Stowarzyszenie Pro Humanum kontratakuje. TW będzie się bronić

zdjęcie ilustracyjne / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Pro Humanum zapowiada podjęcie kroków prawnych wobec osób, które opisują sprawę jego prezes Jolanty Lange. Przypomnijmy, że szefowa stowarzyszenia była w przeszłości tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie Panna.

Do końca tygodnia wydamy oświadczenie. Jesteśmy wstrząśnięci tą falą hejtu, jaka się przelewa. Kontaktujemy się z prawnikami – usłyszeliśmy wczoraj w siedzibie stowarzyszenia, gdy zapytaliśmy, czy zamierza ono podjąć jakiekolwiek działania. Mężczyzna, który z nami rozmawiał, nie umiał powiedzieć jednak, jakie nieprawdziwe informacje pojawiły się w mediach. Tymczasem, jak ustalili dziennikarze, Jolanta Lange w przeszłości nazywała się Jolanta Gontarczyk i była tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Panna”. Informację jako pierwszy podał Artur Stelmasiak związany z tygodnikiem „Niedziela”.

„Kiedyś rozpracowywała »S«, Polonię niemiecką i ks. Blachnickiego (umarł po spotkaniu), a teraz szerzy tolerancję i wspiera ruch LGBT za pieniądze od Trzaskowskiego”.
- napisał Artur Stelmasiak na Twitterze.

W agenturalnej działalności w latach 80. pomagał jej mąż, Andrzej, również TW o pseudonimie Yon. Wczoraj sprawę komentował m.in. Piotr Woyciechowski.

Najpierw zajmował się dość skomplikowanymi kombinacjami operacyjnymi, zmierzającymi do zwalczania ambasad niemieckich na terenie Polski. Był bardzo dobrze wyszkolony, świadomy, niebezpieczny, w pełni sterowalny, chętnie podejmujący działalność z pełną inicjatywą. Współpraca Jolanty Gontarczyk zaczęła się trzy lata później, a do werbunku osobiście doprowadził jej mąż, który bał się, że jeśli do tego nie dojdzie, to zostanie przez nią nieświadomie zdekonspirowany
– mówił ekspert.

Zdaniem Woyciechowskiego pani Jolanta kontynuuje swoje dzieło.

Tylko już nie w wymiarze agenturalnym, a jawnym – przeciwko Kościołowi katolickiemu i chrześcijaństwu. To jest główny cel.
- stwierdził Wojciechowski.

Rola małżeństwa Gontarczyków w śmierci ks. Franciszka Blachnickiego do dzisiaj jest tajemnicą. Według relacji świadków duchowny, twórca Ruchu Światło-Życie, dowiedział się, że jego współpracownicy są wtykami SB. W nocy przed śmiercią rozmawiał z małżeństwem Gontarczyków. Według świadków uczestnicy rozmowy krzyczeli na siebie. Rano duchowny został znaleziony w ciężkim stanie, a małżeństwo wyszło i natychmiast zerwało kontakt z całym środowiskiem. To sprawia, że wiele osób stawia tezę o tym, że ksiądz został otruty, chociaż dowodów na potwierdzenie tej tezy nie znaleziono. Oficjalnie w karcie zgonu podano wersję o zatorze płucnym. Dzisiaj Jolanta Lange jest działaczką na rzecz równouprawnienia i korzysta z grantów m.in. miasta stołecznego Warszawy. Jej stowarzyszenie m.in. brało udział w Warszawskich Dniach Różnorodności.

Takie organizacje tak naprawdę uaktywniają się, aby walczyć z obozem dobrej zmiany i konserwatywnymi wartościami w Polsce. Niegdyś z Kościołem walczyli właśnie komuniści, dziś są to często ci sami ludzie, ale w organizacjach pozarządowych.
- mówi nam poseł Robert Telus, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Członków i Sympatyków Ruchu Światło-Życie, Akcji Katolickiej oraz Stowarzyszenia Rodzin Katolickich.

Jolanta Lange, wcześniej Jolanta Gontarczyk, w III RP nie zniknęła z przestrzeni publicznej. Była m.in. radną sejmikową Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Po śledztwie IPN w sprawie śmierci ks. Blachnickiego postanowiła w 2008 r. zmienić nazwisko. Prezesem stowarzyszenia została w 2016 r. Wczoraj zapytaliśmy o reakcję miasta stołecznego Warszawy w tej sprawie. Na razie nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rosja zwróciła Ukrainie okręty wojenne. Admirał Woronczenko: Są ogołocone ze sprzętu

Kuter Nikopol / Автор: Міністерство оборони України - http://www.mil.gov.ua/news/2018/09/30/ukrainski-vms-vzyali-uchast-u-strategichnomu-komandno-shtabnomu-navchanni-kozaczka-volya-%E2%80%93-2018/, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=73293221

  

Okręty marynarki wojennej Ukrainy, przejęte przez Rosję w incydencie w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej, przed zwrotem ich właścicielowi zostały całkowicie ogołocone ze sprzętu - oświadczył dowódca ukraińskiej marynarki wojennej admirał Ihor Woronczenko.

- Rosjanie je zrujnowali. Pozdejmowali klosze na lampy, gniazdka elektryczne i sedesy. Niebawem pokażemy całemu światu barbarzyńskie podejście Rosjan

 - powiedział w środę telewizji 4. Kanał.

Według admirała trzy jednostki, które Rosja przekazała Ukrainie w poniedziałek, nie dotarły jeszcze do ukraińskich wód terytorialnych.

- Obecnie dopiero podchodzą do wód terytorialnych; dotrą do nich o godzinie 16 (15 w Polsce). One są holowane na bardzo niskiej prędkości. Nie poruszają się samodzielnie - relacjonował Woronczenko.

Rosjanie oddali Ukraińcom trzy jednostki, które zajęli po ich ostrzelaniu w listopadzie 2018 r. Są to kutry Nikopol i Berdiansk oraz holownik Jany Kapu. Wszystkie one są własnością ukraińskiej marynarki wojennej.

Rosjanie zaatakowali ukraińskie okręty, gdy próbowały one przepłynąć z Morza Czarnego na Morze Azowskie przez łączącą je i kontrolowaną przez Rosję Cieśninę Kerczeńską. Jednostki zostały przejęte, a 24 członków ich załóg aresztowano.

Marynarze wrócili do kraju 7 września w ramach wymiany osób aresztowanych i skazanych w Rosji i na Ukrainie, która objęła po 35 osób z każdej ze stron.

Zgodnie z umowami dwustronnymi między Ukrainą i Rosją Morze Azowskie i Cieśnina Kerczeńska to wewnętrzne terytoria obu państw i oba państwa mają na nich swobodę żeglugi.

Uwolnienie marynarzy oraz zwrot okrętów nakazał Rosji w maju br. Międzynarodowy Trybunał Prawa Morza (ITLOS) w Hamburgu.

Według rosyjskich mediów zwrot Ukrainie jej okrętów wiąże się z rozpoczynającym się 9 grudnia w Paryżu szczytem czwórki normandzkiej (Ukraina, Rosja, Niemcy, Francja), poświęconym trwającemu od ponad pięciu lat konfliktowi na wschodzie Ukrainy.

W spotkaniu przywódców czterech krajów po raz pierwszy weźmie udział nowy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który w kampanii wyborczej obiecywał rodakom zakończenie konfliktu na linii Moskwa-Kijów. Będzie to jednocześnie pierwsze osobiste spotkanie Zełenskiego z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, którego udział potwierdził już Kreml.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl