Nieprawidłowości w ZK w Złotowie. Strażnicy mieli odmawiać więźniowi posiłku

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/Ichigo121212

  

Do prokuratury w Złotowie trafiło zawiadomienie ws. przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy Służby Więziennej wobec jednego z osadzonych w Oddziale Zewnętrznym Zakładu Karnego w tej miejscowości. Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik polecił odwołać ze stanowiska zastępcę dyrektora tego oddziału.

Rzecznik prasowy dyrektora generalnego Służby Więziennej ppłk Elżbieta Krakowska powiedziała PAP, że "wewnętrzna kontrola w Oddziale Zewnętrznym w Złotowie, podległym Zakładowi Karnemu w Czarnem, wykazała przekroczenie uprawnień funkcjonariuszy Służby Więziennej wobec jednego z osadzonych".

Jak tłumaczyła, "do nieprawidłowości w stosowaniu przepisów doszło, gdy osadzony Sławomir H., wielokrotny recydywista z lekkim upośledzeniem umysłowym, skazywany za groźby karalne i kradzieże, został z powodu agresywnego zachowania skierowany do celi zabezpieczającej. Nie otrzymał tam m.in. przysługującej mu kolacji i napoju".

Krakowska podkreśliła, że w tej sprawie złożono już zawiadomienie do prokuratury, a winni zaniedbań zostali zawieszeni w czynnościach i wszczęto wobec nich postępowania dyscyplinarne.

"Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik polecił natychmiast odwołać ze stanowiska zastępcę dyrektora oddziału w Złotowie. O zdarzeniu został powiadomiony Rzecznik Praw Obywatelskich"

– zaznaczyła.

Dodała, że nieprawidłowości w Złotowie wykryto dzięki działającemu we wszystkich jednostkach penitencjarnych w Polsce specjalnemu systemowi niezależnych kontroli wewnętrznych, wprowadzonemu w 2017 roku przez dyrektora generalnego Służby Więziennej.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Michał Smętkowski potwierdził w rozmowie z PAP, że do Prokuratury Rejonowej w Złotowie trafiło zawiadomienie w tej sprawie. Powiedział jednak, że o ewentualnych szczegółach sprawy będzie w stanie poinformować najwcześniej w piątek.

Informację o nieprawidłowościach w ZK w Złotowie podało w środę RMF FM.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Łódź Polskiej Misji Medycznej pomoże Birmańczykom

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/sasint

  

Ufundowana przez Polaków klinika mobilna na wodzie będzie pomagać pacjentom w odległych zakątkach stanu Wakema w Mjanmie (Birmie). Klinika już działa, ale uroczystość oficjalnego przekazania odbyła się dzisiaj.

"To jedyna taka jednostka medyczna z Polski powstała w Wakema przy współpracy Polskiej Misji Medycznej i Polskiej Pomocy (Polska Pomoc – rządowy program wsparcia społeczeństw rozwijających się), a więc wszystkich Polaków"

– czytamy w piątkowym komunikacie Polskiej Misji Medycznej. Łódź wraz z wyposażeniem kosztowała ok. 150 tys. zł.

Stan Wakema leży na nierównym terenie, w delcie Irawadi, a transport do innych zakątków odbywa się stamtąd rzekami.

"Zbudowaliśmy klinikę, która będzie pływać po delcie rzeki Irawadi, dlatego że ogrom ludzi nie jest w stanie dotrzeć do jakiegokolwiek centrum medycznego. Z kolei klinika jest w stanie przyjąć ok. 100 pacjentów dziennie"

– powiedziała cytowana w informacji prasowej Magdalena Komperda, koordynator projektu z Polskiej Misji Medycznej.

Łódź, długa na ponad 12 m, jest wyposażona w generator prądu i w zbiornik na wodę. Pod pokładem mieści się dobrze oświetlony gabinet konsultacyjny z wiatrakami. Na pokładzie są m.in. urządzenia do badań EKG i USG, fotel dentystyczny, zestawy chirurgiczne, ciśnieniomierz, glukometr i waga medyczna.

W klinice można zrobić testy na malarie, HIV, WZW B, WZW C. Na pokładzie klinki może pracować trzech lekarzy i personel pomocniczy. W razie potrzeby łódź może przetransportować pacjenta do szpitala.

"Kiedy cumujemy do przystani, widzimy, że przy brzegu ustawia się już kolejka pacjentów, którzy pojedynczo wskakują do łodzi. Naszym pierwszym badanym, którego zakwalifikowaliśmy do operacji przepukliny, jest chłopiec, który ma 14 lat i mieszka z mnichami w klasztorze. Prawdopodobnie nie ma rodziców"

– powiedziała Renata Popik, chirurg PMM, która przebywa z misją medyczną w Wakema.

Anestezjolog Justyna Leszczuk zwróciła zaś uwagę, że czterech spośród dziewięciu pacjentów przebadanych na łodzi było zakażonych wirusem WZW B lub C. "To ogromna liczba" – podkreśliła anestezjolog.

Z będącymi na pokładzie wodnej kliniki lekarzami Polskiej Misji Medycznej współpracują lokalni medycy, którzy m.in. służą jako tłumacze z birmańskiego na angielski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl