Placido Domingo oskarżony o molestowanie seksualne. Legenda światowej opery odpowiada

Placido Domingo / By Elekes Andor - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=50621776

  

Przez ok. trzy dekady Placido Domingo, jeden z najsławniejszych śpiewaków i najbardziej wpływowych ludzi światowej opery, próbował nakłaniać kobiety do relacji seksualnych, obiecując im pracę, a w niektórych przypadkach karząc je na niwie zawodowej, gdy mu się opierały.

Informuje o tym we wtorek agencja Associated Press, powołując się na rozmowy z kobietami, które oskarżają Domingo.

Osiem śpiewaczek i tancerka powiedziały AP, że były nękane na tle seksualnym przez supergwiazdę opery podczas spotkań, do których dochodziło przez ponad trzy dekady, począwszy od lat 80. XX w., w miejscach, gdzie Domingo zajmował najwyższe stanowiska kierownicze.

Jedna z kobiet powiedziała AP, że Domingo wsadził dłoń pod jej spódnicę, a trzy inne, że zmusił je do całowania - w garderobie, pokoju hotelowym i na obiedzie.

"Lunch biznesowy nie jest dziwny" - powiedziała jedna ze śpiewaczek. - "Ale gdy ktoś próbuje trzymać twoją rękę podczas lunchu biznesowego, jest dziwne. Lub gdy kładzie rękę na kolanie, jest trochę dziwne. Zawsze w jakiś sposób dotykał i zawsze całował".

Oprócz tych dziewięciu kobiet jeszcze sześć innych powiedziało AP, że sugestywne propozycje Domingo sprawiały, iż czuły się niekomfortowo. Jedna śpiewaczka dodała, że Domingo wielokrotnie zapraszał ją na randki po zatrudnieniu do śpiewania wspólnych koncertów w latach 90.

AP rozmawiało również z ponad 30 śpiewakami, tancerzami, muzykami orkiestry, członkami personelu pracującymi za kulisami, nauczycielami głosu i administratorem, którzy twierdzili, że byli świadkami niewłaściwego zachowania Domingo i że bezkarnie prześladował on młode kobiety.

Placido Domingo nie odpowiedział na szczegółowe pytania AP dotyczące konkretnych incydentów, ale wydał oświadczenie.

"Zarzuty tych niewymienionych z nazwiska osób sprzed trzydziestu lat są głęboko niepokojące i nieprawdziwe".

"Mimo to bolesne jest to, iż mogłem kogoś zdenerwować lub sprawić, że poczuje się niezręcznie - bez względu na to, jak dawno temu to było i pomimo moich najlepszych intencji. Wierzyłem, że wszystkie moje oddziaływania i relacje były zawsze mile widziane. Ludzie, którzy mnie znają lub którzy ze mną pracowali, wiedzą, że nie jestem kimś, kto celowo skrzywdziłby, uraził czy zawstydził kogokolwiek"

- czytamy w oświadczeniu.

- Zdaję sobie sprawę z tego, że zasady i standardy, według których jesteśmy i powinniśmy być oceniani dzisiaj, są bardzo różne od tych z przeszłości. Mam wielkie szczęście i zaszczyt, że moja kariera w operze trwała ponad 50 lat i utrzymam najwyższe standardy".

Jak uważa siedem z dziewięciu rozmówczyń AP, odrzucenie awansów śpiewaka miało wpływ na ich karierę. Niektóre twierdzą, że nigdy nie otrzymały obiecanych przez niego ról. Kilka zaś utrzymuje, że gdy pracowały gdzie indziej, nigdy nie zostały zatrudnione do ponownej pracy z Domingo.

Tylko jedna z dziewięciu kobiet pozwoliła na przedstawienie z imienia i nazwiska. Jest to Patricia Wulf, mezzosopranistka, która śpiewała z Domingo w Operze Waszyngtońskiej. Inne rozmówczynie zastrzegały anonimowość, mówiąc, że albo nadal pracują i obawiają się represji, albo martwią się, że mogą być publicznie poniżane, a nawet nękane.

Uważany za jednego z największych śpiewaków operowych wszechczasów, Domingo jest także aktywnym dyrygentem i reżyserem Opery w Los Angeles. Wielokrotny zdobywca nagrody Grammy jest niezwykle szanowaną postacią w branży, określanym przez kolegów jako człowiek niesamowitego uroku i energii, który niestrudzenie pracuje nad promocją swej sztuki - zwraca uwagę AP.

78-letni Domingo wciąż przyciąga tłumy na swoje występy na całym świecie. Do tej pory zaśpiewał około 150 ról operowych, które wykonał na ponad 4000 występach - więcej niż jakikolwiek śpiewak operowy w historii.

Ale - jak pisze AP - jego oskarżycielki i inne osoby w branży twierdzą, że Domingo ma także "niepokojącą stronę" natury.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent podejrzany o spowodowanie wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia

Zdjęcie ilustracyjne / policja.pl

  

Zarzut spowodowania wypadku i oddalenie się z miejsca zdarzenia postawiła sieradzka prokuratura prezydentowi miasta Pawłowi Osiewale. Sprawa dotyczy potrącenia przez podejrzanego 79-letniej kobiety, do którego doszło w marcu tego roku. Mężczyźnie grozi do 3 lat więzienia.

O postawieniu zarzutów poinformowała dziś rzeczniczka sieradzkiej Prokuratury Okręgowej prokurator Jolanta Szkilnik.

"Została przeprowadzona czynność ogłoszenia zarzutu spowodowania wypadku komunikacyjnego w wyniku naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz oddalenia się z miejsca wypadku. Podejrzany nie przyznał się i złożył wyjaśnienia o braku świadomości, by potrącił pieszą"

- wyjaśniła prokurator Szkilnik.

Do zdarzenia doszło w marcu tego roku na parkingu jednej z sieradzkich galerii handlowych. Prezydent potrącił 79-letnia kobietę i odjechał bez udzielenia jej pomocy. Poszkodowana o własnych siłach wróciła do domu. Policję o wypadku poinformowała rodzina kobiety. Funkcjonariusze ustalili sprawcę zdarzenia, którym okazał się Osiewała. Policja nie skierowała sprawy samorządowca do sądu, tylko wystawiła prezydentowi Sieradza mandat w wysokości 300 zł uznając, że doszło do wykroczenia.

Sam Osiewała twierdził wówczas, że nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego jadąc samochodem nie zauważył poszkodowanej, że był na tyle nieuważny, iż nie widział jak się przewraca.

"To nie miało prawa się zdarzyć. Zapewne złożyło się na to wiele drobnych czynników, które w efekcie doprowadziły do tej sytuacji i szczerze żałuję, że miała ona miejsce. Wiele razy przepraszałem i jest mi przykro, że z mojego powodu rodzina poszkodowanej przechodziła trudny czas"

- mówił.

Po zdarzeniu dymisji prezydenta żądali posłowie PO-KO, ale ten poinformował, że nie zamierza być dla nikogo wyborczą trampoliną i nie poda się do dymisji.

Paweł Osiewała jest prezydentem Sieradza od 2014 roku. W wyborach samorządowych w 2018 r. startował z ramienia lokalnego komitetu Solidarne Miasto Sieradz z poparciem PiS.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl