75. rocznica likwidacji Litzmannstadt Getto

  

Kilkadziesiąt wydarzeń kulturalnych, religijnych i oficjalnych upamiętni 75. rocznicę likwidacji Litzmannstadt Getto. Obchody rozpoczną się w niedzielę, a główne uroczystości zaplanowano 29 sierpnia na Stacji Radegast w Łodzi, skąd w 1944 r. odszedł ostatni transport do Auschwitz.

Historia łódzkiego getta to jedna z najważniejszych lekcji historii dotyczących II wojny światowej. Powinniśmy o niej pamiętać i Łódź pamięta w sposób szczególny, tworząc Centrum Dialogu i Park Ocalałych – miejsce pamięci o ludziach, którzy budowali nasze miasto. Trudno bowiem wyobrazić sobie historię Łodzi bez historii losów tysięcy mieszkańców pochodzenia żydowskiego. 

– podkreślił wiceprezydent Łodzi Krzysztof Piątkowski na wtorkowej konferencji, podczas której przestawiono program tegorocznych obchodów likwidacji Litzmannstadt Getto.

Prezydent zachęcił wszystkich łodzian do aktywnego uczestniczenia w wydarzeniach upamiętniających osoby, którym Łódź tak wiele zawdzięcza.

Pokażmy, że pamiętamy o wszystkich byłych łodzianach i członkach ich rodzin, którzy odwiedzą nas w najbliższych dniach. 

– zaapelował.

Jonanna Podolska, dyrektor organizatora obchodów Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi zaznaczyła, że tegoroczny program jest wyjątkowo bogaty. Historię sprzed 75 lat przez osiem dni przypomni szereg wydarzeń: spotkań z ocalałymi i historykami, koncertów, projekcji filmowych, prezentacji publikacji, wystaw, spacerów po miejscach pamięci.

Obchody będą miały szczególny wymiar, bo bardzo ważne jest, że uczestniczą w nich ocalali z Litzmannstadt Getto i kolejne pokolenia ich rodzin. Przyjedzie kilku wspaniałych gości, m.in. ocalały Marian Turski, z którym zaplanowaliśmy spotkanie, Leon Weintraub, Josef Buchmann. Mamy nadzieję, że kadisz odmówi Jehuda Widawski, który niedawno skończył 100 lat. 

– mówiła.

Cykl przedsięwzięć zainagurowany zostanie w niedzielę otwarciem wystawy w archikatedrze "I ciągle widzę ich twarze". Tego dnia zaplanowano też spacery po cmentarzu żydowskim i Stacji Radegast, nabożeństwa oraz wernisaż ekspozycji fotografii "Ślady" autorstwa Georgii Nowak, wnuczki jednego z ocalałych.

28 sierpnia zaplanowano Dzień Ocalałych. W jego ramach będzie można m.in. wziąć udział w spacerze po Parku Ocalałych, odsłonięciu Pomnika Drzewa dedykowanego Halinie Elczewskiej, pomysłodawczyni sadzenia drzewek pamięci przez ocalałych z Litzmannstadt Getto, uroczystości nadania kolejnych 15 Drzew Pamięci oraz pokazie filmu "Mój najszczęśliwszy dzień".

Wieczorem 29 sierpnia zapraszamy do parku na koncert jazzowy Tęskniąc za domem..., inspirowany muzyką graną przez artystów ocalałych z łódzkiego getta tworzących zespół The Happy Boys. W czasie obchodów będziemy opowiadać nie tylko o tym, co wydarzało się w getcie, ale i o wielokulturowej Łodzi, w której jest wiele miejsc stworzonych przez łódzkich Żydów. 

– dodała Podolska.

Główne uroczystości upamiętniające ofiary i tragiczne wydarzenia z czasów II wojny światowej zaplanowano na 29 sierpnia na Stacji Radegast, gdzie w latach 1941-44 przywożono Żydów z Europy do getta w Litzmannstadt (nazwa nadana Łodzi przez okupantów). Z tego miejsca ruszały także transporty z ludnością żydowską do obozów zagłady.

Oficjalne uroczystości z udziałem ocalonych, rodzin ofiar oraz przedstawicieli władz państwowych i Łodzi poprzedzi zapalenie zniczy na Cmentarzu Żydowskim, skąd następnie wyruszy Marsz Pamięci na Stację Radegast. Po południu zaplanowano symboliczne wmurowanie kamienia węgielnego pod pierwszą w Polsce powojenną synagogę.

Litzmannstadt Getto zostało utworzone przez Niemców w lutym 1940 r. Było ono drugim co do wielkości w Polsce - po warszawskim - i najdłużej istniejącym gettem na ziemiach polskich. Początkowo zamknięto w nim 160 tys. osób. Później trafiło do niego wielu żydowskich intelektualistów z Czech, Niemiec, Austrii i Luksemburga oraz 5 tys. Romów z Austrii. Łącznie w getcie znalazło się ok. 220 tys. osób.

Przez pięć lat z głodu i wyczerpania zmarło prawie 45 tys. osób. W styczniu 1942 r. rozpoczęły się masowe deportacje mieszkańców getta do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem, gdzie zamordowano w sumie 70 tys. osób, a następnie do Auschwitz-Birkenau.

Całkowita likwidacja Litzmannstadt Getto nastąpiła w sierpniu 1944 r. Według różnych źródeł, ocalało z niego jedynie od 7 do 13 tys. osób.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: pap.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Przestańmy się w końcu bać, to nasze miasta! Prof. Nalaskowski w „Wywiadzie z chuliganem”

zdjęcie ilustracyjne / Fot. archiwum Aleksandra Nalaskowskiego

  

To kolejny po Zofii Klepackiej sportowiec, który przeciwstawił się inwazji LGBT. Prof. Aleksander Nalaskowski jako ciężarowiec był rekordzistą Polski w podrzucie, a potem trenerem jazdy konnej. - Dzięki mojej sprawie policzyliśmy się. Jest nas naprawdę dużo. Przestańmy się w końcu bać. Nie można mówić, że król ma piękne szaty, jak jest nagi. Mówmy jasno: to jest nienormalne, my tego nie chcemy, nie pozwalamy, to są nasze miasta – powiedział w „Wywiadzie z chuliganem” Piotra Lisiewicza. Premiera 50-minutowej rozmowy o historii życia profesora, którego felieton zelektryzował Polskę, dziś o 22.30 w Telewizji Republika.

- Pokazaliśmy politycznej poprawności granicę, za którą jest społeczny gniew. Scenariusz, który spełnił się w wielu państwach zachodnich, został przez to przyhamowany. Nie przez felieton, bo przecież wszyscy tak myślą, jak ja napisałem. Tak naprawdę bohaterem nie jest Nalaskowski, tylko ci, przeciwstawili się zawieszeniu mnie na Uniwersytecie, te 32 tysiące osób, które podpisały się z imienia i nazwiska, że nie godzą się na kneblowanie wolności słowa

– tak profesor podziękował tym, którzy go poparli, w wyniku czego rektor przywrócił go do pracy na Uniwersytecie Toruńskim.

Pytany o to, czy naruszył „godność profesora” i zasłużył na karę, odpowiedział:

- Czy gdyby powiedział to chłop, to Kosiniak-Kamysz stwierdziłby, że zawieszamy go na jego polu? A gdyby powiedział to maszynista, to mu za karę przyspawamy parowóz do szyn? A profesorowi nie wolno, bo okazuje się że ja uderzam w jakąś godność.  A na pytam, czy godne są plagiaty, za które nikt nigdy nie wyleciał z pracy, a nawet nie odebrano stopni naukowych? Czy godne profesora jest bycie wieloletnim współpracownikiem SB? Czy godne profesora jest pisanie analiz na Zachód, w których fałszuje się wyniki badań?

„Wywiad z chuliganem” jest koprodukcją Radia Poznań i Telewizji Republika. W radiu słuchać można go w każdą sobotę o 16.00, telewizyjna premiera w Republice w niedzielę o 22.30.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalena.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl