Paraliż w Portugalii. Brakuje paliwa

/ https://twitter.com/TimReusche

  

Rząd Portugalii wprowadził racjonowanie sprzedaży paliw na stacjach benzynowych w reakcji na strajk kierowców cystern, żądających podwyżek i poprawy warunków pracy. Władze obiecują, że strajk nie sparaliżuje kraju w szczytowym okresie sezonu turystycznego.

To już druga akcja protestacyjna kierowców cystern w tym roku. Pierwsza odbyła się w kwietniu i - jak pisze Associated Press - był to najdotkliwszy w skutkach strajk w Portugalii od lat. Tym razem związek zawodowy SNMMP, zrzeszający kierowców pojazdów przewożących materiały niebezpieczne, ogłosił od dziś bezterminowy protest po załamaniu się rozmów z pracodawcami.

W piątek, przed rozpoczęciem strajku, socjalistyczny rząd Antonio Costy ogłosił kryzys energetyczny, co pozwoliło zapewnić pełne dostawy paliwa do portów, szpitali i na lotniska, a także dla policji, straży pożarnej i innych priorytetowych odbiorców.

W ramach obowiązującego od poniedziałku racjonowania paliw jeden samochód może zatankować jednorazowo maksymalnie 15 litrów benzyny lub oleju napędowego na specjalnie wyznaczonych stacjach paliwowych, objętych rządowym programem minimalnych dostaw, oraz 25 litrów na pozostałych stacjach.

Według agencji AP w poniedziałek na części stacji paliwo już się skończyło, ale kolejki samochodów do innych stacji były nieliczne. Tymczasem agencja dpa przedstawia sytuację w mroczniejszych barwach, pisząc, że dystrybutory są puste na wielu stacjach, a szczególnie mocno dotknięty został popularny wśród turystów region Algarve na południu kraju, gdzie część kierowców zdecydowała się jechać po paliwo do sąsiedniej Hiszpanii.

SNMMP zapowiedział, że będzie stosować się do nakazu realizowania minimalnych dostaw, jednak Associated Press zaznacza, że są obawy, czy związkowcy zdołają sprostać temu zadaniu.

Na Twitterze pojawiają się zdjęcia ze stacji benzynowych, gdzie wiszą kartki "paliwa wyprzedane".

"Jest absolutnie nieodzowne, by każdy zrobił, co do niego należy, by strajkujący korzystali z przysługującego im prawa (do strajkowania) oraz by respektowane było zarządzenie w sprawie dostaw minimalnych" - apelował premier Costa, dodając, że "musi zwyciężyć zdrowy rozsądek". Zadeklarował też, że rząd gotów jest wdrożyć specjalne działania, by zapewnić ciągłość dostaw.

Strajkujący zapowiadają, że będą kontynuować akcję protestacyjną, dopóki pracodawcy nie przedstawią im "rozsądnej propozycji". "Do tego czasu będziemy strajkować dzień, tydzień, miesiąc, tak długo, jak będzie trzeba" - oświadczył wiceszef SNMMP Pedro Pardal Henriques.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Śledczy na tropie 54 mln zł. Chodzi o dużą spółkę telekomunikacyjną

/ Pixabay.com/PhotoMIX-Company

  

- Na wniosek sądu prokuratora wszczęła śledztwo w sprawie nadużycia uprawnień przez zarządcę Softnet Group. Ten zapewnia jednak, że działał zgodnie z prawem - podaje dzisiejszy "Puls Biznesu" .

Softnet Group (SG) to spółka telekomunikacyjna, znana głównie z tego, że w 2017 r. Play kupił od niej za 81 mln zł częstotliwość umożliwiającą oferowanie mobilnego internetu. Także z tego, że dwa lata wcześniej za zaledwie 2 mln zł próbował ją wrogo przejąć Michał D., kontrowersyjny biznesman znany z afery Optimusa. W tej sprawie toczy się śledztwo w Prokuraturze Regionalnej w w Lublinie. Jak się okazuje - niejedyne. Prokuratura Okręgowa w Warszawie właśnie wszczęła kolejne.

- W związku z zawiadomieniem sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie, dotyczącym nieprawidłowości w działalności zarządcy przymusowego SG, wszczęliśmy śledztwo z kierunku czynów z art. 231 par. 1 i 2 Kodeksu karnego, czyli nadużycia uprawnień lub niedopełnienie obowiązku przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej

 - poinformował Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Tym samym śledczy uznali, że "zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa", które miałoby polegać na zainwestowaniu ponad 54 mln zł bez zgody sądu.

Maciej Pietrzak, prokurent samoistny zarządcy SG, zapewnia, że zarządca (czyli spółka IT Res) działał zgodnie z prawem. Zawiadomienie sądu uznaje za "rażąco bezpodstawne" i oczekuje, że prokuratura potwierdzi prawidłowość działań zarządcy i śledztwo umorzy

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl