Wicelider przyjechał do Kielc mocno osłabiony, jednak nie przeszkodziło to w wygranej. Na początku meczu „Portowcy” często gościli pod polem karnym Korony, ale pierwszą groźną sytuację stworzyli gospodarze. W siódmej minucie z około 30 metrów uderzył Rodrigo Zalazar, ale bramkarz gości był na posterunku. Minutę później trener Pogoni Kosta Runjaic został zmuszony do dokonania pierwszej zmiany. Kontuzjowanego Benedikta Zecha zastąpił Igor Łasicki.

Zespół ze Szczecina odpowiedział kilkoma groźnymi strzałami z dystansu, z którymi Paweł Sokół miał spore kłopoty, ale w 17. minucie młody bramkarz Korony nie miał już nic do powiedzenia. Po błędzie kieleckiej defensywy, Sebastian Kowalczyk mocnym uderzeniem z linii pola karnego dał prowadzenie szczecińskiej jedenastce.

Piękny gol 20-latka dał wygraną Pogoni

Od początku drugiej połowy spotkania Korona rzuciła się do ataku. W 48. min po strzale Jakuba Żubrowskiego Dante Stipica przeniósł piłkę nad poprzeczką. Cztery minuty później piłkarze Pogoni stracili piłkę w środkowej strefie boiska i kielczanie wyszli z groźną kontrą, jednak strzał Urosa Djuranovica obronił chorwacki bramkarz gości.

W 57. min Lettieri zdecydował się na podwójną zmianę: za Djuranovica i Zalazara na boisko weszli Marcin Cebula i Matej Pucko. 11 minut później włoski szkoleniowiec wykorzystał już limit zmian, za Erika Pacindę wprowadzając Michała Żyrę. Piłkarze Korony szturmowali bramkę rywala, ale nie potrafili rozmontować szyków obronnych ekipy ze stolicy województwa zachodniopomorskiego.

Goście zamknięci momentami na własnej połowie, ograniczali się do nielicznych kontr. Mimo że oddali inicjatywę drużynie z Kielc, zdołali utrzymać prowadzenie do końcowego gwizdka Tomasza Kwiatkowskiego. Pogoń wygrała w Kielcach 1:0 i umocniła się na pozycji wicelidera tabeli.

                            

Korona Kielce - Pogoń Szczecin 0:1

Bramka: 0:1 Sebastian Kowalczyk (17)

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów 6 019.