Wpływowy ekonomiczny dziennik z Niemiec nie ma wątpliwości: „Polska przeżywa cud gospodarczy”

zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

Niemiecki dziennik ekonomiczny „Handelsblatt” wprost pisze o cudzie gospodarczym, który aktualnie przeżywa Polska i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Dziennikarze niemieckiej gazety podkreślają, że jest to tym bardziej wyjątkowe, że nad Zachodem unosi się widmo recesji. Publikacja zbiega się z ogłoszeniem najnowszych danych Eurostatu. Wynika z nich, że produkcja przemysłowa w Polsce, wyrównana dniami roboczymi, wzrosła w czerwcu 2019 roku o 1,9 proc. W stosunku rok do roku, po odnotowanym miesiąc wcześniej wzroście o 5,1 proc. w stosunku rok do roku.

To nie jedyne dobre informacje dotyczące polskiej gospodarki. Produkt Krajowy Brutto w II kwartale 2019 roku wzrósł o 4,4 proc. rdr wobec wzrostu na poziomie 4,7 proc. rdr w I kw. 2019 r. - wynika z flash szacunku GUS. Co ciekawe, ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes oczekiwali, że w II kwartale 2019 r. gospodarka urosła o 4,5 proc. rdr.

Niemiecki dziennik „Handelsblatt” informuje wprost o cudzie gospodarczym.

„Wschód kontynentu kojarzy się Europie Zachodniej ze złymi wiadomościami. Paryż, Berlin i Bruksela narzekają na rosnący nacjonalizm, autokratyczny styl rządów oraz ataki na sądownictwo i wolność prasy. Kontynent różni się jednak coraz bardziej nie tylko politycznie, ale i gospodarczo. W tej dziedzinie pozytywne sygnały widać właśnie na Wschodzie. Zwłaszcza w Polsce można już mówić o małym cudzie gospodarczym. Kraj, w którym narodowo-konserwatywny, krytyczny wobec Brukseli rząd może liczyć w październiku na przedłużenie kadencji, wyróżnia się oczekiwanym wzrostem PKB na poziomie 4,6 procent”.
- odnotowuje wpływowy ekonomiczny dziennik z Duesseldorfu.

Dla porównania, w Niemczech ostatnie prognozy rządowe mówią o 0,5 proc. w roku bieżącym. W związku ze spadającą produkcją przemysłową i zamówieniami oraz niestabilną sytuacją na świecie liczba ta jednak nie jest pewna.

Według ekonomicznej gazety wzrost na Wschodzie jest napędzany przez rosnące płace. Napędza to popyt wewnętrzny, co z kolei owocuje wzrostem inwestycji.

„Powstaje stabilny, trwały krwiobieg”.
- uznaje „Handelsblatt”, zwracając uwagę, że wyższe koszty pracy nie obniżają konkurencyjności, a wręcz przeciwnie.

„W tej sferze Wschód nadgania Zachód, natomiast wzrost wydajności pracy zachęca nawet do dalszego podnoszenia płac”.
- czytamy.

Zagrożenie dla koniunktury gospodarczej w Polsce i innych krajach regionu „Handelsblatt” dostrzega w konfliktach handlowych.

„W Polsce duże zakłady ma Volkswagen, Mercedes i Fiat. Na Węgrzech - Audi i Mercedes. W Czechach - Skoda należąca do VW. Środkowoeuropejskie kraje są częścią łańcucha produkcyjnego najważniejszych zachodnioeuropejskich marek”.
- przypomina dziennik.

„Faktem jest jednak to, że dobra koniunktura na Wschodzie jest błogosławieństwem dla Zachodu. Region dostarcza niemieckiej gospodarce, będącej w coraz trudniejszej sytuacji, ważne impulsy wzrostu”.
- konkluduje „Handeslblatt”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kim są zwolennicy brutalnej kampanii, a kto oczekuje argumentów? Opublikowano ciekawy sondaż

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Prezydencka kampania wyborcza zapowiada się niestety dość ponuro. Zanim się na dobre rozpoczęła, doszło już do brutalnych ataków na Andrzeja Dudę, a także na szefową jego kampanii Jolantę Turczynowicz-Kieryłło. Z opublikowanego dziś sondażu wynika że zwolennikami brutalnej kampanii są głównie wyborcy ugrupowań opozycyjnych. Zdecydowana większość wyborców chce jednak merytorycznej i spokojnej kampanii.

Początek wyścigu o fotel prezydenta RP obfituje w bezceremonialne ataki na Andrzeja Dudą i jego sztab. W trakcie niedawnych uroczystości związanych z aktem odnowienia zaślubin Polski z morzem w puckim porcie, miało miejsce okolicznościowe przemówienie prezydenta Dudy, które w ordynarny sposób zakłócała grupka pikietujących z KOD-u. Sytuacja ta wywołała powszechne oburzenie wielu środowisk politycznych, z wyjątkiem Platformy Obywatelskiej.

Do podobnej sytuacji doszło podczas czwartkowego spotkania z prezydentem RP Andrzejem Dudą w Łowiczu, gdzie również pojawiła się grupa manifestantów, która wznosiła okrzyki przeciwko prezydentowi. 

[polecam:https://niezalezna.pl/312244-kuriozalne-tlumaczenie-hejtu-w-stosunku-do-a-dudy-mamy-wolnosc-przemieszczania-sie-w-polsce]

Politycy opozycji i sprzyjające im media nie oszczędziły także szefowej kampanii A. Dudy. W piątkowej "Gazecie Wyborczej" ukazał się artykuł poświęcony Jolancie Turczynowicz-Kieryłło, w którym mężczyzna twierdził, że "kiedy próbował ją zatrzymać, podczas rzekomego rozklejania ulotek w trakcie ciszy wyborczej w listopadzie 2018 r., ta „ugryzła go w rękę".

Jak wskazał w rozmowie z Niezalezna.pl mąż szefowej kampanii prezydenta RP Andrzej Kieryłło, napastnik mógł nieprzypadkowo wybrać jako ofiarę jego żonę, a „Wyborcza” opublikowała „niekompletną i tendencyjną informację, która nie zawierała najistotniejszych dla sprawy faktów”.

- Żona ulotek ani żadnych innych materiałów nie roznosiła. Straż Miejska, która przybyła na miejsce zdarzenia nie znalazła żadnych ulotek, natomiast zastała scenę łapania za szyję, duszenia mojej żony. Niezacytowanie przez „Wyborczą” tego niezwykle istotnego szczegółu kompletnie odwróciło tutaj role. Taka jednak chyba była intencja „Gazety Wyborczej”

- podkreślił Kieryłło w rozmowie z naszym reporterem.

[polecam:https://niezalezna.pl/312203-andrzej-kieryllo-maz-szefowej-kampanii-a-dudy-skutki-ataku-na-moja-rodzine-trwaja-do-dzis]

Urzędujący prezydent zaapelował na początku swojej kampanii o jej spokojny i merytoryczny przebieg, a Polacy w większości podzielają jego zdanie. Potwierdzają to wyniki sondażu opublikowanego przez portal dorzeczy.pl. 

Na pytanie pracowni Estymator, czy kampania wyborcza powinna wyglądać tak, jak postulował Andrzej Duda, 53,6 proc. badanych odpowiedziało, że „zdecydowanie tak”, a 26,5 proc. uważa, że „raczej tak”.

Jedynie 4,8 proc. respondentów uważa, że „raczej nie”, a 7,3 proc. „zdecydowanie nie”. Pozostali wyborcy (7,8 proc.) byli niezdecydowani.

Z sondażu dla dorzeczy.pl wynika też dość interesująca zależność. Otóż zwolennikami brutalnej kampanii są głównie wyborcy ugrupowań opozycyjnych. Jedynie 1 proc. wyborców prezydenta Andrzeja Dudy udzieliło odpowiedzi „raczej nie” i zdecydowanie nie”. 

W przypadku zwolenników konkurentów prezydenta odpowiedzi wyglądały następująco: 22 proc wyborców Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, 23 proc. głosujących na Władysława Kosiniaka-Kamysza, 24 proc. zwolenników Roberta Biedronia, 24 proc. wyborców Szymona Hołowni i 29 proc. popierających Krzysztofa Bosaka, nie popiera apelu Andrzeja Dudy o spokojną i merytoryczną kampanię.


Sondaż przeprowadzono w dniach 21-22 lutego 2020 r. na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1100 dorosłych osób metodą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych CATI.
Badanie zrealizowała pracownia Estymator dla portalu dorzeczy.pl.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, dorzeczy.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts