Morawiecki przypomniał Niemcom o reparacjach wojennych. „To nie jest sprawiedliwe. Nie może tak zostać”

Mateusz Morawiecki / fot.Aleksiej Witwicki | Gazeta Polska

  

Podczas wywiadu, jakiego premier Morawiecki udzielił dziennikarzom koncernu medialnego Funke Mediengruppe padły mocne słowa. Szef polskiego rządu przypomniał, że nasz kraj nie otrzymał od Niemiec reparacji za straty poniesione w drugiej wojnie światowej.

"Polska nie otrzymała od Niemiec odpowiedniej rekompensaty za okrucieństwa drugiej wojny światowej. Straciliśmy sześć milionów ludzi - dużo więcej niż inne kraje, które dostały wysokie reparacje. To nie jest sprawiedliwe. Nie może tak zostać"

- mówił Morawiecki z rozmowie, której fragmenty zostały opublikowane dzisiaj m.in. na stronie internetowej największego regionalnego dziennika RFN "Westdeutsche Allgemeine Zeitung".

Polski premier nie podał sumy, której Polska oczekiwałaby od Niemiec. Wysokość strat szacuje sejmowy zespół ds. reparacji.

"Jest dużo do przeanalizowania. Niemcy starli z powierzchni ziemi ponad tysiąc polskich wsi. Dokładnie ustalimy sumę, której będziemy się domagać"

- zapowiedział szef rządu RP.

Pytany o umowę, zgodnie z którą Warszawa w 1953 roku zrezygnowała z odszkodowań, odrzekł, że jest ona nieważna. "Był to układ między Polską a NRD, którego nie uznajemy. Oba kraje były częścią bloku sowieckiego" - uzasadnił.

"Westdeutsche Allgemeine" przypomina, że w stosunku do całkowitej liczby ludności Polska poniosła najwyższe straty w drugiej wojnie światowej. Również zniszczenia materialne były bardzo duże. Warszawa została zrównana z ziemią - pisze "WAZ" i nadmienia, że wstępne ustalenia sejmowego zespołu zajmującego się szacowaniem strat opiewały na 850 mld euro.

Minister spraw zagranicznych RP Jacek Czaputowicz powiedział w poniedziałek w wywiadzie dla agencji dpa, że Polska była dyskryminowana w procesie wypłacania przez Niemcy reparacji po drugiej wojnie światowej. Jak przypomniał, Polska została zmuszona przez Związek Sowiecki do wyrównania - poprzez dostawy węgla - tego, co otrzymała z sowieckiej strefy okupacyjnej na podstawie uzgodnień w Poczdamie. A w latach 90. ubiegłego wieku Niemcy naciskały na Warszawę, aby do tej sprawy nie wracać.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Konfederacja chce unieważnić wybory

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Konfederacja złożyła do Sądu Najwyższego protest wyborczy, domagając się unieważnienia wyborów parlamentarnych. - Chcemy powtórzenia wyborów w niektórych okręgach - powiedział Robert Winnicki dziś w Radiu Zet.

"Chcemy powtórzenia wyborów w niektórych okręgach, w których w wyniku propagandy TVP nasi kandydaci nie zostali posłami"

- powiedział Robert Winnicki w niedzielnej audycji w Radiu Zet.

Według ugrupowania, TVP bezprawnie nie wykonała prawomocnego postanowienia sądu dot. opublikowania przed wyborami sondaży, w których Konfederacja przekroczyła próg wyborczy.

"W związku z tym, że zwłaszcza telewizja rządowa dopuściła się rozlicznych manipulacji, połamania prawa wyborczego, dopuściła się tak naprawdę największego zamachu na wolne, demokratyczne wybory, jakie były po roku 1989, dlatego w tej sprawie będziemy interweniować" - zapowiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie jeden z liderów Konfederacji, prezes Ruchu Narodowego, poseł Robert Winnicki.

Michał Wawer z Konfederacji uważa, że to jest nie tylko "rażące złamanie prawa".

"Tutaj doszło do otwartego zignorowania, zlekceważenia prawomocnego wyroku sądowego, naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego. To nie było jakieś "nagięcie prawa, falandyzacja", jakaś odmienna interpretacja, czy kruczek prawny. To było bezczelne zignorowania prawomocnego wyroku, bez podania jakiegokolwiek uzasadnienia, czy choćby próby usprawiedliwienia swojego zachowania"

- podkreślił Wawer.

Robert Winnicki powiedział, że w trakcie kampanii wyborczej TVP w kontekście Konfederacji "zdarzało się nie tylko przemilczeć, ale też dużo nakłamać. Przegrali kilka procesów wyborczych, z których części nie wykonali".

"Gdyby TVP i ogólnie media rzetelnie informowały o kampanii Konfederacji, to mielibyśmy 8, 9, może 10 proc. głosów i nie 11 posłów, ale 45" - dodał Winnicki. "Teraz zaczęli nas zapraszać, ponieważ liczą, że nasi wyborcy zagłosują na kandydata PiS-u w najbliższych wyborach prezydenckich" - skomentował polityk.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl