Zwycięstwo beniaminka z Lechią największą niespodzianką w 5. kolejce Ekstraklasy

/ lechia.pl

  

Mistrz kraju Piast Gliwice, wicemistrz Legia Warszawa i beniaminek Raków Częstochowa odniosły zwycięstwa różnicą jednej bramki w niedzielnych meczach 5. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy. W najciekawszym spotkaniu Raków sensacyjnie wygrał z niepokonaną dotąd Lechią Gdańsk 2:1.

Częstochowianie potwierdzili w niedzielę, że są nieobliczalną drużyną. Odnieśli drugie zwycięstwo w sezonie, znów nad rywalem teoretycznie znacznie mocniejszym kadrowo. W drugiej kolejce pokonali na wyjeździe Jagiellonię Białystok 1:0, a teraz w Bełchatowie, gdzie grają jako gospodarze, wygrali z tegorocznym zdobywcą Pucharu Polski.

Kibice Rakowa mają powody do radości

Bramki dla częstochowian, którzy do 90. minuty prowadzili 2:0, zdobyli Felicio Brown Forbes oraz Igor Sapała z rzutu wolnego (piłka odbiła się jeszcze od muru i zmyliła bramkarza).

Lechia odpowiedziała golem z rzutu karnego Artura Sobiecha dopiero w doliczonym czasie. Doświadczony napastnik już w pierwszej połowie trafił do siatki, ale po interwencji VAR sędzia nie uznał gola (spalony).

To pierwsze punkty zdobyte przez Raków na boisku w Bełchatowie. W sumie beniaminek ma ich sześć i awansował na 11. miejsce. Lechia, dla której byla to pierwsza porażka w sezonie, również ma sześć i jest dziesiąta. Przy okazji Raków zrewanżował się gdańszczanom za porażkę 0:1 w półfinale poprzedniej edycji Pucharu Polski.

Na Łazienkowskiej Legia pokonała Zagłębie Lubin 1:0 po trafieniu głową reprezentanta Czarnogóry Marko Vesovica w 19. minucie. Dośrodkowywał z rzutu rożnego wyróżniający się w tym sezonie Gruzin Walerian Gwillia.

W drugiej połowie napastnik Zagłębia Patryk Szysz strzelił gola, ale po dłuższej konsultacji z asystentami wideo sędzia nie uznał bramki, odgwizdując spalonego.

Wicemistrzów Polski czeka w czwartek w Warszawie pierwszy mecz 4. rundy eliminacji Ligi Europy z Rangers FC. Legia to ostatni polski zespół, który pozostał w tych rozgrywkach.

W Gliwicach mistrz Piast po golu Piotra Parzyszka pokonał 1:0 Wisłę Płock, w której na ławce trenerskiej zadebiutował Radosław Sobolewski. "Nafciarze" z dorobkiem jednego punktu (w czterech spotkaniach) zamykają ligową tabelę.

Zdaję sobie sprawę, że nie był to mecz atrakcyjny dla kibiców. Nam brakuje takiej pazerności na bramki i nad tym musimy pracować. Wiem, że tylko kwestią czasu jest, kiedy zaczniemy wygrywać

- przyznał Sobolewski.

Tabela Ekstraklasy

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Koszalin: ruszył proces gangu narkotykowego

/ Pixabay

  

Przed Sądem Okręgowym w Koszalinie ruszył proces 37-letniego Tomasza L., oskarżonego o zorganizowanie gangu narkotykowego, oraz 13 domniemanych członków tej grupy. Sąd wznowił przerwaną w poniedziałek rozprawę, wcześniej odraczaną. Wyjaśnienia składał główny oskarżony.

Zorganizowana grupa przestępcza miała działać w województwie zachodniopomorskim, z którego pochodzą wszyscy oskarżeni, od 2013 r. do czerwca 2017 r. Według prokuratury, grupa wprowadziła do obrotu w Białogardzie, Kołobrzegu, Karlinie i Czaplinku co najmniej 42 kg marihuany, 13 kg amfetaminy, 350 g mefedronu i 1300 tabletek extasy - łącznej wartości ponad 2,2 mln zł.

Prokurator Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Joanna Struś–Prokop odczytała w sali rozpraw akt oskarżenia. Tomasza L. oskarżyła o kierowanie grupą przestępczą, która wprowadzała do obrotu znaczne ilości narkotyków, a pozostałe osoby o udział w tej grupie. Struś-Prokop miała to zrobić na poniedziałkowej rozprawie, ale ta - wcześniej już odraczana - została przerwana ze względu na niestawiennictwo jednego z obrońców.

Przed sądem wyjaśnienia składał główny oskarżony Tomasz L. z Białogardu. Przed zatrzymaniem zarządzał firmą transportową żony. Nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Zaznaczył, że "nie wywodzi się z nizin społecznych", a jego status finansowy przez lata "się poprawił", nie miał zatem powodów, by "zajmować się narkotykami". Przyznał, że incydentalnie kupował papierosy bez akcyzy czy tabletki meldonium, by podnieść wydolność organizmu.

Jego zdaniem rozmowy telefoniczne, które prowadził ze znajomymi, w tym współoskarżonymi, pozyskane podczas działań operacyjnych przez policję, "są wyrwane z kontekstu", "są w nich cytaty z gazet, z filmów", nie "mają formy nakazu, trybu zastraszania", "to rozmowy między znajomymi". Poinformował, że mimo aresztowania zgromadził część dokumentów, które potwierdzą zasadność prowadzonych rozmów i dowiodą, iż "dotyczyły wyłącznie spraw firmowych i przysług koleżeńskich", m.in. odbierania faktur, robienia zakupów do firmy.

Zaznaczył, że nie stosował wobec pozostałych oskarżonych gróźb, przemocy psychicznej czy fizycznej. Przyznał, że miał ofertę przewozu narkotyków, ale jej nie przyjął.

Oskarżony podtrzymał treść protokołów z przesłuchań w śledztwie, które przeczytał sędzia. Nie ustosunkował się w nich do treści odtwarzanych mu rozmów telefonicznych i obciążających go zeznań innych podejrzanych.

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie oskarżyła Tomasza L. o zorganizowanie i kierowanie grupą przestępczą, a 15 innych osób o udział w niej. Poza tym oskarżonych było także pięć osób, które - według prokuratury - nie były członkami grupy.

W marcu te 21 osób stanęło przed sądem. Sędzia Katzig poinformował wówczas o możliwości zakończenia sprawy poprzez poddanie się karze. Skorzystanie tego zadeklarowali oskarżeni niebędący członkami grupy i trzej jej członkowie. Sąd wyłączył wtedy do odrębnego rozpoznania postępowania wobec 8 osób. Wobec trzech zapadły już wyroki. Jedna z tych osób została skazana na bezwzględne więzienie, dwie mają wyroki w zawieszeniu. Sprawę czterech oskarżonych rozpoznaje sąd w Drawsku Pomorskim. Natomiast sprawa jednego z domniemanych członków grupy przestępczej została ponownie włączona do procesu gangu, bo ostatecznie nie doszło do dobrowolnego poddania się karze.

Zorganizowanie lub kierowanie grupą przestępczą jest zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności, udział w niej - do 5 lat więzienia, a za wprowadzanie do obrotu znacznych ilości narkotyków grozi do 12 lat w zakładzie karnym.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl