II Powstanie Śląskie

Powstańcy śląscy / audiovis.nac.gov.pl

  

Równo rok po pierwszym zrywie, w nocy z 17 na 18 sierpnia 1920 roku wybuchło II Powstanie Śląskie. Rozpoczęło się ono w innej rzeczywistości politycznej. Od lutego na Górnym Śląsku władzę sprawowała Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa. Na terenie plebiscytowym nie było już armii niemieckiej, a nad bezpieczeństwem czuwał kontyngent wojsk francuskich, włoskich i w późniejszym czasie brytyjskich. Działał, kierowany energicznie przez Wojciecha Korfantego, Polski Komisariat Plebiscytowy z siedzibą w Bytomiu. Z kolei w Katowicach funkcjonował Niemiecki Komisariat Plebiscytowy. Obie strony szykowały się do decydującego starcia.

Dochodziło do ostrej walki, i to nie tylko propagandowej. Przy czym strona niemiecka posiadała ważny oręż – niemiecką policję bezpieczeństwa zwaną popularnie SiPo, która teoretycznie była podporządkowana władzom alianckim, a w praktyce wspierała działanie niemieckie i tworzone przez nich bojówki. Strona polska mogła liczyć na nielegalnie działającą Polską Organizację Wojskową Górnego Śląska. Tym razem iskrą, która podpaliła beczkę prochu było zabicie polskiego lekarza i społecznika doktora Andrzeja Mielęckiego, podczas zamieszek wywołanych 17 sierpnia w Katowicach. W tym dniu Niemcy zażądali odwołania plebiscytu, powołując się przy tym na nieprawdziwą informację o zdobyciu Warszawy przez bolszewików. Zamieszki przerodziły się w zbrojne starcie. Francuscy żołnierze użyli broni. W tej sytuacji Wojciech Korfanty zdecydował o rozpoczęciu powstania, na którego czele staną jako dyktator. Tym razem cel był jasno sprecyzowany. Likwidacja SiPo i powołanie w jej miejsce policji na zasadzie parytetu. W pierwszych dniach zrywu powstańcom udało się opanować znaczne tereny plebiscytowe z wyjątkiem większych miast. Powstanie zakończyło się sukcesem 28 sierpnia. Sipo została zlikwidowana, a w jej miejsce alianci powołali polsko-niemiecką  Policję Plebiscytową.

Cały artykuł Piotra Dmitrowicza można przeczytać w najnowszym dodatku do tygodnika GP o powstaniach śląskich.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tygodnik GP
Tagi

Wczytuję komentarze...

Jakie pomysły na kampanię ma sztab Andrzeja Dudy? R. Fogiel w rozmowie z Niezalezna.pl

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Kampanię można rozliczać po jej zakończeniu, a najgorsze, co może się dziać w jej trakcie, to rozedrganie i brak stabilności, niespodziewane zmiany kierunku o 180 stopni. Mamy konkretny plan na tę kampanię i realizujemy go. A że być może są pewne elementy, które pojawiały się w poprzednich kampaniach? Jeśli coś się sprawdza, to czemu z tego rezygnować? Są też pewne rzeczy, "stałe fragmenty gry", z których zrezygnować się nie da - powiedział Niezalezna.pl zastępca rzecznika PiS, Radosław Fogiel, odpowiadając na krytykę niektórych komentatorów dotyczącą kampanii Andrzeja Dudy.

Niektórzy komentatorzy krytykują kampanię Andrzeja Dudy mówiąc, że powtarza to, co już było w 2015 roku.

Z kolei z badań opinii społecznej przeprowadzonych przez IBRiS dla Onet.pl wynika, że sposób prowadzenia kampanii Andrzeja Dudy jako najlepszy ocenia 43 proc. badanych. Na kolejnym miejscu znajduje się szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz z wynikiem 7,2 proc. Na trzecim znalazła się wicemarszałek Sejmu z Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska z rezultatem 6,2 proc.

Radosława Fogla, zastępcę rzecznika Prawa i Sprawiedliwości, członka sztabu wyborczego Andrzeja Dudy zapytaliśmy, czy sztab ma jakieś nowe pomysły na kampanię prezydenta.

Fogiel podkreślił, że "to jest już kolejna w kampania w ostatnim czasie".

Przy większości z nich w którymś momencie pojawiały się jakieś zarzuty do sztabu i sztabowców. Oczywiście nie jesteśmy zadufani w sobie, przyjmujemy te uwagi, ale równocześnie działamy zgodnie z planem. Trzeba też pamiętać, że spora część tych zarzutów pochodzi od osób spoza naszego środowiska, które nie są specjalnie zainteresowane zwycięstwem Andrzeja Dudy, więc takie "rady" odkładamy na bok

- dodał.

Poseł PiS zauważył, że "kampanię można rozliczać po jej zakończeniu, a najgorsze, co może się dziać w trakcie, to rozedrganie i brak stabilności, niespodziewane zmiany kierunku o 180 stopni".

Mamy konkretny plan na tę kampanię i realizujemy go. A że być może są pewne elementy, które pojawiały się w poprzednich kampaniach? Jeśli coś się sprawdza, to czemu z tego rezygnować. Są też pewne rzeczy, "stałe fragmenty gry", z których zrezygnować się nie da. Oczywiście wyolbrzymiam teraz, ale jeśli w poprzednich kampaniach sztabowcy starali się oddychać, to w tej - żeby było inaczej - mamy się podusić?

- zaznaczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts