Jarosław Kaczyński w Stalowej Woli: Władza która chce, może zmieniać Polskę

/ twitter.com/pisorgpl

  

Pokazaliśmy, że można zmieniać Polskę, że władza może być wiarygodna, że może dotrzymywać słowa – powiedział w Stalowej Woli w parku miejskim podczas ostatniego w te wakacje pikniku rodzinnego Prawa i Sprawiedliwości "Dobry czas dla Polski” Jarosław Kaczyński.

W pikniku zorganizowanym przez PiS biorą udział premier Mateusz Morawiecki, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oraz europosłanka, była premier Beata Szydło.

Jestem wzruszony i naprawdę wdzięczny, patrząc na to ilu z państwa, mieszkańców Stalowej Woli chciało tu przyjść. To piękna sprawa, piękne przedsięwzięcie, bo ja sam byłem już na wielu takich piknikach. Chciałem także podziękować tym wszystkim, którzy w nich uczestniczyli

- mówił Kaczyński.

Jak mówił prezes PiS, warto dokonać podsumowania.

Nie mówimy, że dzisiaj w Polsce wszystko jest dobrze, do tego daleka droga; musimy dogonić tych, którzy są na zachód od naszych granic - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński w niedzielę podczas pikniku rodzinnego w Stalowej Woli (woj. podkarpackie).

Prezes PiS podczas ostatniego pikniku rodzinnego partii podsumowywał dotychczasowe spotkania.

"Wszędzie było podobnie - wszędzie było radośnie. Wszędzie ludzie, którzy uczestniczyli w tych spotkaniach, mówili o tym, że jest zmiana, że się poprawiło. My nie mówimy oczywiście, że wszystko dzisiaj w Polsce jest dobrze, to jeszcze daleka droga. Musimy przecież dogonić tych, którzy są na zachód od naszych granic, ale jest lepiej. Okazało się, że można. Można zmieniać Polskę. Pokazaliśmy, że władza, która chce, jest w stanie tego dokonać, że nie ma barier, których nie można przekroczyć" - powiedział Kaczyński.

"Jest drugie, dobre doświadczenie, sądzę, że dobre dla Polski na lata, na dziesięciolecia, dobre dla polskiej demokracji - to jest to, że można dotrzymać słowa, że władza może być wiarygodna, że może coś powiedzieć, a później zrobić, a później zrobić. Myśmy powiedzieli i w ogromnej większości to, co zostało zapowiedziane, zostało wykonane"

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

19 razy podrywali myśliwce. Prowokacyjna taktyka ze strony Rosji

Zdjęcie ilustracyjne / By Krasimir Grozev - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=16252743

  

Od początku roku myśliwce sił powietrznych Bułgarii były podrywane 19 razy po przybliżeniu się do przestrzeni powietrznej kraju samolotów z wyłączonymi transponderami. Przypuszcza się, że chodzi o rosyjskie maszyny - podał dzisiaj portal Mediapool.

Portal powołuje się na źródła w bułgarskim lotnictwie wojskowym. Według nich przestrzeń powietrzna kraju została naruszona tylko raz przez mały rumuński samolot szkoleniowy.

Źródła wskazały, że w przypadkach przybliżania się obcych maszyn do bułgarskiej granicy powietrznej chodzi o prowokacyjną taktykę ze strony Rosji, stosowaną przez nią od lat w regionie Morza Czarnego.

Według źródeł w ministerstwie obrony Bułgarii celem Rosji jest wyczerpanie i tak słabych zdolności bułgarskiego lotnictwa wojskowego, pełniącego bojowe dyżury nad Morzem Czarnym w ramach misji natowskiej Air Policing.

Podczas tych dyżurów Bułgaria dysponuje kilkoma myśliwcami produkcji rosyjskiej MiG-29. W lipcu Bułgaria zawarła ze Stanami Zjednoczonymi umowę na zakup sześciu bojowych i dwóch ćwiczeniowych samolotów F-16 Block 70 o wartości 1,2 mld dolarów, lecz pierwsze maszyny zostaną dostarczone dopiero w 2023 roku.

Do tego czasu na remont i serwisowanie 15 posiadanych przez bułgarskie lotnictwo wojskowe MIG-ów resort obrony przeznaczył 80 mln euro. Remonty ma przeprowadzić Białoruś.

W tym roku do bułgarskiej przestrzeni powietrznej obce samoloty z wyłączonymi transponderami przybliżały się więcej razy w porównaniu z 2018 rokiem, kiedy odnotowano ich 17.

Źródła z resortu obrony, cytowane przez Mediapool, odnotowują, że taką samą taktykę Rosja stosuje nad Morzem Bałtyckim. Na razie wicepremier i minister obrony Krasimir Karakaczanow unika komentarzy na ten temat. Nie odnotowano reakcji również ze strony MSZ Bułgarii - pisze Mediapool.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl