem... odór w sali plenarnej

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Silnie i nieprzyjemnie pachnąca substancja znalazła się dziś w sali plenarnej gruzińskiego parlamentu, co spowodowało przerwanie obrad. Opozycja oskarżona została o przeprowadzenie "chemicznego ataku na ustawodawców".

Jak pisze agencja AFP, niezidentyfikowana substancja miała woń trudną do zniesienia, co spowodowało, że parlamentarzyści musieli opuścić salę obrad. Gruzińska telewizja podała, że na miejsce przybyli eksperci kryminalistyczni, którzy pobrali próbki powietrza i po wywietrzeniu sali obrady zostały wznowione.

Według telewizyjnych przekazów o wniesienie do parlamentu cuchnącej substancji jest podejrzany poseł opozycji Lela Keburia, który wchodząc na salę obrad trzymał w ręku jakiś przedmiot, przykryty szalikiem. Incydent bada gruzińskie MSW pod kątem "próby umyślnego spowodowania ciężkich obrażeń ciała". Grozi za to od trzech do pięciu lat więzienia.

Dzisiejsza sesja plenarna była długo oczekiwana zarówno przez stronę rządzącą, jak i opozycję, bowiem parlament głosował w sprawie mianowania 14 sędziów Sądu Najwyższego. Opozycja uważa, że nowi sędziowie to "marionetki" partii rządzącej Gruzińskie Marzenie.

W drugiej połowie listopada w stolicy Gruzji, Tbilisi odbyły się wielotysięczne protesty, których uczestnicy domagali się zmiany ordynacji wyborczej z mieszanej na proporcjonalną. Policja używała armatek wodnych, zatrzymano kilkadziesiąt osób.

Opozycja uważa, że obecny system wyborczy faworyzuje partię rządzącą, która posiada 77 proc. mandatów w parlamencie po zdobyciu 48,7 proc. głosów w wyborach w 2016 r. W niedzielę 17 listopada w Tbilisi zebrało się ponad 20 tys. protestujących i była to największa w ostatnich latach opozycyjna demonstracja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl