„Damski bokser” po rosyjsku WIDEO

  

Dziewczyna, którą uderzył policjant przy zatrzymaniu podczas akcji protestacyjnej w Moskwie, doznała wstrząsu mózgu i nie mogła stawić się we wtorek w sądzie - poinformowała jej adwokatka Tatiana Mołokanowa.

- Moja klientka (Daria Sosnowska) doznała wstrząsu mózgu. Jest teraz na zwolnieniu i nie może przyjść do sądu. Posiedzenie pod jej nieobecność nie może się odbyć, gdyż grożą jej prace przymusowe

 – powiedziała adwokatka dodając, że klientka nie przyznaje się do winy.

Jak podkreśliła, lekarze stwierdzili u Sosnowskiej oprócz wstrząsu mózgu „uraz czaszkowo-mózgowy”.

Według relacji samej Sosnowskiej, została ona zatrzymana w sobotę, gdy próbowała się wstawić za zatrzymanym kulejącym mężczyzną. Policjanci podbiegli do niej, wykręcili jej ręce i zawlekli do radiowozu. Podczas zatrzymania Sosnowska została uderzona przez policjanta w brzuch, co widać na nagraniu, które pojawiło się w internecie. Potem, już w radiowozie, policjant uderzył ją w głowę.

Dziewczyna złożyła w Komitecie Śledczym zawiadomienie, domagając się pociągnięcia funkcjonariusza do odpowiedzialności.

Dziś rano miało się odbyć posiedzenie sądu w sprawie Sosnowskiej, którą oskarżono o złamanie zasad przeprowadzania wiecu. Grozi jej grzywna wysokości 10-20 tys. rubli (600-1200 zł) lub do 40 godzin prac przymusowych.

Członkowie Rady ds. Praw Człowieka przy prezydencie Rosji podkreślili tymczasem, że zatrzymywanie obywateli z użyciem przemocy jest niedopuszczalne.

Współprzewodniczący Moskiewskiej Grupy Helsińskiej Walerij Borszczew nazwał sprawę przeciw Sosnowskiej „otwartą samowolą struktur siłowych”. Według niego podczas wiecu nie było żadnych rozruchów, były natomiast masowe naruszenia ze strony organów ochrony prawa.

W ostatnią sobotę ponad 50 tys. osób – według opozycji - wzięło udział w legalnej demonstracji przeciw niedopuszczeniu opozycyjnych kandydatów do udziału w zaplanowanych na 8 września wyborach do Rady Miejskiej Moskwy. Była to najliczniejsza akcja protestu zorganizowana w Moskwie przez opozycję w ciągu ostatnich ośmiu lat, mimo tego, że większość jej liderów została wcześniej zatrzymana.

Podczas tej ostatniej manifestacji i dwóch poprzednich w stolicy Rosji zatrzymano łącznie ponad 2,4 tys. osób. Rosyjska opozycja zapowiedziała na sobotę kolejną demonstrację. Według nieoficjalnych informacji władze nie zgodziły się na jej zorganizowanie.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent podejrzany o spowodowanie wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia

Zdjęcie ilustracyjne / policja.pl

  

Zarzut spowodowania wypadku i oddalenie się z miejsca zdarzenia postawiła sieradzka prokuratura prezydentowi miasta Pawłowi Osiewale. Sprawa dotyczy potrącenia przez podejrzanego 79-letniej kobiety, do którego doszło w marcu tego roku. Mężczyźnie grozi do 3 lat więzienia.

O postawieniu zarzutów poinformowała dziś rzeczniczka sieradzkiej Prokuratury Okręgowej prokurator Jolanta Szkilnik.

"Została przeprowadzona czynność ogłoszenia zarzutu spowodowania wypadku komunikacyjnego w wyniku naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz oddalenia się z miejsca wypadku. Podejrzany nie przyznał się i złożył wyjaśnienia o braku świadomości, by potrącił pieszą"

- wyjaśniła prokurator Szkilnik.

Do zdarzenia doszło w marcu tego roku na parkingu jednej z sieradzkich galerii handlowych. Prezydent potrącił 79-letnia kobietę i odjechał bez udzielenia jej pomocy. Poszkodowana o własnych siłach wróciła do domu. Policję o wypadku poinformowała rodzina kobiety. Funkcjonariusze ustalili sprawcę zdarzenia, którym okazał się Osiewała. Policja nie skierowała sprawy samorządowca do sądu, tylko wystawiła prezydentowi Sieradza mandat w wysokości 300 zł uznając, że doszło do wykroczenia.

Sam Osiewała twierdził wówczas, że nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego jadąc samochodem nie zauważył poszkodowanej, że był na tyle nieuważny, iż nie widział jak się przewraca.

"To nie miało prawa się zdarzyć. Zapewne złożyło się na to wiele drobnych czynników, które w efekcie doprowadziły do tej sytuacji i szczerze żałuję, że miała ona miejsce. Wiele razy przepraszałem i jest mi przykro, że z mojego powodu rodzina poszkodowanej przechodziła trudny czas"

- mówił.

Po zdarzeniu dymisji prezydenta żądali posłowie PO-KO, ale ten poinformował, że nie zamierza być dla nikogo wyborczą trampoliną i nie poda się do dymisji.

Paweł Osiewała jest prezydentem Sieradza od 2014 roku. W wyborach samorządowych w 2018 r. startował z ramienia lokalnego komitetu Solidarne Miasto Sieradz z poparciem PiS.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl