Szef MON o kolejnych inwestycjach w wojsko. Możliwe są kolejne umowy

Mariusz Błaszczak / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

"Jeszcze w trzecim kwartale tego roku możliwe jest zawarcie umowy na kolejne samobieżne moździerze Rak" – zapowiedział w Hucie Stalowa Wola szef MON Mariusz Błaszczak. Zapewnił, że zawsze, kiedy to możliwe, stara się, aby wojsko zamawiało produkty krajowego przemysłu zbrojeniowego.

Minister obrony wziął udział w podpisaniu umowy między Inspektoratem Uzbrojenia MON i HSW na dostawę 24 artyleryjskich wozów amunicyjnych dla kompanijnych modułów ogniowych 120-milimetrowych moździerzy Rak na podwoziu KTO Rosomak. Kompanijny moduł ogniowy Rak składa się z samobieżnych moździerzy, wozów dowodzenia, wozów amunicyjnych i pojazdów rozpoznawczych.

"Ta umowa daje gwarancje rozwoju przedsiębiorstwa, ta umowa nie jest ostatnią, którą będziemy podpisywać w stosunkowo niedługim czasie"

– powiedział Błaszczak. Podkreślił, że kupowany produkt powstał w HSW z wykorzystaniem polskiej myśli technicznej. Wyraził nadzieję, że rozmowy z zarządem zakładu "jeszcze w tym kwartale skończą się podpisaniem umowy w sprawie zamówienia kolejnych samobieżnych moździerzy Rak".

"Produkty HSW należą do tych, które możemy określić mianem najnowocześniejszych w swojej kategorii"

– ocenił.

"Zawsze, kiedy jest to możliwe, staram się, aby zamówienia, które są składane przez Wojsko Polskie, trafiały do polskiego przemysłu zbrojeniowego"

- powiedział. Zastrzegł, że nie zawsze jest to możliwe, np. w przypadku samolotów bojowych, nawiązując do zapowiedzi kupna wielozadaniowych myśliwców F-35 od USA.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Alpy: Odnaleziono wrak zaginionego samolotu

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

W okolicach Berchtesgaden w Alpach Bawarskich odnaleziono wrak zaginionego małego samolotu oraz zwłoki jego 51-letniego pilota - poinformowała rzeczniczka lokalnej policji.

Według niej ofiara to właściciel rozbitej maszyny. Mieszkał on w sąsiadującym od zachodu z powiatem Berchtesgaden powiecie Traunstein. Przyczyny wypadku nie są na razie znane.

Samolot leciał z austriackiego Tyrolu do położonego na północ od Berchtesgaden Salzburga i w pewnej chwili zniknął z ekranów radarowych niemieckiej kontroli powietrznej. W jego poszukiwaniach uczestniczyło 60 ratowników górskich i funkcjonariuszy alpejskiej formacji policyjnej oraz trzy śmigłowce. Szczątki maszyny znaleziono około 100 metrów poniżej wierzchołka liczącego 1494 metrów n.p.m. masywu Bogenhorn, u stóp którego leży miejscowość Schneizlreuth.

"Nie zakłada się, że ofiar wypadku było więcej"

- zaznaczyła policyjna rzeczniczka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl