PKW zarejestrowała kolejne komitety wyborcze

/ flickr.com/Lukas Plewnia/CC BY-SA 2.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

  

Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała dzisiaj kolejne 8 komitetów, które będą mogły wystawić kandydatów w jesiennych wyborach parlamentarnych. W sumie są to już 31 komitety wyborcze.

Dziś Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała kolejne 8 komitetów. Są to: KW Jedność Narodu, KW Polska Lewica, KW Stronnictwa Ludowego "Ojcowizna" RP, KWW Konfederaci Razem, KWW Jedna Polska - Ruch Oddolny, KWW Lidia Staroń - Zawsze po stronie ludzi (zgłosił zamiar startu jedynie w wyborach do Senatu), KWW Patrioci i Samorządowcy (zgłosił zamiar startu jedynie w wyborach do Senatu) oraz KWW Przywrócić Prawo (zgłosił zamiar startu jedynie w wyborach do Senatu).

Komisja wezwała do usunięcia wad komitety: KWW #R Revolution, KW Partia Kierowców, KW Polskiej Partii Ochrony Zwierząt oraz KW Piast - Jedność Myśli Europejskich Narodów.

Wcześniej PKW zarejestrowała 23 komitety wyborcze, z czego 18 to komitety partyjne: KW Prawo i Sprawiedliwość, KW Konfederacja Wolność i Niepodległość, KW Odpowiedzialność, KW Zgoda, KW Akcja Zawiedzionych Emerytów Rencistów, KW II Rzeczpospolita Polska, KW Normalny Kraj, KW Polskie Stronnictwo Ludowe, KW Prawica, KW Samoobrona, KW Ślonzoki Razem (zgłosił zamiar startu jedynie w wyborach do Senatu), KW Unia Polityki Realnej, KW Wolni i Solidarni, KW Związku Słowiańskiego, KW Sojusz Lewicy Demokratycznej, KW Skuteczni Piotra Liroya-Marca, KW Narodowego Odrodzenia Polski (zgłosił zamiar startu jedynie w wyborach do Senatu), KW Alternatywa Społeczna.

Komisja zarejestrowała jeden komitet koalicyjny - KKW Koalicja Obywatelska PO .N IPL Zieloni.

Zarejestrowane zostały również 4 komitety wyborców: KWW Koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy, KWW Bezpartyjni Polacy, KWW Mniejszość Niemiecka, KWW Rafała Komarewicza (zgłosił zamiar startu jedynie w wyborach do Senatu).

PKW przyjmuje zgłoszenia o utworzeniu komitetu do 26 sierpnia.

Komitet wyborczy mogą tworzyć partie polityczne, koalicje partii i wyborcy. Od momentu zarejestrowania komitetu wyborczego może on rozpocząć zbieranie podpisów pod listami kandydatów. Lista kandydatów na posłów - zgodnie z Kodeksem wyborczym - powinna być poparta podpisami co najmniej 5 tys. wyborców stale zamieszkałych w danym okręgu wyborczym. Komitet wyborczy, który zgłosił listy kandydatów w co najmniej w połowie okręgów wyborczych dalsze listy może zgłaszać bez podpisów.

Zgłoszenie kandydata na senatora powinno być poparte podpisami co najmniej 2 tys. wyborców.

Wybory parlamentarne odbędą się 13 października. Polacy wybiorą na czteroletnią kadencję 460 posłów i 100 senatorów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto zostanie premierem Izraela?

/ PublicDomainPictures; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Prezydent Izraela Reuwen Riwlin rozpoczął konsultacje z przywódcami wszystkich partii politycznych, które po wyborach z 17 września dostały się do Knesetu, na temat ich rekomendacji na nowego szefa rządu.

W dużej mierze pełniący ceremoniale funkcje prezydent Izraela ma za zadanie wybrać polityka mającego największe szanse na utworzenie stabilnego rządu koalicyjnego. Choć zazwyczaj jest to zwykła formalność, tym razem Riwlin odgrywa kluczową rolę, gdy po wyborach wynik wskazuje, że żaden z czołowych kandydatów - ani dotychczasowy premier Benjamin Netanajhu, ani były szef sztabu generalnego Benny Gantz - nie uzyskał zdecydowanej większości mandatów, aby móc tworzyć koalicję

- zwraca uwagę agencja Associated Press.

"W tej sytuacji prezydent będzie bardzo, ale to bardzo zaangażowany w szczegóły. Będzie prosił o jasne odpowiedzi" - oświadczył w izraelskim radiu wojskowym główny doradca prezydenta Harel Tubi. "Myślę, że tym razem konsultacje zmieni w rozmowy, dzięki którym będzie można przedstawić inne możliwości, o których opinia publiczna jeszcze nie słyszała"

- dodał Tubi, nie precyzują o co dokładnie chodzi.

Centrolewicowy sojusz Niebiesko-Białych Gantza zdobył w wyborach 33 mandaty w liczącym 120 miejsc Knesecie, a prawicowy Likud Netanjahu 31 mandatów. Żadna z tych partii nie może zebrać większości parlamentarnej ze swoimi tradycyjnymi mniejszymi sojusznikami.

Decydującym czynnikiem wydaje się być były minister obrony Awigdor Lieberman i osiem miejsc, które zdobyła jego partia Nasz Dom Izrael (Israel Beitenu). Lieberman żąda szerokiego rządu jedności narodowej z dwiema głównymi partiami, czyli sojuszem Niebiesko-Białych i Likudem, który jest świecki; Lieberman wyklucza udział w rządzie ultraortodoksyjnych partii żydowskich. Wydaje się, że wyłania się tu kompromis między Niebiesko-Białymi a Likudem, choć oba ugrupowania nalegają, by stanąć na czele takiego rządu. Sprawą komplikuje odmowa Niebiesko-Białych zawarcia koalicji z Likudem na czele z Netanjahu, któremu grozi oskarżenie o korupcję

- wskazuje AP.

Pierwszym krokiem wyjścia z impasu są konsultacje prowadzone w rezydencji prezydenta, gdzie każda z partii jest proszona o przedstawienie swoich rekomendacji dotyczących nowego szefa rządu. Likud stracił poparcie w stosunku do kwietniowych, również przedterminowych wyborów, i przy obecnych warunkach może liczyć, ze swoimi tradycyjnymi sojusznikami, na 55 mandatów.

 

Uzyskując poparcie naturalnych i prawdopodobnych sojuszników Gantz może liczyć zaś na 57 mandatów. Jest to jednak wciąż za mało do uzyskania większości 61 miejsc w Knesecie i utworzenia większościowej koalicji rządowej.

 

Gantz będzie zatem potrzebował poparcia Zjednoczonej Listy partii arabskich, która po wyborach jest trzecią co do wielkości siłą z 13 mandatami. Ale Zjednoczona Lista tradycyjnie powstrzymywała się od otwartego popierania kandydata na premiera. Partie arabskie nigdy nie zasiadały w izraelskim rządzie, a jej lider Ajman Odeh, twierdzi, że zamierza zostać liderem opozycji w przypadku powstania rządu jedności. Odeh nie wykluczył jednak udzielenia swojej rekomendacji Gantzowi, aby udaremnić powstanie kolejnego rządu pod przywództwem Netanjahu, który oskarża mniejszość arabską w Izraelu o to, że jest "piątą kolumną" zagrażającą państwu. Byłby to pierwszy raz od 1992 r., kiedy partie arabskie odegrałyby rolę w procesie tworzenia rządu

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl