Bój z czerwoną zarazą – rocznica wojny 1920 roku

  

Piłsudski już w 1918 roku podkreślał, że nieważne jaka Rosja, czerwona czy biała, będzie dla Polski największym zagrożeniem. Bolszewickie działania potwierdzały przypuszczenia Komendanta. W początkach 1919 roku Sowieci zajęli Mińsk i Wilno tworząc Litewsko-Białoruską Republikę Rad. W dniach 3–5 stycznia w walkach o Wilno po raz pierwszy wojska polskie starły się z Armią Czerwoną. Siedem dni później dowództwo sowieckie wydało rozkaz rozpoczęcia operacji „Tarcza Wisła”, której celem było zajęcie ziem centralnej Polski, aby przyjść z pomocą rewolucji w Niemczech.

W lutym ruszyła polska kontrofensywa, w kwietniu Polacy wyparli Armię Czerwoną z Wilna. W sierpniu wkroczyli do Mińska i Słucka. Dla zbliżającej się wojny z sowiecką Rosją niezwykle ważne okazały się wydarzenia z sierpnia 1919 roku, kiedy por. Jan Kowalewski, pracownik Biura Szyfrów, złamał rosyjskie szyfry. Strona polska czytała więc korespondencję bolszewicką ze wszystkich frontów walk na Ukrainie, w południowej Rosji i na Kaukazie. Piłsudski znał niemal wszystkie ruchy przeciwnika. Rozszyfrowywane depesze nie pozostawiały złudzeń, co do zamiarów Rosjan. Podczas tajnej narady w Belwederze 15 września 1919 roku Naczelnik poinformowany został o sukcesach radiowywiadu i usłyszał, że z takimi atutami możemy iść nawet na Moskwę. Odpowiedź Marszałka była znamienna: „I cóż my tam będziemy robić, wszak Moskal pozostanie Moskalem […] Należy uderzyć ich tu, gdzie ich najbardziej będzie bolało – na Ukrainę”.

Plany Sowieckie

Dobitnie o planach, jakie mieli Sowieci wobec młodego państwa polskiego mówił Lenin we wrześniu 1920 roku „Mogliśmy i powinniśmy wykorzystać sytuację militarną, żeby rozpocząć wojnę zaczepną. Sformułowaliśmy to nie w oficjalnej uchwale zawartej w protokołach Komitetu Centralnego […] ale powiedzieliśmy między sobą, że sprawdzimy za pomocą bagnetów czy w Polsce nie dojrzała już proletariacka rewolucja socjalistyczna”. Cytat ten obnaża kłamstwa, jakie przez dziesięciolecia głosiła, najpierw sowiecka, a potem peerelowska propaganda, że to Polska zaatakowała pokojowo nastawioną Rosję sowiecką. „Jeśli będzie wojna, to absolutnie konieczne jest, aby cała wina za to spadła na rząd polski” – mówił w lutym 1920 roku Gieorgij Cziczerin ludowy komisarz spraw zagranicznych. Ostatecznie 10 marca 1920 roku władze sowieckie zatwierdziły plan ataku. 

(...)

18 decydująca bitwa w dziejach świata

Bitwa warszawska rozegrała się na ogromnym obszarze, między Bugiem a Wisłą. Piłsudski wiedział, że dwie sowieckie armie – Zachodnia dowodzona przez Tuchaczewskiego i Południowo-Zachodnia przez Jegorowa, wytworzyły pomiędzy sobą lukę. Był to wynik ambicji Jegorowa i komisarza politycznego Józefa Stalina, którzy ignorując rozkaz naczelnego dowództwa postanowili zdobyć Lwów. Powstałą lukę Tuchaczewski próbował wypełnić oddziałami tak zwanej grupy mozyrskiej. Wydany 6 sierpnia  rozkaz nakazywał uderzenie na grupę mozyrską przy pomocy skoncentrowanych nad Wieprzem sił frontu środkowego gen. Rydza-Śmigłego. Były to siły 4 i części 3 Armii, a w jej skład wchodziły najlepsze polskie jednostki wojskowe. Odcinek północny frontu od granicy pruskiej do Dęblina obsadzony został przez 1,2 i 5 Armię pod dowództwem gen. Hallera, którego zadanie polegało na związaniu głównych sił Frontu Zachodniego, utrzymaniu Warszawy i niedopuszczeniu do sforsowania Wisły przez bolszewików. 12 sierpnia Piłsudski opuścił Warszawę i udał się do sztabu Frontu Środkowego w Puławach, by osobiście nadzorować i kierować planem. Termin kontrofensywy został wyznaczony na 17 sierpnia. 13 sierpnia bolszewicy uderzyli na przedmieścia Warszawy, przerwali linię pierwszej obrony i zajęli Radzymin broniony przez 11 Dywizję płk. Bolesława Jaźwińskiego. Trwały tam niezwykle ciężkie walki. Piłsudski zdecydował więc na przyspieszenie kontrofensywy. W nocy z 14 na 15 polska kawaleria zaatakowała Ciechanów i rozbiła sztab 4 Armii. 15 sierpnia gen. Żeligowski  odbił Radzymin. 16 sierpnia rozpoczęło się polskie kontruderzenie znad Wieprza. Polacy posunęli się o 45 kilometrów na północ i znaleźli się na tyłach 16 Armii sowieckiej. 17 sierpnia polskie oddziały rozbiły sowiecką 16 Armię, odzyskały Siedlce i Mińsk Mazowiecki. 18 sierpnia Tuchaczewski nakazał odwrót znad Wisły.

Europa w niebezpieczeństwie

Ostatnią wielką bitwą wojny polsko-bolszewickiej była bitwa na Niemnem. W tej ogromnej operacji wzięło udział po stronie polskiej 85, a sowieckiej 75 tysięcy żołnierzy. Piłsudskiemu udało się uprzedzić ofensywę Tuchaczewskiego, który chciał ją rozpocząć 25 września. Polacy doszczętnie rozbili sowiecką 3 i 15 armię, a Tuchaczewski wycofał się 200 km na wschód. Na początku października linia frontu przebiegała od Dzisny przez Mińsk, rzekę Słucz i Bar na Ukrainie. 12 października 1920 roku w Rydze delegacje polska i sowiecka podpisały zawieszenie broni. „W wielu sytuacjach historycznych Polska była przedmurzem Europy przeciw inwazji azjatyckiej. W żadnym atoli momencie zasługi położone przez Polskę nie były większe, w żadnym momencie niebezpieczeństwo nie było groźniejsze”napisał o wojnie z bolszewikami Józef Piłsudski.

Cały artykuł Piotra Dmitrowicza o wojnie 1920 roku można przeczytać w najnowszym tygodniku GP. 

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tygodnik GP
Tagi

Wczytuję komentarze...

Wisła Płock zremisowała z Zagłębiem Lubin w piłkarskiej Ekstraklasie

/ twitter.com/_Ekstraklasa_

  

W 23 kolejce piłkarskiej Ekstraklasy spotkały się drużyny walczące o miejsce w czołowej ósemce w tabeli. Ostatecznie Wisła Płock podzieliła się punktami z Zagłębiem Lubin. Mecz zakończył się remisem 1:1, oba gole padły w ostatnich dwudziestu minutach.

Stawką spotkania obu drużyn było miejsce w mistrzowskiej ósemce. Torgil Gjertsen po raz pierwszy wyszedł na murawę w barwach płockiego klubu, zaś w pierwszym składzie zadebiutował Cillian Sheridan. W drużynie gości, w porównaniu do poprzedniego spotkania, wystąpił bramkarz Dominik Hładun i napastnik Patryk Szysz.

Stawka sprawiła, że obie drużyny rozpoczęły pojedynek z wielkim impetem. W pierwszym kwadransie obydwa zespoły stworzyły po kilka groźnych sytuacji. Najlepszą miał Patryk Szysz w 7. minucie, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Daehne, ale tym razem bramkarz Wisły wyszedł z pojedynku zwycięsko, instynktownie odbijając piłkę. Po drugiej stronie niewiele brakowało, a futbolówkę w siatce w 12. umieściłby Dominik Furman, wykonując rzut wolny. Futbolówkę z ogromnym trudem wybił Hładun, a po rzucie rożnym obok słupka strzelał głową Damian Michalski.

Więcej sytuacji bramkowych mieli piłkarze Zagłębia. W 22. minucie po strzale Jakuba Tosika, który uderzył z dystansu, lecącą futbolówkę zablokowali piłkarze Wisły, a chwilę później, w znakomitej, ale niewykorzystanej sytuacji znalazł się Filip Starzyński. Kolejne minuty to ataki piłkarzy Zagłębia, którzy na wszelkie sposoby próbowali znaleźć drogę do bramki Daehne. Atakowali ze wszystkich stron, stwarzając groźne sytuacje, oddając celne strzały i całkowicie panując na połowie gospodarzy.

Po przerwie goście zaczęli jeszcze mocniej atakować, nacierali na bramkę Daehne, ale piłkarze Wisły umiejętnie się bronili, nie dopuszczając do straty gola. Z nielicznych sytuacji stworzonych przez gospodarzy, Zagłębie bez problemu wychodziło obronną ręką.

Atakowanie przez większą część spotkania opłaciło się zawodnikom Zagłębia, którzy w 70. min zdobyli bramkę. Po dośrodkowaniu Czerwińskiego, głową do bramki trafił Bohar. Wynik nie utrzymał się długo. W 75. min, po akcji lewą stroną Giorgi Merebaszwilego i jego dośrodkowaniu, do siatki wpakował piłkę Gjertsen.

Wynik nie zadowalał żadnej ze stron, bo obie drużyny próbowały go zmienić. W 79. min po kolejnym dośrodkowaniu Czerwińskiego, tym razem nie wykorzystał okazji Starzyński. Ostatecznie mecz kończył się podziałem punktów, co pozwoliło Wiśle zostać w mistrzowskiej ósemce, a Zagłębiu do tej grupy się zbliżyć.

                         

Wisła Płock - KGHM Zagłębie Lubin 1:1 (0:0)

Bramki: 0:1 Damjan Bohar (70-głową), 1:1 Torgil Gjertsen (75-głową)

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów 2 127.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts