W pikniku zorganizowanym przez PiS biorą udział premier Mateusz Morawiecki, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oraz europosłanka, była premier Beata Szydło.

Jestem wzruszony i naprawdę wdzięczny, patrząc na to ilu z państwa, mieszkańców Stalowej Woli chciało tu przyjść. To piękna sprawa, piękne przedsięwzięcie, bo ja sam byłem już na wielu takich piknikach. Chciałem także podziękować tym wszystkim, którzy w nich uczestniczyli

- mówił Kaczyński.

Jak mówił prezes PiS, warto dokonać podsumowania.

Nie mówimy, że dzisiaj w Polsce wszystko jest dobrze, do tego daleka droga; musimy dogonić tych, którzy są na zachód od naszych granic - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński w niedzielę podczas pikniku rodzinnego w Stalowej Woli (woj. podkarpackie).

Prezes PiS podczas ostatniego pikniku rodzinnego partii podsumowywał dotychczasowe spotkania.

"Wszędzie było podobnie - wszędzie było radośnie. Wszędzie ludzie, którzy uczestniczyli w tych spotkaniach, mówili o tym, że jest zmiana, że się poprawiło. My nie mówimy oczywiście, że wszystko dzisiaj w Polsce jest dobrze, to jeszcze daleka droga. Musimy przecież dogonić tych, którzy są na zachód od naszych granic, ale jest lepiej. Okazało się, że można. Można zmieniać Polskę. Pokazaliśmy, że władza, która chce, jest w stanie tego dokonać, że nie ma barier, których nie można przekroczyć" - powiedział Kaczyński.

"Jest drugie, dobre doświadczenie, sądzę, że dobre dla Polski na lata, na dziesięciolecia, dobre dla polskiej demokracji - to jest to, że można dotrzymać słowa, że władza może być wiarygodna, że może coś powiedzieć, a później zrobić, a później zrobić. Myśmy powiedzieli i w ogromnej większości to, co zostało zapowiedziane, zostało wykonane"

- dodał.