Na ten koncert czekali polscy fani! Metallica wystąpi na PGE Narodowym

Metallica w Londynie, 2017 r. / fot. Kreepin Deth - Praca własna/creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/

  

Amerykański zespół metalowy Metallica wystąpi w środę na stadionie PGE Narodowy w ramach trasy "WorldWired Tour". Wykonają m.in. przeboje "Nothing Else Matters", "One", "The Unforgiven" oraz piosenki z ostatniej płyty "Hardwired... to Self-Destruct".

To będzie już 12. koncert Metalliki w Polsce. Ostatni raz zagrali w zeszłym roku w Krakowie. Wykonali wtedy m.in. piosenki z ich ostatniej płyty "Hardwired... to Self-Destruct" z 2016 r.

W środę w Warszawie wystąpią w ramach tej samej trasy. "WorldWired Tour" trwa już 3 lata, do tej pory Metallica zagrała ponad 150 koncertów na czterech kontynentach. Obok materiału z płyty "Hardwired... to Self-Destruct" wykonują również swoje przeboje sprzed lat. W setliście trasy znalazła się m.in. kompozycja "Ride the Lightning" z drugiego albumu zespołu o tym samym tytule z 1984 r.

Zespół wykonał ten numer podczas swojej pierwszej wizyty w Polsce. Wystąpił 10 i 11 lutego 1987 r. w katowickim Spodku dla 8 tysięcy fanów. Supportem był wtedy polski Kat. Roman Kostrzewski, lider i wokalista Kata, wspominał w jednym z wywiadów: "Zdziwili się, że spotkało ich takie przyjęcie, albowiem podczas tamtej trasy grali w halach na jakieś 1000-1500 osób".

Potem Metallica występowała w Polsce m.in. razem z AC/DC i w ramach koncertu "Wielkiej Czwórki Thrash Metalu", kiedy na jednej scenie wystąpili wraz z Megadeth, Slayer i Anthrax. W środę w Warszawie fani będą mogli usłyszeć też m.in. kompozycje "One", "The Unforgiven", "Enter Sandman" i wielki przebój pierwszej połowy lat 90., "Nothing Else Matters". Na tej trasie Metallica gra też covery utworów popularnych w krajach, w których występują. W zeszłym roku w Krakowie wykonali "Wehikuł czasu" zespołu Dżem:

Koncertom Metalliki na tej trasie towarzyszy kilkudziesięciometrowy telebim, a podczas występów nie brakuje pirotechniki. Recenzenci ich tegorocznych koncertów pisali o występach: "metalowa ekstraklasa" (express.co.uk po koncercie w Londynie), "to było pełne dramaturgii i mocy oczyszczające show" ("The Guardian" o występie w Manchesterze), "jeśli ktoś miał wątpliwości, czy wiekowi muzycy rozbudzą publikę energetycznym show, to ten koncert je szybko rozwiał" ("Irish Times" po koncercie w Irlandii).

Historia Metalliki zaczęła się na początku lat 80. od spotkania wokalisty i gitarzysty Jamesa Hetfielda z urodzonym w Danii perkusistą Larsem Ulrichem. Debiutancki album "Kill ’Em All" wydali w 1983 r. Obok Ulricha i Hetfielda skład zespołu stanowili wtedy basista Cliff Burton i gitarzysta Kirk Hammett. Burton zginął w wypadku autobusu podczas wizyty zespołu w Szwecji w 1986 r. Jego miejsce zajął Jason Newsted, który grał z zespołem do 2001 r. Wtedy zastąpił go Robert Trujillo i to z nim Metallica przyjedzie do Polski.

W 1986 r. zespół wydał album "Master of Puppets", który magazyn "Time" umieścił na liście 100 najważniejszych płyt wszech czasów. Ich piąty krążek, "Metallica" zwana "Czarnym albumem" z 1991 r., tylko w USA sprzedał się w ponad 16 milionach egzemplarzy. "Hardwired...To Self-Destruct" nie powtórzyła tego sukcesu w Stanach, ale w Polsce czterokrotnie pokryła się platyną.

Supportem warszawskiego koncertu Metalliki będzie norweski zespół stoner rockowy Bokassa (w tym roku wydali swój drugi album "Crimson Riders") oraz Ghost. To szwedzki zespół metalowy, który zaprezentuje materiał z najnowszej płyty "Prequelle".Pierwszy support zacznie grać o godz. 17.45. Metallica ma wejść na scenę o godz. 20.15.

Podczas koncertów dach Stadionu Narodowego będzie otwarty. Z powodu wydarzenia na ulicach wokół stadionu nastąpią zmiany w ruchu i kursowaniu transportu miejskiego. Szczegóły na stronie warszawskiego ZTM. Wszystkie bilety na koncert zawierają dostęp do bezpłatnego pobrania MP3 z koncertu. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zwolennicy vs przeciwnicy jedności kraju. Tygodniowe burdy kosztowały już miliony euro WIDEO

zdjęcie ilustracyjne / print screen @CataloniaHelp1

  

Kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Katalonii wzięło dziś udział w Barcelonie w marszu na rzecz jedności Hiszpanii. Uczestnicy wydarzenia skandowali hasła przeciwko separatystycznym dążeniom regionu. Jednak wieczorem na ulicach miasta znów pojawili się zwolennicy oddzielenia się Katalonii. W efekcie trwających ponad sześć dni zamieszek, organizowanych przez katalońskich separatystów w Barcelonie, straty szacowane są na ponad 2,5 mln euro.

Marsz zgromadził wielu polityków ugrupowań centroprawicowych reprezentowanych w Kongresie Deputowanych, takich jak Partia Ludowa, Ciudadanos i Vox. Większość uczestników zgromadzenia pojawiło się z flagami Hiszpanii. Skandowano też hasła przeciwko separatystom oraz regionalnemu rządowi Quima Torry.

Przemawiający do tłumu szef Ciudadanos Albert Rivera wezwał socjalistyczny rząd Hiszpanii Pedra Sancheza do szybkich działań służących uspokojeniu sytuacji w Katalonii. Zaznaczył, że w efekcie rozpoczętych 14 października zamieszek w regionie panuje atmosfera lęku oraz niepewności.

- Ludzie boją się wyjść z domu, żeby odprowadzić dzieci do szkoły, czy iść otworzyć firmę (…). Potrzebujemy rządu, który chroni słabych

- powiedział pochodzący z Barcelony Rivera.

W efekcie trwających ponad sześć dni zamieszek w Barcelonie straty szacowane są na ponad 2,5 mln euro. W sobotę władze spółek transportowych poinformowały, że wartość zniszczonej infrastruktury metra, autobusów oraz przystanków autobusowych przekracza 210 tys. euro.

Dziś szef hiszpańskiego MSW Fernando Grande-Marlaska poinformował, że blisko połowę spośród około 600 rannych w zamieszkach w Katalonii stanowią policjanci. Stwierdził, że wszystkie policyjne formacje w Katalonii są zdeterminowane, by położyć kres przemocy i że będą działać stanowczo, aby zaprowadzić ład na ulicach miast regionu.

Z informacji MSW Hiszpanii wynika, że za zamieszkami w Katalonii stoi grupa około 400 aktywistów separatystycznych. Część z nich związana jest z radykalną organizacją pod nazwą Rada Obrony Republiki (CDR), która domaga się natychmiastowego ogłoszenia niepodległości Katalonii.

Dziś szef autonomicznego rządu Katalonii Torra wezwał po raz kolejny premiera Sancheza do rozmów na temat możliwości rozwiązania kryzysu w Katalonii. Odmówił jednak oczekiwanej przez Madryt deklaracji potępiającej sprawców zamieszek w regionie.

Protesty w Katalonii rozpoczęły się kilka godzin po poniedziałkowym skazaniu przez hiszpański Sąd Najwyższy dziewięciorga separatystycznych polityków z regionu na kary więzienia od 9 do 13 lat. Byli oni oskarżeni w trwającym od lutego procesie w związku z organizacją nielegalnego referendum niepodległościowego w Katalonii w 2017 roku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl