Defilada wojskowa w Katowicach była wielkim wydarzeniem. Wzięło w niej udział ok. 2,6 tys. żołnierzy. Poza kolumnami pieszymi, widzowie zobaczyli ponad 180 pojazdów, w tym czołgi, transportery Rosomak i samobieżne moździerze Rak, armatohaubice Krab i Dana, samobieżne wyrzutnie rakiet Langusta, wozy dowodzenia Łowcza, pojazdy saperskie Topola, zestaw przeciwlotniczy Poprad, samochody Humvee.

Niestety, nie zabrakło kpin z defilady z okazji tak ważnego święta jak Święto Wojska Polskiego i to nawet w wykonaniu polityków.

"W Katowicach będą dziś paradować czołgi Jaropardy"

- napisał na Twitterze rzecznik PSL Jakub Stefaniak. Politycy PSL - ale bez Pawła Kukiza - oddawali hołd Wincentemu Witosowi.

Jeden z dziennikarzy ze Śląska - redaktor naczelny Dziennika Zachodniego Marek Twaróg - postanowił w mediach społecznościowych przytoczyć pewien żart o defiladzie. Tak jakby defilada w Święto Wojska Polskiego była doskonałym obiektem do żartów...

To jednak nie koniec. Znany pisarz Szczepan Twardoch, o defiladzie wyraził się następująco:

"Nacjonalistyczny, polski cyrk, który się dziś odbywa w Katowicach za sprawą spadochronowego kandydata na posła"

A o tym, jakie było rzeczywiste zainteresowanie defiladą (wbrew krytykantom), pokazuje to zdjęcie: