Brudne powietrze… niszczy psychikę

zdjęcie ilustracyjne / pixel2013 CC0

  

Zanieczyszczenie powietrza może mieć znaczący wpływ na zdrowie psychiczne narażonych na nie osób – wynika z międzynarodowych badań, opublikowanych w „PLOS Biology”. Część recenzentów publikacji z rezerwą podchodzi do wyników analizy.

Choroby psychiczne, np. takie jak schizofrenia, mają złożone podłoże. W grę wchodzą predyspozycje genetyczne, doświadczenia życiowe, wpływ środowiska i inne czynniki. Jest coraz więcej dowodów na to, że również zanieczyszczenie powietrza może być toksyczne dla mózgu. Ostatnie badania na gryzoniach wykazały, że gdy zwierzęta są narażone na zanieczyszczenia, małe cząstki stałe (drobny pył) przemieszczają się do mózgu przez nos i płuca. U zwierząt tych stwierdzono również oznaki upośledzenia funkcji poznawczych i objawy behawioralne podobne do depresji.

Najnowsze badania, przeprowadzone przez międzynarodowy zespół naukowców, bazują na analizie dużych zbiorów danych z USA i Danii. Wyniki sugerują możliwy związek między narażeniem na zanieczyszczenie środowiska a wzrostem występowania zaburzeń psychicznych.

Jak się okazało, zła jakość powietrza była związana z częstszym występowaniem choroby afektywnej dwubiegunowej i poważnej depresji zarówno w populacji amerykańskiej, jak i duńskiej. W Danii narażenie na zanieczyszczone powietrze w ciągu pierwszych dziesięciu lat życia wiązało się z ponaddwukrotnym wzrostem częstości występowania schizofrenii i zaburzeń osobowości.

- Nasze badanie pokazuje, że życie na terenach zanieczyszczonych, szczególnie na wczesnym etapie życia, wiąże się z zaburzeniami psychicznymi zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i Danii

- powiedział Atif Khan, pierwszy autor nowego badania. Jego zdaniem zagadnienie wymaga dalszych badań, aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób środowisko przyczynia się do zaburzeń neurologicznych i psychiatrycznych.

Jak wyjaśnił kierujący badaniami Andrey Rzhetsky, postawiona przez naukowców hipoteza zakładała, że zanieczyszczenia mogą wpływać na mózg powodując procesy zapalne, które – jak wcześniej wykazały badania na zwierzętach - mogą wywoływać objawy podobne do depresji.

Nie obyło się bez kontrowersji. - To badanie nad zaburzeniami psychicznymi jest sprzeczne z intuicją i wywołało znaczny opór ze strony recenzentów - powiedział Rzhetsky. Rzeczywiście, podzielone opinie ekspertów-recenzentów skłoniły PLOS Biology do zamówienia specjalnego artykułu towarzyszącego od prof. Johna Ioannidisa z Uniwersytetu Stanforda (Ioannidis nie ma związku z badaniem, ale pomógł czasopismu w procesie redakcyjnym).

- Przyczynowy związek zanieczyszczenia powietrza z chorobami psychicznymi jest intrygującą możliwością. Pomimo analiz obejmujących duże zbiory danych, dostępne dowody mają poważne wady, a długa seria potencjalnych stronniczości może unieważnić zaobserwowane powiązania - ocenia Ioannidis w swoim komentarzu. - Konieczne są dalsze analizy przeprowadzone przez wielu badaczy, w tym przeciwników.

Rzhetsky ostrzegł również, że znaczące powiązania między zanieczyszczeniem powietrza a zaburzeniami psychicznymi odkryte w badaniu niekoniecznie oznaczają związek przyczynowy, i dodał, że konieczne są dalsze badania, aby ocenić, czy jakiekolwiek skutki zanieczyszczenia powietrza mają wspólne ścieżki z innymi zjawiskami wywołanymi stresem.

Wcześniejsze badania innych autorów sugerowały między innymi, że dzieci matek narażonych na zanieczyszczenia powietrza w okresie ciąży mają niższy iloraz inteligencji w porównaniu do dzieci z grupy kontrolnej; częściej występuje u nich nadpobudliwość (ADHD) oraz trudności z kontrolowaniem emocji i gorsze kompetencje społeczne. Częściej też rozwijają się choroby ze spektrum autystycznego (ASD).

U dzieci i młodzieży oddychanie zanieczyszczonym powietrzem może powodować upośledzenie funkcji poznawczych, pamięci oraz inteligencji, sprzyja też depresji. Wyższe zanieczyszczenie powietrza przekłada się na gorsze wyniki egzaminów szkolnych.

Dorosłym w bardziej zanieczyszczonych regionach lekarze wystawiają więcej recept na leki psychiatryczne. Możliwy jest również związek pomiędzy między stężeniem zanieczyszczeń powietrza a liczbą prób samobójczych. Amerykańskie badania wskazują na związek między poziomem zanieczyszczenia powietrza a poziomem przestępczości (ale tylko w przypadku przestępstw w użyciem przemocy). U narażonych na zanieczyszczenie powietrza osób starszych zaobserwowano przyspieszenie procesu starzenia się układu nerwowego oraz zwiększone ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sędzia wpadł na kradzieży w markecie. Izba Dyscyplinarna odrzuciła "publicystyczny wniosek"

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Do 23 kwietnia Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego odroczyła następną rozprawę w sprawie wrocławskiego sędziego Roberta W. oskarżonego o kradzież sprzętu elektronicznego. W celu zweryfikowania poprzednich opinii biegłych sąd postanowił przesłuchać dwóch psychiatrów oraz psychologa. Obrona oskarżonego powoływała się też na... spór między Sejmem a Sądem Najwyższym oraz prezydentem a Sądem Najwyższym. Wniosek jednak odrzucono, nazywając go "publicystycznym".

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego rozpoznawała dziś odwołanie od wyroku dyscyplinarnego w sprawie wrocławskiego sędziego sądu apelacyjnego Roberta W. w sprawie dotyczącej kradzieży sprzętu elektronicznego. O tym, że sędzia ma zostać usunięty z zawodu, nieprawomocnie orzeczono przed tym sądem w marcu ubiegłego roku.

W końcu lutego 2018 roku Sąd Najwyższy utrzymał decyzję niższej instancji o uchyleniu immunitetu W., co otworzyło prokuraturze drogę do postawienia zarzutów karnych. Proces karny w tej sprawie jest w toku przed sądem we Wrocławiu.

Według prokuratury, 4 lutego 2017 r. w markecie w Wałbrzychu sędzia W. - wspólnie z żoną Ewą - dokonał kradzieży dwóch głośników, dwóch pendrive'ów i kabla, zaś dwa dni później w markecie we Wrocławiu ukradł dwa głośniki, 13 pendrive'ów, dwie karty micro SD i słuchawki.

Wyrok został zaskarżony przez trzech obrońców sędziego. Jeden z nich argumentował, że w sprawie zaszła bezwzględna przyczyna odwoławcza, ponieważ ubiegłoroczny wyrok wydały osoby nieuprawnione do orzekania. Wśród innych zarzutów wymieniono m.in. uprzywilejowanie oskarżyciela jednej ze stron procesu, stronniczą ocenę dowodów, a także ograniczenie konstytucyjnego prawa do obrony.

[polecam:https://niezalezna.pl/262099-triki-sedziego-tego-co-wpadl-na-kradziezy-w-dziwny-sposob-chcial-sparalizowac-rozprawe]

Chodziło m.in. o nieuwzględnienia wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii lekarza psychologa oraz lekarzy psychiatrów. W. miałby być zbadany m.in. pod kątem kleptomanii oraz tego, czy w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów miał zdolność do rozpoznania ich znaczenia.

Na dzisiejszej rozprawie Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego wydała postanowienie dopuszczające dowód z przesłuchania lekarzy. Jak dodano, ma to na celu zweryfikowania tezy stawianej przez obrońców, zgodnie z którą poprzednie opinie wydane przez biegłych są niepełne. Kolejna rozprawa odbędzie się 23 kwietnia.

Wcześniej sąd nie uwzględnił innego wniosku obrony, która chciała odroczenia rozprawy, argumentując to sporem kompetencyjnym między Sejmem a Sądem Najwyższym oraz prezydentem i Sądem Najwyższym. Zdaniem zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów sędziego Przemysława Radzika wniosek miał charakter "publicystyczny" i był bezprzedmiotowy dla toczącej się sprawy.

- Trybunał Konstytucyjny w wyroku z marca 2019 roku w ostateczny sposób wypowiedział się co do zgodności z konstytucją wyboru członków KRS, więc nie ma co tutaj jeszcze raz tego ustalać

 – dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/205826-sedzia-podejrzany-o-kradziez-nie-uniknie-odpowiedzialnosci-sn-podtrzymal-decyzje-min-o-jego-zawieszeniu]

- Nie sposób przyjąć, by istniał obowiązek lub uzasadniona możliwość wstrzymania się od orzekania przez Sąd Najwyższy w Izbie Dyscyplinarnej, a także podstawa do odraczania wyznaczonych poprzednio rozpraw i posiedzeń

– uznał sędzia Jan Majchrowski.

W uzasadnieniu nieprawomocnego wyroku z 2019 roku sędzia Sądu Najwyższego Małgorzata Bednarek podkreślała, że sposób dokonania kradzieży nie pozwala na jakiekolwiek wątpliwości, a czyny sędziego Roberta W. polegały na jaskrawym naruszeniu porządku prawnego.

- Sędzia swym zachowaniem powinien dawać przykład, a pospolita kradzież tego przykładu nie daje

 - podkreśliła, przypominając, że w tej sprawie doszło do złapania sędziego na gorącym uczynku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts