Dworczyk zapowiada istotne zmiany w sprawie lotów VIP. Koniec z lataniem na weekend do domu?

/ By Björn Strey - SP-LIG, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26606398

  

Klarowne zasady dotyczące tego, kto może uczestniczyć w lotach o statusie HEAD, obowiązek prowadzenia rejestru lotów i ograniczenia w przelotach do domu na weekendy przez dysponentów lotów ma zawierać pierwsza wersja przepisów ws. lotów VIP - poinformował dzisiaj szef KPRM Michał Dworczyk.

- W piątek zaprezentujemy pierwszą wersję ustawy; ta ustawa będzie oparta na trzech filarach - z jednej strony klarowne zasady, kto może być na pokładzie statku powietrznego, który leci w ramach statusu HEAD, z drugiej strony obowiązek złożony na KPRM by prowadzić rejestr lotów, by wszystkie te dane, które dziś są zbierane z różnych miejsc, były w jednym miejscu

 - zapowiedział Dworczyk w Polsat News.

Powiedział też, że "do tej pory normą było - bo nie było przepisów ograniczających to - i użytkownicy statków powietrznych w statusie HEAD mogli również latać do domu na weekendy, jeśli mieszkali czy to w Gdańsku jak premier Donald Tusk, czy to w innych miastach, jak inni dysponenci".

- W tej ustawie wprowadzimy ograniczenia takich możliwości

 - zapowiedział szef KPRM.

Jak zaznaczył, to ograniczenie nie będzie obejmowało prezydenta i pierwszej damy.

Dworczyka pytano też o wykazy lotów premiera Mateusza Morawieckiego, Beaty Szydło, Ewy Kopacz i Donalda Tuska - z czasów, gdy pełnili funkcję premiera. Pytano, czemu nie opublikowano dotąd wykazu lotów Donalda Tuska, skoro pozostałe są już dostępne na stronie KPRM.

- Liczyłem na to, że dzisiaj uda się zgromadzić wszystkie dane, ale w dokumentacji z tamtego okresu jest tyle bałaganu, że nie udało nam się dokończyć dzisiaj pracy (...) Te dokumenty są w jednym pomieszczeniu, ale jest w nich bałagan

- mówił. Jak dodał, nie ma ich w wersji cyfrowej, a " wiedza na temat lotów jest rozrzucona w różnych miejscach".

- Mam nadzieję, że lista lotów Donalda Tuska pojawi się w piątek, teraz pewne liczby znamy, wiemy, że ponad 180 lotów było pomiędzy Warszawa a Gdańskiem, wszystkich lotów było kilkaset

 - mówił Dworczyk odnosząc się do listy lotów b. premiera.

Szefa KPRM pytano, dlaczego w dotychczasowych publikacjach KPRM nie ma informacji kto w danym locie z premierem leciał, dopytywano czy tych danych nie ma, czy tylko nie zostały opublikowane.

- Informacje są, tak jak powiedziałem, nie wszystkie, bo ta informacja jest rozproszona i to jest jeden z powodów, dla których w przygotowywanej ustawie będzie opisany precyzyjnie rejestr lotów, który będzie prowadziła KPRM. W tej chwili przygotowanie tego wykazu byłoby bardzo pracochłonne. Jeśli się zwracają obywatele w ramach dostępu do informacji publicznej, czy w ramach interpelacji poselskiej parlamentarzyści, to oczywiście te wszystkie informacje, które można podać, będą podawane

- odpowiedział Dworczyk.

Wykazy lotów premiera i byłego premierów są publikowane po sprawie, w wyniku której Marek Kuchciński ustąpił z funkcji marszałka Sejmu.

Pod koniec lipca Radio Zet podało, że Kuchciński latał rządowymi samolotami wraz z rodziną. Po tych informacjach dyrektor CIS poinformował, że Kuchciński wpłacił 5 tys. zł na Klinikę Budzik działającą przy Centrum Zdrowia Dziecka i 10 tys. zł na Caritas Polska za 23 loty samolotem rządowym, w których towarzyszyli mu członkowie rodziny.

Kuchciński, przepraszając za loty z rodziną flotą rządową, poinformował też, że zdarzyła się raz sytuacja, kiedy rządowym samolotem podróżowała tylko jego żona. Kuchciński przekonywał, że w związku z przelotami, kiedy na pokładzie samolotu towarzyszyli mu bliscy, nie doszło do złamania prawa. Zadeklarował też wpłatę 28 tys. zł na modernizację sił zbrojnych za lot żony.

Prokuratora Okręgowa w Warszawie prowadzi postępowanie sprawdzające ws. ewentualnych nieprawidłowości w związku z lotami Kuchcińskiego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szokujące doniesienia "Le Monde". Rosyjscy hakerzy mieli zdominować sztab Macrona w 2017 roku

/ / Wladimir Putin i Emmanuel Macron / / Kremlin.ru [CC BY 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0)]

  

„Hakerzy pracujący dla wywiadu wojskowego Rosji wykradli maile sztabu wyborczego Emmanuela Macrona przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2017 roku” – podał dziś dziennik „Le Monde”. Dziennikarze gazety powołują się na  ustalenia specjalnego zespołu Google'a i organizacji FireEye.

FireEye specjalizuje się w tropieniu bardzo wyrafinowanych przestępstw cybernetycznych, zwłaszcza związanych z rosyjskimi służbami. Analizy FireEye i Google'a potwierdziły, że dwa zespoły hakerów powiązane z GRU zaatakowały zaplecze wyborcze Macrona.

Najpierw grupa APT28 w marcu 2017 roku rozpoczęła ataki typu spear phishing, polegające na wysyłaniu maili od rzekomo zaufanego nadawcy, których celem jest uzyskanie poufnych informacji, takich jak hasła dostępowe. Według Google'a w maju 2017 roku, na dwa dni przed drugą tura wyborów prezydenckich we Francji, grupa Sandworm, rozpoczęła następną rundę ataków, przy użyciu tej samej metody.

Macron oskarżył wtedy Rosję o to, że prowadzi we Francji "operację destabilizacji", która miała na celu "sianie niepokoju i dezinformacji".

W lutym "Financial Times" napisał, że grupa APT28, łączona z cyberatakami na Demokratów w USA i wyciekiem maili sztabu Macrona, działa jak agencja wywiadowcza, "gromadząca dane geopolityczne i informacje pomagające w kształtowaniu rosyjskiej polityki".

"FT" napisał też wówczas, powołując się na FireEye, że hakerzy z grupy Sandworm "są bardziej dyskretni niż APT28, ale atakują wiele rządów i władz lokalnych w Europie za pomocą spersonalizowanych ataków (spear phishing), zwłaszcza w Polsce".

Japońska firma Trend Micro zajmująca się cyberbezpieczeństwem jako pierwsza w kwietniu 2017 roku ostrzegła, że APT28 atakuje sztab wyborczy Macrona, ale informacji tych nie udało się wtedy potwierdzić. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl