Grzegorz Schetyna stwierdził też, że za rozdzieleniem tych funkcji opowiadał się prezydent Lech Kaczyński.

Rzecznik PiS powiedziała na popołudniowej konferencji prasowej, że Lech Kaczyński zawetował ustawę o rozdzieleniu funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, a następnie weto to głosami ówczesnej większości sejmowej zostało odrzucone.

"Uważamy, że tego rodzaju podpieranie się autorytetem śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i przypisywanie mu słów, postaw i działań, które nie miały miejsca jest nikczemne i haniebne. Połączenie tych funkcji było naszym postulatem wyborczym, na to umówiliśmy się z Polakami i to zrealizowaliśmy"

- mówiła Anita Czerwińska.

Zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel stwierdził, że pomysł rozdzielenia tych funkcji "budzi wątpliwości natury konstytucyjnej".

"My jako Prawo i Sprawiedliwość uważamy, że byłoby to działanie niekonstytucyjne. Dlaczego? Dlatego że polska konstytucja w sposób jasny i wyraźny określa, że wśród zadań i odpowiedzialności Rady Ministrów jest zapewnienie bezpieczeństwa wewnętrznego i porządku publicznego w państwie" 

- wyjaśnił.

Fogiel dodał, że funkcje które pełni prokuratura "w sposób oczywisty należą do tego zakresu zapewniania bezpieczeństwa wewnętrznego i porządku publicznego, więc wyłączenie tych kompetencji spod jurysdykcji Rady Ministrów byłoby pójściem wbrew temu, co twórcy konstytucji mieli na myśli".