Pół miliarda by pomóc rolnikom

zdjęcie ilustracyjne / RemazteredStudio CC0

  

Na początek mamy 0,5 mld zł na wypłaty dla rolników poszkodowanych przez suszę - poinformował dziś minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Dodał, że wkrótce ogłosi termin, w którym ruszy składanie wniosków do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Jak mówił dziś szef rolnictwa na antenie radiowej Trójki, "te pół miliarda, to na początek, żeby ruszyć z wypłatami dla najbardziej poszkodowanych rolników, którzy z gotowymi protokołami strat, będą się zgłaszać do Agencji [Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa]". Zaznaczył, że wypłata odszkodowań potrwa kilka miesięcy.

Szef resortu rolnictwa wskazał, że półtora tygodnia temu wystąpił do Komisji Europejskiej o uruchomienie dla Polski specjalnej pomocy klęskowej. Zaznaczył, że w złożonym wniosku straty w ponad 1250 gminach szacowano na ok. 250 mln euro, czyli ok. 1 mld zł.

Zdaniem Ardanowskiego straty będą jednak większe, ponieważ - jak mówił - "susza nie ustępuje, a kolejne szacunki trwają". - Teraz nie jestem w stanie stwierdzić, ile one wyniosą, chodzi o to, żeby je uczciwie oszacować - powiedział.

Minister po raz kolejny zapewnił, że rolnicy nie pozostaną bez pomocy. Zaznaczył, że warunki wsparcia określone są w ustawie z 2015 roku. Jest to - jak wskazał - m.in. prolongata spłaty kredytów lub nowe niskooprocentowane kredyty klęskowe a także możliwość umorzenia podatku rolnego czy składki na KRUS. Przypomniał również, że zgodnie z prawem UE, aby otrzymać pełną pomoc publiczną, trzeba przedstawić polisę ubezpieczeniową na co najmniej połowę gruntów znajdujących się w gospodarstwie.

Minister odniósł się także do sprawy gospodarowania wodą. - Wcześniej przez całe lata osuszało się grunty, a teraz trzeba wodę zatrzymywać m.in. poprzez retencję - wskazał. Zapowiedział, że pewnie w drugiej połowie września zostanie uruchomiony program nawodnień.

Zgodnie z założeniami programu, rolnicy będą mogli otrzymać wsparcie finansowe m.in. na budowę nowych, a także na modernizację i powiększenie już istniejącej instalacji nawadniającej.

Maksymalna wysokość pomocy udzielonej na jedno gospodarstwo rolne, w okresie realizacji Programu Rozwoju Gospodarstw Wiejskich 2014–2020 na inwestycje związane z nawadnianiem nie może przekroczyć 100 tys. zł. Pomoc będzie polegać na refundacji do 50 proc., a w przypadku młodego rolnika - do 60 proc. kosztów kwalifikowalnych, poniesionych przez beneficjenta.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szokujące doniesienia "Le Monde". Rosyjscy hakerzy mieli zdominować sztab Macrona w 2017 roku

/ / Wladimir Putin i Emmanuel Macron / / Kremlin.ru [CC BY 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0)]

  

„Hakerzy pracujący dla wywiadu wojskowego Rosji wykradli maile sztabu wyborczego Emmanuela Macrona przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2017 roku” – podał dziś dziennik „Le Monde”. Dziennikarze gazety powołują się na  ustalenia specjalnego zespołu Google'a i organizacji FireEye.

FireEye specjalizuje się w tropieniu bardzo wyrafinowanych przestępstw cybernetycznych, zwłaszcza związanych z rosyjskimi służbami. Analizy FireEye i Google'a potwierdziły, że dwa zespoły hakerów powiązane z GRU zaatakowały zaplecze wyborcze Macrona.

Najpierw grupa APT28 w marcu 2017 roku rozpoczęła ataki typu spear phishing, polegające na wysyłaniu maili od rzekomo zaufanego nadawcy, których celem jest uzyskanie poufnych informacji, takich jak hasła dostępowe. Według Google'a w maju 2017 roku, na dwa dni przed drugą tura wyborów prezydenckich we Francji, grupa Sandworm, rozpoczęła następną rundę ataków, przy użyciu tej samej metody.

Macron oskarżył wtedy Rosję o to, że prowadzi we Francji "operację destabilizacji", która miała na celu "sianie niepokoju i dezinformacji".

W lutym "Financial Times" napisał, że grupa APT28, łączona z cyberatakami na Demokratów w USA i wyciekiem maili sztabu Macrona, działa jak agencja wywiadowcza, "gromadząca dane geopolityczne i informacje pomagające w kształtowaniu rosyjskiej polityki".

"FT" napisał też wówczas, powołując się na FireEye, że hakerzy z grupy Sandworm "są bardziej dyskretni niż APT28, ale atakują wiele rządów i władz lokalnych w Europie za pomocą spersonalizowanych ataków (spear phishing), zwłaszcza w Polsce".

Japońska firma Trend Micro zajmująca się cyberbezpieczeństwem jako pierwsza w kwietniu 2017 roku ostrzegła, że APT28 atakuje sztab wyborczy Macrona, ale informacji tych nie udało się wtedy potwierdzić. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl