Opera w San Francisco odwołała koncert Domingo po doniesieniach o molestowaniu

Placido Domingo / By Russell Hirshon - http://www.nea.gov/honors/opera/gallery/images/placidopodium.jpg, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=5794319

  

Dyrekcja drugiej co do wielkości w Ameryce Płn. opery w San Francisco (SFO) podjęła we wtorek decyzję o odwołaniu benefisu z udziałem Placido Domingo, który jest podejrzewany o molestowanie seksualne współpracowniczek. Zmowę milczenia przerwała we wtorek AP.

Koncert upamiętniający półwiecze współpracy śpiewaka z operą w San Francisco miał się odbyć 6 października jako "jedyne tego rodzaju, unikatowe wydarzenie w dziejach opery". Mieli go zaszczycić najwybitniejsi artyści operowi, którzy współpracowali z wielkim tenorem.

W wydanym oświadczeniu podkreślono, że chociaż doniesienia medialne nie wskazują, by przypadki molestowania miały także miejsce w San Francisco, "to jednak SFO pozostaje wierna swej deontologii, która wyklucza niestosowanie się do najwyższych standardów moralnych, w tym napastowanie na tle seksualnym".

Opera w San Francisco nie jest jedyna instytucją życia muzycznego, które nie chce mieć więcej do czynienia z Placido Domingo.

Orkiestra filharmoniczna w Filadelfii odwołała wcześniej we wtorek nocny koncert, który miał się tam odbyć na początku września. Orkiestrę miał poprowadzić podejrzewany o agresję seksualną wobec kobiet muzyk.

Z kolei służba prasowa opery w Los Angeles, gdzie 78-letni Jose Placido Domingo od 2003 r. pełni funkcję dyrektora generalnego w wydanym we wtorek oświadczeniu zapowiedziała przeprowadzenie wewnętrznego dochodzenia dla wyjaśnienia zarzutów, jakie pojawiły się w publikacjach agencji Associated Press.

Zapowiedziano, że kierownictwo opery zaprosi do przeprowadzenia dochodzenia "zewnętrzny organ". W komunikacie podkreślono też, że opera Los Angeles "wkłada wiele wysiłku w to, by atmosfera panująca w niej charakteryzowała się wysokim profesjonalizmem i dobrą współpracą, dzięki czemu wszyscy artyści i pracownicy opery mogą się tam czuć doceniani, szanowani i bezpieczni".

We wtorek agencja Associated Press, powołując się na rozmowy ze świadkami, ujawniła, że jeden z najsławniejszych śpiewaków i najbardziej wpływowych ludzi światowej opery, próbował nakłaniać kobiety do relacji seksualnych obiecując im pracę, a w niektórych przypadkach karząc je na niwie zawodowej, gdy mu odmawiały.

Uważany za jednego z największych śpiewaków operowych wszechczasów, Domingo jest także aktywnym dyrygentem i reżyserem Opery w Los Angeles. Wielokrotny zdobywca nagrody Grammy jest niezwykle szanowaną postacią w branży, określanym przez kolegów jako człowiek niesamowitego uroku i energii, który niestrudzenie pracuje nad promocją swej sztuki - zwraca uwagę AP.

78-letni Hiszpan wywodzący się z rodziny o katalońsko-aragońskich korzeniach wciąż przyciąga tłumy na swoje występy na całym świecie. Do tej pory zaśpiewał około 150 ról operowych, które wykonał na ponad 4000 występach - więcej niż jakikolwiek śpiewak operowy w historii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy na specjalnych zasadach w Unii? "Polska nie oczekuje niczego więcej, niż równego traktowania"

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

"Zasada równego traktowania to jedna z naczelnych zasad Unii Europejskiej. Polska nie oczekuje niczego więcej, niż właśnie równego traktowania" - mówi wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk w reakcji na decyzję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, sprzeciwiającej się połączeniu podobnych spraw, dotyczących Polski i Niemiec.

Z dokumentów, do których dotarła Polska Agencja Prasowa wynika, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odmówił połączenia sprawy dotyczącej niezależności sędziów i KRS z podobną sprawą z Niemiec.

Polska złożyła wniosek w tej sprawie do Luksemburga na początku sierpnia wskazując, że niemieckie pytanie dotyczy tej samej kwestii, co pytania prawne polskich sędziów, a Trybunał powinien udzielić na nie jednej, spójnej odpowiedzi. Polska argumentowała, że wszystkie kraje Unii Europejskiej powinny być traktowane w taki sam sposób.

"Bez wątpienia są to bardzo podobne sprawy. Sędziów w Niemczech powołują komisje złożone w większości z polityków, a w niektórych wypadkach – wyłącznie z nich. Jest tak na przykład na najwyższym szczeblu federalnym – sędziów pięciu najważniejszych niemieckich sądów powołuje komisja składająca się z posłów do Bundestagu i landowych ministrów sprawiedliwości. To znacznie bardziej upolityczniona procedura niż polskie przepisy"

- mówi wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk.

"Krajowa Rada Sądownictwa jest wybierana przez parlament, ale w ponad 2/3 tworzą ją niezawiśli sędziowie. Jeżeli więc Polska oskarżana jest o naruszanie europejskich standardów, Trybunał powinien stosować tę samą miarę także do innych państw Unii. Dlatego właśnie pełnomocnik rządu RP przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej wystąpił na początku sierpnia o połączenie tych spraw"

- dodał.

Jaki był finał tej sprawy?

"Niestety Prezes Trybunału odrzucił wniosek, powołując się wyłącznie na przyczyny proceduralne – stwierdził że polska sprawa jest bardziej zaawansowana niż niemiecka i dlatego odmówił ich połączenia.

- odpowiada Szynkowski vel Sęk.

Polski rząd ma w tej sprawie jasne stanowisko. 

"Te proceduralne przyczyny nie są w naszej ocenie wystarczającym uzasadnieniem odmowy. Obie sprawy merytorycznie są wystarczająco powiązane, by były rozpatrywane razem. Dotyczą one tej samej kwestii: w jaki sposób można powoływać sędziów. Jeśli w stosunku do Polski padają oskarżenia o naruszenie europejskich standardów, to absolutnie konieczne jest sprawdzenie, czy te standardy są rzeczywiście w taki sam sposób stosowane we wszystkich krajach. Zasada równego traktowania to jedna z naczelnych zasad Unii Europejskiej. Polska nie oczekuje niczego więcej, niż właśnie równego traktowania"

- mówi wiceminister.

Szynkowski vel Sęk podkreśla jednak, że jeszcze nie wszystko stracone i ma nadzieję na korzystny wyrok trybunału.

"Liczymy na to, że pomimo braku połączenia spraw, Trybunał Sprawiedliwości zastosuje te same kryteria do Polski, do Niemiec, i do każdego innego kraju. Jest wiele państw, w których politycy mają znacznie większy udział w powoływaniu sędziów niż to ma miejsce w Polsce. Oczekujemy, że będą one oceniane tak samo jak nasz kraj"

- zakończył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl