„Pojawiające się w Internecie strony powołujące się na ME lub NFOŚiGW zawierające kwestionariusze osobowe mogą być próbą wyłudzenia danych osobowych”

- napisano na Twitterze resortu energii.

Jednocześnie ministerstwo przypomniało, że nabór wniosków do programu "Mój Prąd" planowany jest na początek września.

W ramach rządowego programu "Mój prąd" każdy inwestujący w instalacje fotowoltaiczne może liczyć na zwrot do 50 proc. kosztów, ale nie może to być więcej niż 5 tys. zł. Podstawą wypłaty dotacji będzie umowa z zakładem energetycznym.

Program "Mój Prąd" będzie realizowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który będzie wypłacał wsparcie. Maksymalne wsparcie na gospodarstwo domowe to 5 tys. zł, ale nie więcej niż 50 proc. kosztów budowy instalacji. Programem zostaną objęte instalacje o mocy od 2 do 10 kW. Instalacja nie może być zakończona na dzień ogłoszenia konkursu, ale musi być zakończona na dzień składania wniosku o dofinansowanie.

Według wyliczeń resortu energii instalacja prosumencka to koszt rzędu 15-18 tys. zł. Jak mówił w lipcu Tchórzewski, o przyznaniu dotacji decydować będzie kolejność zgłoszeń, do wyczerpania limitu 1 mld zł, czyli 200 tys. prosumentów otrzyma wsparcie.