Szef KPRM zapowiada, o czyich lotach dowiemy się w najbliższych dniach. Pierwsze listy dziś wieczorem?

/ Fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

- Mam nadzieję, że dzisiaj wieczorem uda nam się opublikować pełną listę lotów byłej premier Beaty Szydło, a w kolejnych dniach listę lotów kolejnych byłych szefów rządu - Ewy Kopacz i Donalda Tuska - poinformował szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Michał Dworczyk.

Michał Dworczyk był pytany w radiowych "Sygnałach dnia" w Polskim Radiu, czy będzie prześwietlone to, jak z rządowych samolotów korzystali, m.in. byli premierzy Donald Tusk i Ewa Kopacz.

Szef KPRM zaznaczył, że ten temat budzi zainteresowanie.

"Dzisiaj wieczorem mam nadzieję, że uda nam się opublikować już pełną listę lotów pani premier Szydło, w kolejnych dniach myślę, że opublikujemy również, ze względu na to zainteresowanie, listę lotów kolejnych premierów, czyli pani premier Kopacz i pana premiera Tuska"

- powiedział.

W piątek Beata Szydło poinformowała, że zwróciła się do szefa Kancelarii Premiera o opublikowanie wszystkich lotów premierów rządu od 2015 roku.

Michał Dworczyk dodał, że ma wrażenie, że "parlamentarzyści PO chcą wykorzystać sprawę lotów jako rodzaj paliwa politycznego, wzbudzić tym emocje wśród wyborców".

Wydaje mi się, tak interpretuję tę postawę jako brak pozytywnej propozycji programowej. Wolałbym, żebyśmy w czasie kampanii wyborczej rozmawiali o konkretnych programach gospodarczych, społecznych, wszelkich innych, ale chyba  w tej dziedzinie parlamentarzyści PO zbyt wiele do zaprezentowania nie mają

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ruszył proces strażnika KL Stutthof

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Proces Bruna D. - byłego SS-manna, strażnika obozu koncentracyjnego Stutthof - ruszył dziś w Hamburgu. Jak podkreślają niemieckie media, może to być jedna z ostatnich tego rodzaju spraw rozpatrywanych przez niemieckie sądy. 93-letni dziś Bruno D. pełnił służbę wartowniczą w obozie Stutthof, który Niemcy zbudowali niedaleko Gdańska.

W ciągu sześciu lat istnienia więziono w obozie około 120 tys. osób. Liczbę ofiar ocenia się na od 65 tys. do 80 tys. więźniów.

Prokuratorzy zarzucają D. współudział w zabójstwie 5230 osób. Miał on "świadomie popierać okrutne zabijanie zwłaszcza żydowskich więźniów" oraz "był gotów wykonywać rozkazy zabijania".

W pierwszym dniu procesu obrońca byłego SS-manna przypominał, że jego klient latem 1944 roku, w wieku 17 lat, został wcielony do Wehrmachtu, a następnie z powodu niezdolności do służby skierowany do Stutthofu.

"Nie wstąpił do SS dobrowolnie ani nie chciał służyć w obozie koncentracyjnym"

- argumentował adwokat.

Podczas wielokrotnych przesłuchań w ubiegłym roku Bruno D. nie zaprzeczał, że był strażnikiem obozu Stutthof, i współpracował ze śledczymi. Ze względu na stan zdrowia oskarżonego długo nie było wiadomo, czy proces w ogóle się odbędzie. Lekarze wydali jedynie warunkową zgodę. Nie wiadomo, czy zdrowie Bruna D. pozwoli mu doczekać ogłoszenia wyroku.

Niemieckie media podkreślają, że jest to prawdopodobnie jeden z ostatnich tego rodzaju procesów w Niemczech. Jak podała telewizja NDR, obecnie w RFN toczy się około 29 spraw przeciwko osobom oskarżonym o udział w Holokauście.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl