Jeden z najlepszych koszykarzy w historii - Magic Johnson kończy 60 lat

/ http://magicjohnson.com

  

Jeden z najlepszych koszykarzy NBA, pięciokrotny mistrz rozgrywek za oceanem Earvin Johnson obchodzić będzie w środę 60. urodziny. Całą karierę zawodnik, który przydomek Magic otrzymał już w szkole średniej, spędził w jednym klubie - Los Angeles Lakers.

Określenie Magic przylgnęło do niego i właśnie z nim kojarzy się milionom fanów na całym świecie. Użył go po raz pierwszy w odniesieniu do gry... 15-letniego Johnsona dziennikarz "Lansing State Journal" Fred Stabley Jr po jednym z meczów drużyny szkoły średniej z rodzinnej miejscowości młodego koszykarza, w którym zdobył on 36 pkt, miał 18 zbiórek i 16 asyst.

To właśnie te ostatnie - piłki podawane do kolegów bez patrzenia w ich kierunku - stały się jednym z firmowych zagrań mającego 206 cm wzrostu koszykarza. Magic zajmuje piąte miejsce na liście wszech czasów NBA w klasyfikacji asyst (10 141).

Magic Johnson to jedna z ikon NBA

W 1979 roku zdobył mistrzostwo NCAA z Michigan State University i zaraz został wybrany w drafcie z numerem jeden przez Lakers. Początkowo asystował jednemu z najsłynniejszych graczy ligi - Kareemowi Abdul Jabarowi, by stać się potem samodzielnym liderem "Jeziorowców". Już w pierwszym sezonie zdobył z drużyną mistrzostwo NBA i jako najmłodszy zawodnik w historii, mając 20 lat, został uznany najlepszym graczem finałów (MVP). Z kolejnych mistrzowskich pierścieni cieszył się w 1982, 1985, 1987 i 1988 roku, zaś z wyróżnienia MVP finałów - w 1982 i 1987.

Wybierany był też trzykrotnie najlepszym graczem sezonu zasadniczego (1987, 1989 i 1990), co sprawiło, że stał się jednym z najlepszych koszykarzy USA lat 80. XX wieku.

7 listopada 1991 roku na konferencji prasowej zaszokował cały świat, przyznając się przed kamerami, iż jest nosicielem wirusa HIV i że kończy karierę. Był pierwszym sportowcem, który przyznał się publicznie do tego faktu. Mimo to został wybrany przez kibiców do pierwszej piątki Zachodu w Meczu Gwiazd.

Wystąpił też na igrzyskach w Barcelonie 1992, doprowadzając słynny Dream Team do złotego medalu. To był pierwszy turniej olimpijski z udziałem zawodowców z NBA. Reprezentację USA tworzyły największe gwiazdy - oprócz Johnsona: Michael Jordan, Larry Bird, Charles Barkley czy Patrick Ewing.

W 2012 roku został współwłaścicielem klubu baseballowego Los Angeles Dodgers, a dwa lata później właścicielem zespołu koszykarek Los Angeles Sparks. Od 2017 roku był prezydentem Lakers, ale w kwietniu ustąpił ze stanowiska, po tym jak "Jeziorowcy", mimo tego, że sprowadzili z Cleveland Cavaliers największą gwiazdę NBA LeBrona Jamesa, nie zakwalifikowali się do fazy play off.

W 905 meczach rozegranych w NBA zdobył 17 707 pkt, miał 6559 zbiórek i 10141 asyst, co daje średnie 19,5 pkt, 7,2 zbiórek i 11,2 asyst w meczu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Marek Suski w #Jedziemy: To co robi „Gazeta Wyborcza” wpisuje się w kampanię wyborczą

Marek Suski / TVP Info/print screen, #Jedziemy

  

„Gazeta Wyborcza” jest oburzona, że premier wybrał się na pogrzeb bohatera „Solidarności” Romualda Lazarowicza. Wietrzą w tym aferę, ponieważ był to kolega Mateusza Morawieckiego z czasów „Solidarności Walczącej”. Do tego, premier poleciał samolotem. – Dla „Gazety Wyborczej” człowiekiem honoru był Czesław Kiszczak, gdyby premier pojechał na pogrzeb jakiegoś stalinowskiego zbrodniarza, to pewnie byłby bohaterem w „Gazecie Wyborczej” – powiedział szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów Marek Suski.

„Wyborcza” obrusza się, że premier poleciał na pogrzeb zasłużonego Polaka. Piszą, że premier wracał z pogrzebu znajomego rządowym samolotem.

Dla „Gazety Wyborczej” człowiekiem honoru był Czesław Kiszczak, gdyby premier pojechał na pogrzeb jakiegoś stalinowskiego zbrodniarza, to pewnie byłby bohaterem w „Gazecie Wyborczej”. A ponieważ poleciał na pogrzeb człowieka, który jest z rodziny od wielu pokoleń walczących o Polskę, o prawdę, o suwerenność, czyli z rodziny patriotycznej, czyli jest zły

– powiedział w rozmowie z Michałem Rachoniem Marek Suski.

Dodał, że mamy do czynienia z podziałem wywodzącym się z PRL. „I tu „Wyborcza” jest po stronie tamtych ludzi, którzy służyli w PRL obcemu mocarstwu i cały czas ich broni” – zauważył.

Stwierdził, że to co robi gazeta jest skandalem.

"Myślę, że to wpisuje się w kampanię wyborczą, szukanie haków, czepianie się najdrobniejszych rzeczy, nawet do tych, których nie powinno się czepiać. Za pobyt na pogrzebie takiego człowieka, który walczył o suwerenną Polskę to premier powinien być pochwalony, a nie karcony" – ocenił minister.

Suski mówił, że jeżeli premier był w „Solidarności Walczącej” i przyjaźnił się, czy współpracował z osobami, które są zasłużone dla kraju, to coś bardzo dobrego.

„Mamy dobrego premiera, który jest organicznie wywodzący się ze środowiska, które ma zasługi dla kraju”

– stwierdził.

Zauważył, że może chodzić też o to, „że to był pogrzeb, że to był kościół”. – To też jest powodem ataku na premiera, że tradycje polskie szanuje – ocenił.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl