Rektor zaatakował abpa Jędraszewskiego. Akademicki Klub Obywatelski murem za metropolitą krakowskim

Abp Marek Jędraszewski / diecezja.pl

  

Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu uznał wczorajsze oświadczenie rektora Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, prof. Andrzeja Lesickiego, w którym potępił on mowę nienawiści w sferze publicznej za "kuriozalne".

W oświadczeniu wydanym we wtorek wieczorem 21 sygnatariuszy listu-odpowiedzi na oświadczenie Rektora UAM wyrażono "głębokie zaniepokojenie faktem ideologizacji przestrzeni uniwersyteckiej".

"Jest to zjawisko szczególnie boleśnie odczuwane w dobie niedawno świętowanego Jubileuszu naszego Uniwersytetu"

- napisał prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak jako przewodniczący wraz z zarządem AKO im. Lecha Kaczyńskiego.

Członkowie i sympatycy Akademickiego Klubu Obywatelskiego w Poznaniu uważają, że Rektor Lesicki "jako primus inter pares może wygłaszać opinie własne, ale nie powinien wypowiadać się w imieniu instytucji, którą kieruje", zwłaszcza, gdy dotyczy to klauzuli sumienia. Wyrazili też pogląd, że użył on "wyświechtanego pojęcia +mowa nienawiści+, które pozostaje terminem wyłącznie propagandowym i wysoce nieprecyzyjnym, a przez to podatnym na manipulację".

"W obecnym, sięgającym bruku dyskursie publicznym zarzut +mowy nienawiści+ jest pałką służącą do atakowania osób o innych niż własne poglądach, podobnie jak zarzut +faszyzmu+" - napisali sygnatariusze listu otwartego do Rektora Lesickiego.

"Nie przystoi osobie zajmującej zaszczytne stanowisko rektora uniwersytetu zniżanie się do takiego poziomu" - ocenili.

"Jedynym konkretnym adresatem zarzutu +języka nienawiści+ wymienionym przez Pana Rektora jest hierarchia Kościoła Katolickiego, jednak przykładu +silnej niechęci, wrogości i życzenia nieszczęścia+ nie udało się Autorowi wskazać. Takie bezpodstawne etykietowanie niektórych ludzi mianem +mowy nienawiści+ jest modelowym wręcz przykładem niechęci i wrogości w stosunku do osób, wobec których nie znajduje się argumentów do dyskusji"

- czytamy w liście.

W liście, który podpisali profesorowie: Stanisław Mikołajczak (UAM), Stefan Zawadzki (UAM), Jacek Dabert (UAM), Antoni Florkiewicz (Politechnika Poznańska), Grzegorz Musiał (UAM), Barbara Wysocka (PAN), Jan Paradysz (Uniwersytet Ekonomiczny), Stanisław Paszkowski (Uniwersytet Przyrodniczy), Wojciech Rypniewski (PAN), Stanisław Kozłowski (Uniwersytet Przyrodniczy), Wojciech Święcicki (PA), a także dr hab. Elżbieta Czarniewska (UAM), ksiądz prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz (UAM), Tadeusz Zysk z Wydawnictwa Zysk i spółka, informatycy: Piotr Cieszyński i Zdzisław Habasiński, ekonomistka Ewa Ciosek, artysta muzyk Jan Martini i przedsiębiorca Tomasz Zdziebkowski, uznano wtorkowe oświadczenie Rektora UAM za "wyraźną manifestację własnych sympatii", która (...) niestety nie rokuje nadziei na podejmowanie akademickiej, rzetelnej debaty w myśl zasady plus ratio quam vis".

W wydanym we wtorek oświadczeniu rektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu prof. UAM dr hab. Andrzej Lesicki napisał m.in., że język nienawiści przyczynia się do pogłębiania podziałów w naszym społeczeństwie, staje się źródłem narastającej agresji i przejawów wrogości

"Przez ostatnie lata jesteśmy świadkami pogłębiającego się w Polsce sporu politycznego. Niestety, w ostatnich miesiącach jego uczestnicy coraz rzadziej sięgają po merytoryczne argumenty, zastępując je inwektywami, których jedynym celem jest znieważenie przeciwników. Mają w tym swój udział politycy reprezentujący różne partie polityczne, niebagatelną rolę odgrywają także media, również telewizja publiczna" – podkreślił Lesicki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Eksplozja zabiła saperów

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Dwóch saperów zginęło, a czterech zostało rannych w dzisiejszym wyniku wybuchu składu amunicji na terenie centralnej bazy artyleryjskiej w mieście Bałaklija w obwodzie charkowskim na północnym wschodzie Ukrainy - poinformował sztab generalny Ukrainy.

Zgodnie z aktualną informacją z centralnej bazy artyleryjskiej, w wybuchu amunicji dwóch saperów odniosło śmiertelne obrażenia. Czterech rannych saperów znajduje się w szpitalu, trzech z nich jest w bardzo ciężkim stanie, a jeden w lekkim

- napisano na Facebooku sztabu generalnego Ukrainy.

Poinformowano też, że do popołudnia nie doszło do żadnych nowych wybuchów. Dodano, że mieszkańcom nic nie zagraża, a składy amunicji zostały zabezpieczone.

W marcu 2017 roku w wybuchu w bazie amunicji w Bałaklii jedna kobieta zginęła, a trzy osoby zostały ranne. Ponad rok później, w maju 2018 roku, zapaliła się sucha trawa i doszło do eksplozji w składzie amunicji na terenie tej samej bazy. Ofiar wtedy nie zanotowano, a gaszenie ognia trwało prawie cztery doby.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl