Wrocławski rynek – skarb Dolnego Śląska

Wrocławski rynek / Mizikofsky

  

Rynek we Wrocławiu - kiedyś średniowieczny plac targowy, obecnie centralna część strefy pieszej. Jeden z największych rynków staromiejskich Europy, z największymi ratuszami w Polsce.

Stanowi prostokąt o wymiarach 213 na 178 m, oraz powierzchni 3,8 ha. Zabudowę otaczającą rynek stanowią budynki pochodzące z różnych epok historycznych. Centralną część rynku zajmuje blok śródrynkowy, składający się ze Starego Ratusza, Nowego Ratusza oraz licznych kamienic. Rynek tworzy układ urbanistyczny wraz z przyległym placem Solnym oraz placem wokół kościoła św. Elżbiety. Do rynku prowadzi 10 ulic, po 2 w każdym narożniku.

Rynek powstał w związku z lokacją Wrocławia, wedle nowszych badań już za czasów Henryka Brodatego, między 1214 a 1232. Z biegiem czasu wokół rynku powstały kamienice patrycjatu, a około połowy XIV wieku utworzyły ciągłe pierzeje i nastąpiło utrwalenie podziałów własnościowych.

W XIX w. przez rynek poprowadzono linie tramwaju, najpierw konnego, a później także elektrycznego. Tramwaje kursowały przez rynek do połowy lat 70. XX wieku, gdy przeniesiono je na Trasę W-Z.
W trakcie oblężenia Wrocławia w 1945 roku miasto zostało mocno zniszczone, ale rynek nie uległ dużym zniszczeniom. Po zakończeniu walk polskie władze w pierwszej kolejności zaczęły remontować ratusz oraz m.in. zabytkowe kościoły. Remont pozostałej zabudowy rynku zaczął się w 1953 roku i trwał do początku lat 60. W latach 1996-2000 wyremontowano nawierzchnię rynku i zlikwidowano ruch samochodowy, jak również odnowiono większość elewacji.

Blok śródrynkowy
Najważniejszym budynkiem na rynku był rozbudowywany od końca XIII w. ratusz. Rynek stanowił jedno z niewielu dozwolonych miejsc handlu detalicznego na terenie miasta, wzniesiono na nim trzy duże budynki handlowe: dom kupców (sukiennice), smatruz (w którym handlowano pieczywem oraz obuwiem) oraz Dom Płócienników mieszczący też Małą Wagę, ponadto rzędy Kramów Bogatych i Kramów Płócienników oraz Dom Wielkiej Wagi. Najstarszy w tym zespole, powstały jeszcze przed najazdem mongolskim, dom kupców (w miejscu obecnej ulicy Sukiennice) stanowił dwunawową halę o szerokości 13 m i długości około 100 m, do której z obu stron przylegało po 21 komór, nieposiadających okien i połączonych z halą jedynie drzwiami. 

Po zniesieniu przywilejów handlowych sukiennice zajmujące centrum Rynku stały się zbędne, zostały zatem w latach 1821 i 1824 rozebrane i zastąpione klasycystycznymi kamienicami. W tym samym czasie rozebrano smatruz. W 1847 rozebrano Wielką Wagę, wznosząc pomnik konny Fryderyka II autorstwa Augusta Kissa, zaś w 1859 Małą Wagę, Dom Płócienników i Urząd Chmielny, aby zrobić miejsce dla Nowego Ratusza projektu Augusta Stülera. 

W miejscu wyburzonej wartowni postawiono w 1861 pomnik Fryderyka Wilhelma III, również zaprojektowany przez Kissa. Krótko po II wojnie światowej oba pomniki usunięto.

W 1956 przed ratuszem, w miejscu po pomniku Fryderyka Wilhelma III, ustawiono przewieziony ze Lwowa pomnik Aleksandra Fredry. W 1988  zrekonstruowano usunięty krótko po wojnie pręgierz po wschodniej stronie ratusza. W jednym z budynków w bloku śródrynkowym działał Teatr Laboratorium Jerzego Grotowskiego, a dziś mieści się centrum badania jego twórczości. Wewnątrz bloku śródrynkowego wytyczone są cztery uliczki: Sukiennice, Przejście Żelaźnicze, Przejście Garncarskie oraz Zaułek Jerzego Grotowskiego.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Hołownia bez szans? Politycy mówią jednym głosem: Kluczowy może być brak zaplecza

Szymon Hołownia / Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Szymon Hołownia ogłosił w Gdańsku, że zamierza ubiegać się o urząd prezydenta w wyborach w 2020 roku. Scena polityczna jego deklarację przyjęła jednak z dużym sceptycyzmem. Przedstawiciele niemal wszystkich opcji politycznych przyznają, że nie dają Hołowni dużych szans na osiągnięcie swoich celów. Wskazują m.in. na brak politycznego zaplecza.

Zgorzelski: "Nie wróżę powodzenia"

Piotr Zgorzelski z PSL komentując deklarację Szymona Hołowni ocenił, że etykieta celebryty nie pomoże mu w dotarciu do szerokich mas wyborców.

- Za bardzo kandydaturze tej nie wróżę powodzenia

- powiedział.

[polecam:https://niezalezna.pl/301059-holownia-kandydatem-na-prezydenta-oglosil-chce-przyjaznego-rozdzialu-kosciola-od-panstwa]

Poseł podkreślił, że bez poparcia elektoratu pozamiejskiego trudno jest wygrać wybory.

- A nie widzę z tych wstępnych deklaracji pana Hołowni jakiegoś pomysłu na komunikowanie się z tzw. prowincją. Będzie pewnie trudno mu przekroczyć rogatki dużych miast, gdzie z pewnością będzie zbierał poparcie

- zaznaczył.

Zgorzelski dodał, że starty celebrytów w wyborach w początkowej fazie wzbudzają zainteresowanie i dają pewne poparcie.

- Jednak podczas kampanii, kiedy potrzebne jest zaangażowanie setek, a nawet tysięcy ludzi, to tacy kandydaci mają w naturalny sposób kłopot

- zaznaczył polityk.

Jego zdaniem struktury partii są pomocne w wyborach. Zauważył przy tym, że kandydaci pozapartyjni, obywatelscy nie odnosili sukcesów w minionych wyborach.

Siemoniak: "Hołownia zderzy się z realiami kampanii wyborczej"

Wiceszef Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak zaznaczył, że scena polityczna jest obecnie mocno zabudowana partiami, w ostatnich wyborach parlamentarnych była wysoka frekwencja, a inicjatywy w rodzaju Bezpartyjnych Samorządowców nawet nie były w stanie zebrać podpisów.

- Jestem jak najdalszy od jakiegoś minimalizowania czy lekceważenia kandydata, ale to nie jest tak, że automatycznie jest zapotrzebowanie na coś nowego

- podkreślił Siemoniak. Przyznał, że Szymon Hołownia jest sympatyczną postacią, pokazującą "katolicyzm od ciekawej, trochę innej strony" i na pewno może niektórym ludziom odpowiadać.

[polecam:https://niezalezna.pl/301029-holownia-jak-prezydent-slowacji-posel-pis-znalazl-inne-porownanie-do-znanego-polskiego-polityka]

- Wydaje mi się jednak, że bardzo szybko zderzy się z realiami kampanii wyborczej i Polski powiatowej

- podkreślił polityk PO.

- Do prowadzenia kampanii wyborczej w tzw. Polsce powiatowej potrzebne są bowiem struktury

- dodał.

- Kampania wyborcza to nie tylko wielkie ogólnokrajowe pomysły, ale trzeba mieć w każdej miejscowości kogoś, kto rozda ulotki, namówi, powiesi na płocie baner itd.

- zaznaczył Siemoniak.

Fogiel: "Padło kilka banalnych stwierdzeń"

Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości odnosząc się do deklaracji Hołowni powiedział, że nie jest ona dla niego niespodzianką. Zwrócił uwagę, że w ostatnich tygodniach dziennikarz "dawał dobitnie do zrozumienia", że zamierza ogłosić swój start w wyborach prezydenckich.

Zdaniem polityka PiS, przemówienie Hołowni "nie było wystąpieniem prezydenckim".

- Tak naprawdę nie wyszedł z formatu prezentera telewizyjnego. Padło kilka banalnych stwierdzeń, żeby każdy usłyszał coś miłego, co chciałby usłyszeć

- ocenił Fogiel.

[polecam:https://niezalezna.pl/300831-w-co-gra-szymon-holownia]

Podkreślił też, że nie postrzega Hołowni w kategorii zagrożenia dla prezydenta Andrzeja Dudy.

- Jednak naturalnie nie lekceważymy żadnego z kandydatów. Wszystkich będziemy poważnie traktować

- zapewnił polityk.

Według Fogla najważniejsza będzie debata merytoryczna w trakcie kampanii wyborczej. Jak dodał, pierwszym poważnym sprawdzianem dla Hołowni będzie zgromadzeni wymaganej liczby podpisów poparcia przy zgłaszaniu kandydatury.

- To jest pewna weryfikacja. A kandydatowi, który poza poparciem mediów nie ma realnego zaplecza, może być trudno

- wskazał.

Gawkowski: "Nie daję tej kandydaturze dużych szans"

Sceptycznie do kandydatury Hołowni podchodzi również lewa strona sceny politycznej.

- Kandydatem na prezydenta w Polsce może ogłosić się każdy, nawet celebryta

– komentuje szef klubu parlamentarnego Lewicy Krzysztof Gawkowski.

- Podczas wyścigu prezydenckiego i kampanii wyborczej trzeba przejść szybką przemianę z celebryty na polityka i opowiedzieć swoją historię, i historię swoich poglądów

– dodał.

Stwierdził, że polityk, w przeciwieństwie do celebryty, musi być wyrazisty, by wygrywał.

- Pan Hołownia dzisiaj ogłasza swoje poglądy, ale to nie znaczy, że udziela odpowiedzi na najtrudniejsze pytania. Nie daję tej kandydaturze dużych szans

– dodał.

Gawkowski nie obawia się też, że Szymon Hołownia odbierze głosy kandydatowi Lewicy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl