Z dokumentu, którego skan upublicznił Nexta, wynika, że pożar miał miejsce 12 maja. Jeden z robotników miał użyć zapalniczki w pobliżu farb i innych materiałów łatwopalnych, w efekcie czego doszło do zapalenia się rozpuszczalnika w metalowym pojemniku. Wydarzyło się to 7 metrów pod ziemią. Strażacy ugasili pożar w ciągu kilku minut.

Komentując sytuację i to, że nie poinformowano o niej publicznie, autor publikacji napisał:

„Naprawdę myślicie, że w przypadku wypadku, w czasie którego dojdzie do napromieniowania, będzie inaczej?”.

Białoruska elektrownia atomowa jest budowana w obwodzie grodzieńskim niedaleko miejscowości Ostrowiec, niedaleko granicy z Litwą. Elektrownię i litewską stolicę będzie dzieliło zaledwie 50 km. Obiekt był budowany przez Rosatom, czyli Rosyjską Państwową Korporację Energii Jądrowej, która zrzesza przedsiębiorstwa i instytucje naukowe, w tym wszystkie nie związane z wojskiem spółki zajmujące się energią jądrową w Rosji, przemysłowy kompleks broni jądrowej, instytucje naukowo-badawcze oraz rosyjską flotę lodołamaczy o napędzie atomowym.

Jeszcze w tym roku ma zostać uruchomiony pierwszy z dwóch reaktorów. Elektrownia ma zostać w całości oddana do użytku latem 2020 r. W dniach 6-22 sierpnia przedstawiciele Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) prowadzą inspekcję gotowości elektrowni do rozpoczęcia pracy. 

Z kolei jak informował „Kurier Wileński”, jedyny polski dziennik poza granicami Polski, 5 września w Wilnie odbędą się samorządowe ćwiczenia na wypadek awarii w elektrowni jądrowej w Ostrowcu. Miasto „stanie”, ale władze stolicy są przekonane, że przygotowanie się na ewentualną awarię atomową jest konieczne.

Ponadto jesienią na Litwie ma zostać przetestowany centralny system reagowania na wypadek awarii elektrowni jądrowej.

– W dniach 4–8 października odbędą się państwowe ćwiczenia na wypadek awarii w białoruskiej elektrowni jądrowej. Dokument, który został znowelizowany z uwzględnieniem zagrożenia ze strony siłowni jądrowej w Ostrowcu, powstającej w odległości 20 km od granicy z Litwą, w strefie najbardziej zagrożonej, tj. w promieniu 30 km od elektrowni, przewiduje ewakuację mieszkańców, a w strefie 100 km – działania zapobiegawcze. Nie przewiduje się ewakuacji Wilna, oddalonego od tego obiektu o 50 km

– poinformował dyrektor departamentu.

Tak wygląda miasto w pobliżu elektrowni.