Udział takich poważnych wypadków jest w Bułgarii ponad 11-krotnie wyższy w porównaniu z Maltą, która zajmuje ostatnie miejsce w unijnej statystyce wypadków drogowych. Bułgaria wyprzedza Rumunię, też słynącą z niezdyscyplinowanych kierowców.

Główną przyczyną dużej liczby wypadków jest przekraczanie maksymalnej dozwolonej prędkości. W ubiegłym roku takich naruszeń było 286 tys., a w pierwszych siedmiu miesiącach bieżącego roku – o 114 tys. więcej.

W Bułgarii działa 220 kamer drogowych, a w sierpniu uruchomiono dodatkowo 22. Do końca jesieni drogówka na zainstalować kolejnych 80. Nową metodą policji jest mierzenie przeciętnej prędkości na dłuższych odcinkach. Według szefa policji Christo Terzijskiego skutki kontroli tego typu powinny być bardziej miarodajne niż mierzenie prędkości w konkretnym miejscu.

Według szefa policji drogowej Antona Rapczewa, polscy kierowcy, jeżdżący w Bułgarii tranzytem i podczas spędzania wakacji, są na ogół zdyscyplinowani.

"Nie można mówić, że w naszych statystykach polscy kierowcy samochodów osobowych należą do osób poważnie łamiących przepisy drogowe"

– powiedział.

"Całkiem inna jest sprawa z kierowcami ciężarówek. W dążeniu do zaoszczędzenia czasu dopuszczają się oni licznych naruszeń" – dodał.

Oddzielnej statystyki pod względem narodowości kierowców policja drogowa nie prowadzi, jednak zdaniem Rapczewa po tureckich i rumuńskich kierowcach ciężarówek polscy są wśród najbardziej niebezpiecznych dla ruchu.