Pracują nad czwartym „Matrixem”

zdjęcie ilustracyjne / Jae Rue; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

O planach nakręcenia czwartej części kultowego filmu słychać już od dwóch lat. Wtedy to po raz pierwszy Zak Penn wyjawił, że pisze scenariusz dla nowej historii w świecie „Matrixa”. Pogłoski te potwierdził Chad Stahelski, oświadczając na łamach prasy, że „Matrix 4” jest w planach. Zdjęcia miałyby ruszyć na początku 2020 roku w Chicago.

Ostatnio pojawiło się w brytyjskiej prasie kilka artykułów dotyczących kolejnej części „Matrixa”. Dla ludzi zajmujących się filmem na co dzień było oczywistością to, że Hollywood postanowi, wcześniej czy później, ponownie sięgnąć po cyberpunkową trylogię.

Okazało się, że film Wachowskich, a szczególnie świat który tam został ukazany, doskonale nadaje się na systematyczne kontynuowanie i ta nieco zwariowana opowieść o cyberprzestrzeni zachowuje nadal atrakcyjność dla wielu widzów.  

Obecnie istnieje podobno klauzula, by Neo Keanu Reevesa posiadał nową twarz, w stylu Doctora Who, ponieważ „Matrix Reloaded” z 2003 roku opowiadał o istnieniu wielu poprzednich cyfrowych mesjaszy, wszystkich o tym samym imieniu.

Wokół nakręcenia nowej części filmu plotki krążyły od co najmniej 2017 r. Wtedy to Zak Penn z napisał nową część dla studia Warner Bros, w którym główną rolę zagrałby Michael B. Jordan. Teraz, gdy oryginalny film z 1999 roku wraca do amerykańskich kin, scenarzystka i reżyserka Lilly Wachowski, która nadzorowała oryginalną trylogię wraz ze swoją siostrą Laną, udzieliła tej koncepcji swego poparcia (sugerując jednocześnie, że jest zbyt zajęta, by się sama w ten projekt zaangażować). Jednocześnie Lilly Wachowski wyraziła nadzieję, że nowy „Matrix” będzie lepszy od tego oryginalnego.

„Podoba mi się, gdy jakieś opowieści wychodzą na świat, a potem powracają na różne sposoby” - powiedziała Wachowski. „To znaczy, o to właśnie chodzi w opowiadaniu historii. Jestem częścią większej całości. Nie mam żadnej wyłączności i praw do takich rzeczy, więc niezależnie od historii, którą ktoś chce opowiedzieć, nie mogę się doczekać, aby ją usłyszeć. Mam nadzieję, że będzie lepszy niż oryginał”.
- dodała.

Według przecieków prasowych czwarta część filmu nie będzie prostą kontynuacją czy remakiem trzech części filmu. W grę wchodzą zupełnie nowe przygody. Plotkuje się nawet o treści fabuły, która ma dotyczyć młodości Morfeusza i jego perypetii w cyfrowej króliczej norze.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Koronawirus atakuje szybko i podstępnie. Przebieg choroby szokuje nawet doświadczonych medyków

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Nawet najbardziej doświadczeni lekarze i pielęgniarki są w szoku, gdy widzą, w jaki sposób koronawirus atakuje ludzki organizm. W wielu przypadkach dochodzi do gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia. Powodem tego zjawiska jest tzw. burza cytokinowa, powodowana nadmierną reakcją układu immunologicznego.

U zdecydowanej większości pacjentów zakażenie wywołane przez koronawirusa SARS-CoV-2 ma łagodny lub wręcz bezobjawowy przebieg. Jedynie u 5 procent chorych stan choroby jest poważny i zagraża życiu - przypomina Reuters. Nigdy jednak – podkreślają specjaliści - nie można mieć pewności, jak choroba będzie przebiegać. Czasami, na szczęście rzadko, dochodzi do nagłego pogorszenia stanu zdrowia chorego, nawet u ludzi młodych.

[polecam:https://niezalezna.pl/322170-najwyzszy-czas-rzucic-palenie-wedlug-najnowszych-badan-palenie-zwieksza-ryzyko-covid-19]

Według informacji Reutersa tempo nagłego pogorszenia stanu zdrowia, a w następstwie tego zgonu pacjenta z Covid-119 szokuje najbardziej doświadczonych lekarzy i pielęgniarki. Powodem tego załamania jest prawdopodobnie tzw. burza cytokinowa. W reakcji na patogeny następuje gwałtowne wydzielanie cytokin, białek wpływających na wzrost, proliferację i pobudzenie komórek biorących udział w odpowiedzi odpornościowej.

Dr Paweł Grzesiowski - wykładowca Szkoły Zdrowia Publicznego CMKP, prezes Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń - wyjaśnił, że kłopot w leczeniu chorych na COVID-19 polega na tym, że zapalenia płuc jest już późnym etapem choroby, kiedy nie tyle wirus jest ważny, lecz powstała w reakcji na niego nadmierna reakcja immunologiczna.

- Sam wirus nie niszczy płuc, jedynie inicjuje bardzo silny stan zapalny, a w płucach rozwija się wtedy burza naszych cytokin, a nie sam wirus

– tłumaczy.

Nadprodukcja cytokin oraz komórek odpornościowych powoduje groźne dla organizmu chorego nadciśnienie tętnicze krwi, uszkodzenie płuc, a także innych narządów wewnętrznych. Na tym etapie pomóc może jedynie leczenie zdolne zatrzymać tę nadmierną reakcję, na przykład blokery interleukiny 6, stosowane wcześniej w chorobach autoimmunologicznych.

[polecam:https://niezalezna.pl/321997-surowa-codziennosc-w-szpitalach-hiszpanii-na-wojnie-nie-ma-harmonogramow-takze-tutaj-nie]

Takie leki próbuje się zastosować u chorych z Covid-19. Są testowane również w kilku ośrodkach w Polsce, na przykład w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu. Wykorzystujący takie leczenie prof. Krzysztof Simon przed kilkoma dniami powiedział dziennikarzom, że gwałtowny wysiew cytokin niszczy płuca chorego, a bloker interleukiny 6 jest jednym lekiem, który może do ewentualnie zatrzymać. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts