Karczewski wziął dziś udział w pogrzebie młodego ukraińskiego żołnierza, który zginął w Ługańsku. Marszałek Senatu złożył kwiaty na grobie zabitego żołnierza.

"Dowiedziałem się dzisiaj, że w sąsiedniej wiosce, Wołczecku, odbywa się pogrzeb młodego, dwudziestoletniego żołnierza-ochotnika, który zginął w Donbasie. Dołączyłem się do żegnających i oddałem mu hołd, razem z ambasadorem Bartoszem Cichockim"

– powiedział Karczewski.

Jak zaznaczył, jego obecność "była po to, by oddać cześć poległemu żołnierzowi, złożyć kondolencje rodzinie, ale też by pokazać Europie i światu, że tu giną młodzi ludzie, że tu toczy się wojna, która powinna być jak najszybciej zakończona".

Marszałek Senatu podkreślił, że podczas rozmów z władzami lokalnymi poruszono temat konfliktu z Rosją: 

"Mówiłem o tym, że pamiętamy o tej sprawie i że Polsce zależy na tym, by Ukraina skróciła drogę do członkostwa w UE i NATO, i że będziemy dla nich orędownikiem na tej drodze".

"Sam niebawem spotkam się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Ja będę mówił o Kostiuchnówce, o tym, że dialog prowadzony przez harcerzy musi trwać, ale również powinien trwać dialog polityczny, który prowadzi do dobrych efektów" – powiedział Karczewski.

"Widzę jaka wielka jest potrzeba, wielkie oczekiwanie z naszej strony, a i władze lokalne nie maja nic przeciwko temu, myślę więc, że w niedługim czasie dojdzie do zgody i do rozpoczęcia prac ekshumacyjnych, bo musimy znaleźć wszystkie groby – legionistów, z 1920 r., groby z 1939 r. i z rzezi wołyńskiej, z 1943 r."

- oznajmił.