Od 4 września 2018 r. do 3 czerwca 2019 r. funkcjonariusze Departamentu Postępowań Kontrolnych CBA przeprowadzili postępowanie kontrolne dotyczące prawdziwości i prawidłowości oświadczeń o stanie majątkowym złożonych w latach 2013 – 2018 przez Sławomira Neumanna, w związku z wykonywaniem mandatu posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oraz zajmowaniem stanowiska sekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia.

29 lipca tego roku funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego złożyli do Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze zawiadomienie o ewentualnym, możliwym popełnieniu przestępstwa, związanym z zakończeniem kontroli oświadczeń majątkowych Sławomira Neumanna.

Podczas konferencji prasowej Horała przypomniał, że zwracał na tę sprawę uwagę podczas piątkowej debaty w Sejmie.

"Cztery dni temu w Sejmie wezwałem do dymisji (szefa klubu PO-KO) Sławomira Neumanna po publikacjach medialnych, które wskazują na - delikatnie mówiąc - daleko idące nieprawidłowości w jego sprawach majątkowych. Nadal nie usłyszeliśmy żadnej odpowiedzi na te pytania. Odpowiedzi na pytanie skąd wziął 88 tys., które w roku 2015 wpłacił gotówką na swoje konto lub gotówką spłacając karty kredytowe i kredyty. Tej odpowiedzi nie dostaliśmy"

- mówił.

Horała przypomniał, że był to ten sam rok, w którym Neumann "jako wiceminister zdrowia podjął działania, które skończyły się zarzutami prokuratorskimi za nielegalne sprzyjanie jednej z prywatnych klinik".

"Jak to jest możliwe, że na koniec grudnia deklaruje, że razem z żoną mają 20 tys., po czym po dwóch dniach żona kupuje samochód za 50 tys. i ten samochód nie zostaje wpisany do oświadczenia majątkowego. Jakie to ważne, związane z pełnieniem mandatu posła, przedmioty kupował w grudniu, przed świętami w perfumeriach czy w galeriach alkoholi płacąc za to pieniędzmi z konta poselskiego, z konta na działalność poselską, na biuro poselskie; czy te pieniądze zostaną polskim podatnikom oddane?"

- pytał Horała.

"Na te pytania cały czas nie usłyszeliśmy odpowiedzi i cały czas nie ma żadnej reakcji (szefa PO) Grzegorza Schetyny na te działania, być może które skończą się zarzutami prokuratorskimi, ale już teraz widać, że są mocno nieetyczne i Polacy powinni usłyszeć jakieś wyjaśnienia i powinna być reakcja Grzegorza Schetyny, na którą czekamy. Będziemy odliczać kolejne dni bez tej reakcji. Nie pozwolimy PO, aby nie stosowała się do wysokich standardów, które wyznacza PiS (...) wszystkie partie polityczne powinny przestrzegać wysokich standardów"

- podkreślił polityk PiS.

Horała za progiem jednego z gabinetów klubowych PiS w głównym korytarzu Sejmu ustawił tablicę, na której widnieje hasło "Afera Neumanna - standardy Schetyny" oraz zapytanie kiedy nastąpi dymisja szefa klubu PO-KO.

"Ta tablica będzie prezentowana w Sejmie do skutku, do czasu aż będzie jakaś reakcja Grzegorza Schetyny. Będzie to taka tablica wstydu PO, która dużo mówi o standardach. Polacy na to zasługują, żeby usłyszeć wyjaśnienia i żeby była dymisja polityków, którzy zatajają majątek w oświadczeniu majątkowym, którzy nie umieją się wytłumaczyć ze źródeł pochodzenia swojego majątku"

- podkreślił Horała.

Neumann zapowiedział złożenie pozwu do sądu przeciwko Horale "za podawanie nieprawdziwych informacji".