Z zagranicy napływają wyrazy wsparcia dla abp. Jędraszewskiego. Sprawa ma szerszy wymiar

Abp Marek Jędraszewski / fot. Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska; Domena publiczna

  

Abp Marek Jędraszewski, który w bezkompromisowy sposób określił zagrożenie mogące płynąć ze strony ideologii LGBT, otrzymał wsparcie ze strony episkopatów krajów Środkowej i Wschodniej Europy. Czy głosy poparcia Kościołów z państw naszego regiony oznaczają coś więcej? - Kraje sąsiadujące z nami, kraje międzymorza, patrzą na Polskę jako niekwestionowanego lidera (...) myślę, że może dotyczyć to także [sfery] wartości - powiedziała w programie Tomasza Sakiewicz "Dziennikarski poker" wicemarszałek Senatu, Maria Koc.

Abp Marek Jędraszewski stał się celem ataków środowisk lewicowo-liberalne oraz LGBT po słowach, jakie wypowiedział 1 sierpnia w bazylice Mariackiej w 75. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego. Metropolita krakowski powiedział wówczas, że „czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie czerwona, ale tęczowa".

Głosy wsparcia dla arcybiskupa napłynęły z różnych stron z Polski oraz zagranicy. Z metropolita krakowskim solidaryzowali się biskupi z Czech, Słowacji, Węgier, a w ostatnim czasie także Ukrainy. "Za" abp. Jędraszewskim wstawił się także polski episkopat oraz wierni, którzy licznie zgromadzili się kilkanaście dni temu w Krakowie, by wziąć udział w modlitewnym wsparciu dla metropolity.

Dziś temat szerokiego wsparcia dla abp. Marka Jędraszewskiego ze strony zagranicznych episkopatów był tematem rozmowy Tomasza Sakiewicz z senator Marią Koc w programie "Dziennikarski poker".

Przez ostatnie kilka tygodni debatę rozpalała sprawa tej rewolucji LGBT, czy lewicowej rewolucji, która przetacza się przez Polskę. (...) Ta sprawa, poza tym że wywołała ogromne emocje, wywołała coś, co ja uważam za ogromne dobro - solidarną postawę episkopatów Kościołów katolickich z Europy Środkowej. Mamy pięć episkopatów, które wystąpiły w obronie abp. Marka Jędraszewskiego, ale tak naprawdę w dużo większej sprawie. Dali świadectwo wiary, świadectwo tego, czego bronią - episkopat polski, czeski, słowacki, węgierski, ukraiński. Dołączają też inni biskupi, z krajów bałtyckich (...) Generalnie mówimy o Europie  Środkowo-Wschodniej. Czy to coś znaczy? Czy jest to ruch integracyjny w tym regionie, czy jest tu jakaś wspólnota, czy to wspólne doświadczenie komunizmu? Skąd wspólne, solidarne i dosyć mocne wystąpienia właśnie tych Kościołów

  - pytał redaktor naczelny "Gazety Polskiej".

- One mogą w pierwszej chwili zaskakiwać, jednak z drugiej strony, kiedy spojrzymy, w jaki sposób Polska współpracuje w ostatnich latach ze swoimi najbliższymi sąsiadami, to widzimy, że jednak nasz kraj staje się tutaj liderem. Kraje sąsiadujące z nami, kraje międzymorza, patrzą na Polskę jako niekwestionowanego lidera, państwo z największym potencjałem - ludnościowym i gospodarczym w Europie Środkowej. Myślę, że to dotyczy nie tylko rozwoju gospodarczego, współpracy zagranicznej, budowania sojuszy na potrzeby UE, ale może też dotyczyć wartości

- stwierdziła wicemarszałek Senatu, Maria Koc.

[polecam:https://niezalezna.pl/283620-wytrwanie-w-nauczaniu-naszej-wiary-wielokrotnie-wywolywalo-gniew-wegierskie-wsparcie-dla-abp-jedraszewskiegoś

Senator zaznaczyła, że Kościoły m.in. na Słowacji oraz w Czechach nie są zbyt liczne, jednak widać, że dostrzegają one duże zagrożenie związane z rewolucją kulturową. 

- [Te Kościoły] widzą mocny głos polskiego Kościoła wypowiedziany ustami abp. Jędraszewskiego. Abp Jędraszewski powiedział te słowa bardzo odważnie, wypowiedział to, co myśli większość Polaków. Chwała mu za to, dobrze, że zostało to dostrzeżone także za granicą. Bo w obronie chrześcijańskich wartości, które nas ukształtowały, musimy stanąć wszyscy

- dodała Maria Koc.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zła restauracja nie otrzyma odszkodowania

zdjęcie ilustracyjne / suetot CC0

  

Amerykański portal turystyczny TripAdvisor wygrał dziś proces wytoczony mu w Barcelonie przez hiszpańskiego właściciela dwóch restauracji. Przedsiębiorca twierdził, że na portalu było zbyt dużo negatywnych opinii klientów o jego placówkach.

Sąd w Barcelonie orzekł, iż właściciel restauracji Marina Beach Club oraz Panorama w Walencji nie miał prawa żądać odszkodowania od władz portalu TripAdvisor, gdyż nie doszło do ingerencji administratorów w opinie zamieszczane na jego stronie o obu lokalach.

Sędzia zaznaczył, że nie doszło do złamania prawa, ponieważ „wszystkie filtry portalu działały poprawnie”. Oczyścił też amerykański portal z zarzutu o działanie w „złej wierze”.

W orzeczeniu sędzia wskazał, że restaurator miał możliwość zgłaszania poprawek dotyczących informacji o swoich placówkach. Wskazał, iż wycofanie opinii na ich temat byłoby działaniem na niekorzyść klientów.

Właściciel obu restauracji domagał się od portalu „odszkodowania za straty moralne” w wys. 660 tys. euro. Przedsiębiorca twierdził, że opinie internautów pojawiające się na portalu osłabiły wizerunek jego lokali.

W pozwie restaurator z Walencji oskarżył władze portalu o brak kontrolowania negatywnych komentarzy na temat swoich placówek gastronomicznych, a także o uniemożliwienie mu usunięcia swoich restauracji z grona lokali ocenianych przez użytkowników strony TripAdvisor.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl