Dworczyk był pytany w poniedziałek w TVP1, czy wystawienie Kuchcińskiego jako "jedynki" PiS w Krośnie na Podkarpaciu jest "wystawieniem go na próbę", ponieważ z badań sondażowych wynika, że dużo osób nie chciałoby widzieć go na "jedynce".

"Badania są bardzo ważne i oczywiście jak wszyscy politycy, również my - PiS, zwracamy uwagę na badania i informacje, które mówią o tym, jak opinia społeczna reaguje na poszczególne wydarzenia, czy, jaką sympatią darzy poszczególnych polityków. Ale najlepszym badaniem jest dzień wyborów, kiedy to właśnie wybierający podejmują decyzje na kogo oddadzą głos. Pan marszałek Kuchciński będzie zweryfikowany w czasie tego procesu wyborczego"

- podkreślił szef Kancelarii Premiera.

"Jestem przekonany, że uzyska znakomity wynik na Podkarpaciu"

- dodał.

"Jestem przekonany, że zaangażowanie Kuchcińskiego na rzecz regionu jest docenione przez mieszkańców. I mówię to nie tylko dlatego, że ktoś mi tak powiedział że tak jest, albo, że mam takie poczucie, że powinienem tak powiedzieć, ale wczoraj w Stalowej Woli widziałem jak pan marszałek był witany przez mieszkańców, w jakich relacjach jest ze zwykłymi ludźmi, którzy doceniają (jego) działania na rzecz rozbudowy infrastruktury, na rzecz inwestycji, które na Podkarpaciu były realizowane właśnie m.in dzięki zabiegom pana marszałka"

- mówił Dworczyk.

Pod koniec lipca Radio Zet podało, że marszałek Sejmu Marek Kuchciński latał rządowymi samolotami wraz z rodziną.

Kuchciński, przepraszając za loty z rodziną flotą rządową, poinformował, że zdarzyła się raz sytuacja, kiedy rządowym samolotem podróżowała tylko jego żona. Przekonywał, że w związku z przelotami, kiedy na pokładzie samolotu towarzyszyli mu bliscy, nie doszło do złamania prawa. Zadeklarował też wpłatę 28 tys. zł na modernizację sił zbrojnych za lot żony.

Na ostatnim posiedzeniu Sejmu Kuchciński złożył rezygnację z funkcji marszałka Sejmu, a Izba na nowego marszałka wybrała byłą szefową MSWiA Elżbietę Witek.