Żubrówka - polska specjalność

Kwiatostany tomki wonnej / Kristian Peters; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0

  

Żubrówka to znana na całym świecie polska wódka – ma blisko 500-letnią tradycję. Żubrówka jest jedną z najlepiej rozpoznawanych polskich marek na świecie. Żubrówka destylowana jest na bazie żyta o zawartości 37,5% alkoholu dla wódek aromatyzowanych i 40% dla czystej.

Żytni spirytus rektyfikowany jest mieszany z wywarem z turówki wonnej gatunku trawy nazywanej potocznie żubrówką, rosnącej w lasach Puszczy Białowieskiej. Proces maceracji przebiega w dwóch etapach – wodnym i alkoholowym, a powstała esencja jest sezonowana i oczyszczana z osadów i możliwych zanieczyszczeń. Powstała w ten sposób wódka uzyskuje szczególny smak, aromat oraz żółtawy kolor.

Każda oryginalna butelka Żubrówki zawiera jedno źdźbło turówki. Odpowiednio przycięte, jest wkładane ręcznie do butelek. Ma ono jednak wyłącznie charakter dekoracyjny – nie ma wpływu na kolor i smak wódki. Roślina jest kupowana od wyspecjalizowanych firm z rejonu Białowieży.

Początki produkcji żubrówki w Polsce datowane są na XVII wiek, a już w wieku XVIII stała się jednym z ulubionych trunków polskiej szlachty. Jej ekspansji sprzyjało położenie Puszczy Białowieskiej – przebiegał bowiem tamtędy ważny szlak handlowy, łączący Wilno z Krakowem.

Ze względu na długi i skomplikowany proces produkcji, dopiero w 1926 firma Polmos opracowała sposób masowej produkcji żubrówki, której znak towarowy później zarejestrowała i do dzisiaj jest jego właścicielem oraz producentem wódki.

Od 1928 trunek powstawał w zakładach Polmos Białystok, skąd w 1936 przeniesiono produkcję do Brześcia. W wyniku przeprowadzonej po II wojnie światowej reorganizacji gospodarki produkcję ponownie przeniesiono do Białegostoku. W 1991 zakład sprywatyzowano. 

Film pokazuje jak zrobić „sianówkę” - nalewkę z trawy tomki wonnej.

 
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Uszkodzenia gazociągów są nagminne? Rzecznik PSG: Takie przypadki zdarzają się niemal codziennie

/ pixabay.com/jeannie70

  

Można powiedzieć, że średnio raz dziennie w sezonie budowlanym, dopóki pogoda pozwala na prace budowlane, mamy do czynienia z przypadkami, że firmy wyciągają, dziurawią lub przerywają nam gazociągi - tak jak było w Szczyrku - powiedział w czwartek PAP rzecznik Polskiej Spółki Gazownictwa Artur Michniewicz.

W rozmowie z PAP Artur Michniewicz poinformował, że wszelkie prace wykonywane w miejscach, gdzie jest infrastruktura gazowa albo są przypuszczenia, że ona jest, powinny być wykonywane po sprawdzeniu planów i po konsultacjach z PSG.

- Wykonawcy powinni się zwrócić do nas o dozór przy wykonywaniu prac, wtedy nasi pracownicy jadą na miejsce i patrzą, jak to wszystko jest robione

 - dodał.

Jak powiedział, firmy często to jednak lekceważą.

- Chcą na przykład zaoszczędzić czas i wyciągają nam gazociągi, dziurawią, przerywają. Można powiedzieć, że średnio raz dziennie w sezonie budowlanym, dopóki pogoda pozwala na prace budowlane, mamy do czynienia z tego typu przypadkami

 - ocenił Michniewicz.

Wyjaśnił, że w Szczyrku, gdzie w środę nastąpił wybuch - w którym zginęło osiem osób - rurociąg był wkopany w ziemię kilka metrów przed budynkiem. Według PSG najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy w Szczyrku w środę wieczorem było uszkodzenie gazociągu średniego ciśnienia podczas robót wykonywanych przez firmę AQUA System, a roboty budowlane nie dotyczyły systemu gazowniczego ani nie były wykonywane na zlecenie spółki gazownictwa. "Nie były także nadzorowane przez specjalistów gazownictwa" - dodała firma.

Zdaniem Michniewicza, to był przewiert sterowany. "

- Wykonujący go) wpuścili wiertło w ziemię i "szli przed siebie", i akurat mieli pecha, bo dokładnie na tym samym poziomie był nasz gazociąg

 - powiedział Michniewicz, zastrzegając jednak, że to tylko hipotezy i dopiero, gdy strażacy skończą akcję i udostępnią teren, będzie można zbadać dokładnie miejsce zdarzenia i powiedzieć coś więcej.

- Wydamy w tej sprawie oświadczenie. Na razie się wstrzymujemy. Spółka gazownicza wskazała nas jako winnych. Na dziś nie mówimy, że nie, ale nie mamy pewności, że to nasza wina

 – powiedziała z kolei PAP dyrektor ds. realizacji AQUA System Grażyna Międzybrodzka. Również ona zastrzegła, że dopiero po odkopaniu przewiertu i sprawdzeniu rur będzie można stwierdzić, co było przyczyną wybuchu. To – jak zaznaczyła – określą biegli.

W środę około godz. 18.30, doszło do wybuchu gazu w domu jednorodzinnym w Szczyrku. Z informacji wówczas udzielonych przez straż pożarną wynika, że w domu prawdopodobnie mieszkało dziewięć osób. Jedna z nich była w czasie wybuchu w pracy. W czwartek po południu ratownicy poinformowali, że na miejscu zdarzenia odnaleźli osiem ciał: czterech osób dorosłych i czworga dzieci.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl