Starcia na lotnisku w Hongkongu WIDEO

zdjęcie ilustracyjne / Twitter.com/@RT_com

  

Uczestnicy kolejnej w ostatnim czasie demonstracji w Hongkongu dziś starli się na tamtejszym lotnisku z policją, której funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego, po czym się wycofali. Władze portu lotniczego mówią o „poważnym zakłóceniu” funkcjonowania obiektu.

Kilkudziesięciu policjantów, wyposażonych w gaz łzawiący, pałki i tarcze, weszło do terminalu lotniska, w którym zabarykadowali się demonstranci, używając w tym celu walizek i toreb oraz wózków do ich przewożenia.

Według agencji AP policja zaprowadziła kilka osób do radiowozów ustawionych przed wejściem do hali przylotów.

Policja twierdzi, że wkroczyła, by pomóc służbom medycznym dotrzeć do mężczyzny przetrzymywanego od kilku godzin przez demonstrantów. Następnie funkcjonariusze się wycofali.

Służbom medycznym udało się przetransportować poszkodowanego mężczyznę z blokowanej przez protestujących części lotniska. Uczestnicy protestu przetrzymywali go, podejrzewając, że jest policjantem działającym pod przykryciem. Jak pisze AP, mężczyzna wcześniej miał związane ręce i leżał na podłodze w pozycji embrionalnej, otoczony przez demonstrantów, z których część próbowała go kopać, a druga część starała się stawiać opór napierającemu tłumowi.

Protestujący tłumaczyli, że zatrzymali mężczyznę, ponieważ nosił kamizelkę przedstawiciela mediów i twierdził, że jest dziennikarzem, ale w jego rzeczach osobistych znaleziono dowód osobisty świadczący, że jest Chińczykiem pochodzącym z kontynentalnej części kraju.

Chaotyczna sytuacja zakończyła się, gdy demonstranci pozwolili służbom medycznym na zabranie mężczyzny z lotniska na noszach.

Uczestnicy prodemokratycznych protestów w Hongkongu są wyczuleni na infiltrowanie tłumów przez policję; przyczyniły się do tego zatrzymania demonstrantów dokonywane podczas demonstracji przez policjantów ubranych jak inni protestujący. Hongkońska policja przyznała, że jej funkcjonariusze brali udział w protestach przebrani za „różne postacie”. Zaznaczono, że nie prowokowali oni demonstrantów do radykalnych zachowań.

Agencja AP pisze, że demonstranci zatrzymali też drugą osobę, również podejrzaną o bycie policjantem ubranym po cywilnemu. Po przeszukaniu jego torby znaleziono niebieską koszulkę; takie koszulki nosili zwolennicy zwierzchności Pekinu nad Hongkongiem. Zdaniem demonstrantów to dowód, że mężczyzna próbował zinfiltrować ich grupę.

Protesty na lotnisku rozpoczęły się już w piątek z udziałem kilkuset osób, ale miały pokojowy przebieg. Nasiliły się jednak w poniedziałek w związku z doniesieniami o brutalnych działaniach policji w czasie niedzielnych starć z demonstrantami na ulicach Hongkongu.

W poniedziałek po południu z powodu protestu odwołano ponad 300 lotów – podał lokalny dziennik „South China Morning Post”. We wtorek rano lotnisko wznowiło działalność, ale po południu znów przybyli na nie demonstranci, którzy usiedli na podłodze w hali przylotów oraz blokowali terminal i stanowiska odpraw. Zarząd lotniska ogłosił wstrzymanie odpraw na wszystkie odloty od godz. 16.30 (10.30 w Polsce). Władze lotniska oceniły, że protesty nie odbiją się na przylotach, choć - jak pisze agencja AP - kilkadziesiąt z nich we wtorek odwołano.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Funkcjonariusze CBA w siedzibie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Chodzi o umowę z zagraniczną spółką

/ cba.gov.pl

  

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego przeszukali siedzibę Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz spółek zależnych tej firmy. Chodzi o śledztwo w sprawie realizacji umowy z zagraniczną spółką – podała prokuratura.

Informację o przeszukaniach, które miały miejsce w ubiegłym tygodniu, potwierdził PAP naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski. Biuro nie informuje o szczegółach sprawy, odsyłając do prokuratury.

Katarzyna Żołna z katowickiej Prokuratury Regionalnej powiedziała PAP, że czynności przeprowadzone przez CBA są związane z toczącym się od niedawna śledztwem. Dotyczy ono nieprawidłowości w związku z realizacją umowy o współpracy zawartej pomiędzy jedną ze spółek zależnych JSW a spółką zagraniczną. "Z uwagi na wstępny etap tego postępowania nie możemy udzielić bliższych informacji" - dodała prok. Żołna.

Według „Dziennika Gazety Prawnej”, który jako pierwszy napisał o przeszukaniach CBA, działania służb mogą być następstwem opisywanego na łamach tej gazety w 2018 r. audytu prowadzonego w spółce. Z ustaleń gazety wynika, że sprawdzane są m.in. transakcje z firmą ze Szwajcarii oraz z koncernem ThyssenKrupp.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl