Lotnisko w Jasionce: zapłacisz za parking

  

Od najbliższej środy parking przy lotnisku w podrzeszowskiej Jasionce będzie płatny – poinformował prezes portu Adam Hamryszczak. Godzina parkowania ma kosztować 7 zł, a pozostawienia auta na dobę to wydatek w wysokości 39 zł.

Do tej pory parking przy lotnisku był bezpłatny, dlatego wielu pasażerów, którzy wylatują na dłuższy czas za granicę, zostawia na nim swoje auta. Dodatkowo pracownicy pobliskich firm także parkują przy lotnisku. Skutkuje to tym, że jest on niemal cały czas zapełniony. Dlatego władze lotniska postanowiły wprowadzić opłaty za parkowanie.

Przy lotnisku funkcjonować będą dwa parkingi - krótkoterminowy (P1) na ok. 560 aut oraz długoterminowy (P2) na niemal 300 samochodów. Godzina parkowania na P1 będzie kosztować 7 zł, a pozostawienie auta na dobę - 39 zł. Z kolei na parkingu długoterminowym będzie można zostawić samochód na osiem dni - wówczas kierowca zapłaci 69 zł.

Pozostawienie auta na 15 dni kosztować ma 129 zł, a na 21 dni - 179 zł.

Hamryszczak w lipcu br. na konferencji prasowej, na której informował o cenniku powiedział, że był on ustalany w odniesieniu do opłat, które obowiązują na innych lotniskach w kraju. „Nasze ceny są niższe niż na największych lotniskach w Polsce, ale porównywalne z tymi, które obowiązują na mniejszych portach jak Szczecin czy Bydgoszcz” – podkreślił wówczas prezes podrzeszowskiego lotniska.

Przetarg na wprowadzenie systemu opłat i zarządzanie parkingiem wygrała firma Apcoa Parking Polska, która specjalizuje się w tego typu rozwiązaniach. Będzie ona zarządzała parkingiem przy lotnisku w Jasionce przez trzy lata. System, który zostanie wprowadzony na parkingu, wyposażony będzie m.in. w kamery sczytujące tablice rejestracyjne. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Sensacja! Odkryto olbrzymie konstrukcje sprzed 7 tys. lat

/ Google Maps

  

Kręgi w zbożu dostrzeżone pod Łysomicami (woj. kujawsko-pomorskie) to kontury olbrzymich konstrukcji sprzed prawie 7 tys. lat. Chronił je system rowów. Tego typu budowle nie były do tej pory znajdowane na wschód od linii Wisły, dlatego badacze określają znalezisko mianem sensacyjnego.

Odkrycia dokonali Mateusz Sosnowski z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika i Jerzy Czerniec z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN podczas analizy danych z Google Maps i Google Earth. Obaj tropią w ten sposób ślady dawnej działalności człowieka w rejonie Ziemi Chełmińskiej.

Naukowcom udało się dostrzec wśród pól uprawnych w rejonie Łysomic dwie okrągłe w zarysie konstrukcje o zbliżonej średnicy, około 85 m. Położone są ok. 5 km od siebie.

Składają się z systemu trzech owalnych rowów o wspólnym środku.

Jedna z budowli (określanej rondelem - co nawiązuje do kolistego kształtu) ma widoczne przerwy w systemie rowów. Mogły być to wejścia do obiektu - uważają naukowcy.

"Interesujące jest również to, że prawdopodobne wejścia znajdują się dokładnie naprzeciwko siebie, na osi północny zachód – południowy wschód. Przypuszczamy, że mogły one również mieć związek z dokonywaniem obserwacji astronomicznych"

- podkreśla Sosnowski.

Zdaniem archeologa wejścia skierowane są najprawdopodobniej w kierunku wschodzącego słońca w okresie przesilenia zimowego. "Aby potwierdzić tę koncepcję, potrzebne będą dalsze analizy" - zaznacza.

W Europie zlokalizowano dotąd ponad 130 rondeli, z których jedna trzecia znajduje się w Austrii. Pozostałe są na terenie dzisiejszych Węgier, Słowacji, Czech oraz Niemiec. W 2014 r. znane były tylko trzy tego typu konstrukcje na terenie Polski. Obecnie już ok. 10.

"Nasze odkrycie można śmiało określić sensacyjnym z tego względu, że rondele zlokalizowane są na wschód od linii Wisły. To najdalej wysunięte na północny-wschód konstrukcje tego typu w Europie. Nie spodziewaliśmy się takiego odkrycia w tym rejonie"

- wskazuje archeolog.

Rondele wznosiły społeczności, które jako pierwsze w Europie uprawiały zboża i prowadziły hodowle. Obecna Ziemia Chełmińska była 7 tys. lat temu, czyli w momencie, gdy najprawdopodobniej powstały rondele, jednym z najdalej wysuniętych rejonów na północny-wschód, gdzie dotarła znajomość rolnictwa.

Do niedawna archeolodzy sądzili, że obszar Ziemi Chełmińskiej nie był zbyt gęsto zasiedlony przez pierwszych rolników. Najnowsze ustalenia zmuszą ich do weryfikacji dotychczasowych koncepcji. "Tak wielkie konstrukcje musiała zaplanować i wznieść duża grupa ludzi" - podkreśla naukowiec.

Nie tylko kształt założeń przekonał archeologów, że są to rondele. Badacze udali się w teren. Na powierzchni pól, gdzie znajdują się zarysy domniemanych budowli, znaleźli fragmenty naczyń ceramicznych. Pochodzą z okresu wczesnego neolitu, czyli z czasów, kiedy wznoszono rondele.

To wielkie szczęście, że pozostałości po obu pradziejowych konstrukcjach zachowały się do dziś - uważa Sosnowski. Są bowiem położone w silnie zurbanizowanej przestrzeni gminy Łysomice. A jeden z nich zaledwie kilkaset metrów od granicy Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Ostaszewie.

Teraz naukowcy planują dalsze badania monumentalnych budowli. Pierwsze prace terenowe chcą wykonać zimą tego roku.

Rondele są najstarszymi przykładami monumentalnej architektury w Europie. Archeolodzy uważają, że pełniły rolę centrów ceremonialnych, świątyń lub miejsc zgromadzeń ludności. Otaczały je najczęściej nie tylko koncentryczne rowy, ale również palisady - mogły więc pełnić też funkcje obronne.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl