Policjant adoptował katowanego psa

/ policja.gov.pl

  

Policjant z Nowej Soli (Lubuskie) adoptował drugiego psa, okrutnie potraktowanego przez człowieka. Przygarnięte czworonogi nie miały szczęścia do swoich poprzednich właścicieli - były bite, kopane i niegodnie potraktowane – poinformował we wtorek rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.

"Aspirant Ernest Pondel pokazał jak wielkie ma serce dla skrzywdzonych czworonogów przez bezduszne zachowanie ludzi. Postanowił adoptować drugiego pieska - Barego, aby zapewnić towarzystwo swojej suczce o wdzięcznym imieniu Misia"

– powiedział Maludy.

Misia została odnaleziona przed trzema laty w lesie w rejonie przejazdu kolejowego w Nowej Soli. Była przywiązana do drzewa. Na szyi miała widoczne odbarwienia od paska, którym była przywiązana, a drzewo na wysokości kilkunastu centymetrów było pozbawione kory, co świadczyło o tym, że zdesperowane zwierzę próbowało się uwolnić.

Historia Barego też jest smutnym obrazem stosunku niektórych ludzi do zwierząt. Pies trafił do schroniska w zeszłym roku, po tym jak jego poprzedni właściciel znęcał się nad nim w okrutny sposób. Zwierzę było bite i kopane.

W obu tych przypadkach udało się uratować psy dzięki zgłoszeniom od ludzi wrażliwych na los zwierząt. Z kolei dzielnicowy z nowosolskiej komendy Ernest Pondel postanowił dać im nowy dom.

"Pieski momentalnie zżyły się ze sobą i stały się nierozłączną parą i dumą ich właściciela"

– dodał Maludy.

Rzecznik zaapelował, by informować policję o wszelkiego rodzaju przejawach okrucieństwa wobec zwierząt. Dodał, że osoby dopuszczające się tych czynów nie mogą liczyć na bezkarność.

Zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt, za znęcanie się nad nimi grozi do trzech lat więzienia, a w przypadku działania ze szczególnym okrucieństwem nawet do pięciu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Hongkong: szkoły nieczynne do kwietnia

/ amrothman

  

Szkoły w Hongkongu pozostaną zamknięte co najmniej do 20 kwietnia, by nie dopuścić do szerzenia się koronawirusa – poinformowały hongkońskie władze. Wciąż rośnie liczba zachorowań na Covid-19 poza Chinami kontynentalnymi.

Z powodu epidemii szkoły podstawowe i średnie oraz przedszkola w Hongkongu nie wznowiły pracy po przerwie z okazji Chińskiego Nowego Roku, który świętowano pod koniec stycznia. Najnowsza decyzja oznacza, że uczniowie nie wrócą do szkół co najmniej do Wielkanocy.

Wiele szkół w Hongkongu uruchomiło jednak naukę online i lekcje za pośrednictwem telekonferencji.

Sekretarz ds. edukacji Kevin Yeung zaznaczył, że pisemna część egzaminów DSE (miejscowy odpowiednik matury) rozpocznie się zgodnie z planem 27 marca. Wyniki egzaminów będą opóźnione do 15 lipca. Rząd postara się zapewnić piszącym test uczniom maseczki ochronne – przekazała publiczna stacja RTHK.

Uczniowie z Chin kontynentalnych powinni wrócić do Hongkongu co najmniej 14 dni przed egzaminem, gdyż tyle wynosi okres przymusowej kwarantanny.

W Hongkongu odnotowano jak dotąd 81 przypadków Covid-19 i dwa zgony spowodowane tą chorobą. W Chinach kontynentalnych koronawirus zabił już prawie 2,7 tys. osób.

Patogen szerzy się również w innych krajach, w tym we Włoszech, Iranie i Korei Południowej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts