Prawie 1,4 mln euro za konie na aukcji w Janowie Podlaskim

zdjęcie ilustracyjne / pixabay

  

14 koni za łączną kwotę 1 mln 396 tys. euro wylicytowano w niedzielę na 50. aukcji koni arabskich Pride of Poland w Janowie Podlaskim (Lubelskie). Najwyższą cenę, 400 tys. euro, osiągnęła klacz Galerida wyhodowana w stadninie w Michałowie.

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski, który obserwował aukcję powiedział, że była ona bardzo dobrze przeprowadzona a wyniki licytacji pokazują jak ważna jest hodowla polskich koni arabskich.

„Są wysokie ceny polskich koni z polskich stadnin. Stadniny w Janowie Podlaskim i Michałowie uzyskały solidny zastrzyk finansowy i to jest dla nich ważne, ale jest to też pokazanie jak liczą się polskie konie na świecie. Było 50 kupujących, którzy wpłacili wadium, czyli nie zawiedli kupcy. To coś niesamowitego. Licytacja, czasami bardzo ekscytująca, pokazywała, że przyjechali, mieli upatrzone konie, chcieli je kupić”

– powiedział.

Ardanowski podkreślił, że przebieg aukcji dowiódł, iż nie było próby wyprzedaży koni za niskie ceny w celu zwiększenia wpływów. „Kilka koni nie zostało sprzedanych, ponieważ oferowane za nie ceny nie odpowiadały ich wartości” - powiedział.

„Te konie przez najbliższy rok nie będą nikomu sprzedane, to są znakomite konie. Gdybyśmy chcieli tylko uzyskiwać wynik finansowy, to byłoby bardzo proste. Jedna z klaczy z Janowa nie została sprzedana, choć już było 140 tys. euro w grze. Nie o takich pieniądzach przy takim koniu możemy rozmawiać. To pokazuje, że nie będziemy wyprzedawali koni za bezcen”

– powiedział Ardanowski.

„To co się dzisiaj wydarzyło, to jest chyba przerwanie złej passy i tego krytykowania, że my nic nie potrafimy. My musimy szanować siebie przede wszystkim i oczekujemy, żeby również inni nas szanowali. (…) Zarówno czempionat, jak i aukcja są ewidentnym sukcesem polskiej hodowli koni arabskich”

– dodał Ardanowski.

Na niedzielną aukcję wystawionych zostało 21 koni, w tym 18 z państwowych stadnin w Janowie Podlaskim, Michałowie i Białce oraz trzy z hodowli prywatnych. Jeden koń został tuż przed aukcją wycofany.

Sprzedano 14 koni za łączną kwotę 1 mln 396 tys. euro. Najwyższą cenę, 400 tys. euro, osiągnęła pięcioletnia, siwa klacz Galerida wyhodowana Michałowie. Klacz o imieniu Potentilla z Janowa Podlaskiego sprzedana została za 215 tys. euro, Emanolla z Michałowa – za 135 tys. euro, zaś Primera z janowskiej stadniny – za 90 tys. euro. Embrion utytułowanej klaczy Emandoria, wyhodowanej w Michałowie, osiągnął cenę 100 tys. euro.

Sześć koni nie osiągnęło na licytacji zakładanej przez właścicieli ceny minimalnej i nie zostało sprzedanych, w tym klacz Adelita z Janowa Podlaskiego, za którą oferowano 140 tys. euro.

W poniedziałek w janowskiej stadninie odbędzie się jeszcze aukcja Summer Sale, na której będzie można kupić 24 konie. Zwykle licytowane są na niej tańsze araby.

W niedzielę w Janowie Podlaskim zakończył się też 41. Narodowy Pokaz Koni Arabskich Czystej Krwi. Międzynarodowe jury oceniało ponad sto koni z polskich stadnin państwowych w Janowie Podlaskim, Michałowie, Białce oraz z 26 hodowli prywatnych. Najlepszym arabom przyznano tytuły czempionów.

Organizatorem tegorocznego czempionatu i aukcji był Polski Klub Wyścigów Konnych w Warszawie.

W ubiegłym roku na aukcji Pride od Poland wylicytowano sześć koni za łączną kwotę 501 tys. euro. Pięć koni nie osiągnęło na licytacji zakładanej przez właścicieli ceny minimalnej i nie zostało sprzedanych, jedna klacz została wycofana. Później okazało się, że trzy z wylicytowanych koni nie zostały opłacone.

W 2017 r. roku na aukcji Pride of Poland spośród wystawionych 24 klaczy i jednego ogiera, sprzedanych zostało sześć koni za łączną kwotę 410 tys. euro. Za najwyższą cenę - 150 tys. euro - sprzedana została wyhodowana w Janowie Podlaskim siwa klacz Prunella. 19 koni nie osiągnęło na licytacji zakładanej przez właścicieli ceny minimalnej i nie zostało sprzedanych.

Rekordowa kwota na aukcji Pride of Poland padła w 2015 r. Wówczas za 1,4 mln euro sprzedana została 10-letnia siwa klacz Pepita, wyhodowana w stadninie janowskiej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Jest akt oskarżenia wobec brata Bieńkowskiej. Grozi mu do 15 lat więzienia

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Prokuratura Okręgowa w Katowicach sporządziła akt oskarżenia wobec Jarosława M., brata b. komisarz UE Elżbiety Bieńkowskiej. Zarzuca się mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

"Prokuratura Okręgowa w Katowicach wydała akt oskarżenia wobec Jarosława M., brata b. komisarz UE Elżbiety Bieńkowskiej – dowiedział się portal tvp.info. Zarzuca się mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Aktem oskarżenia zostało objętych łącznie pięć osób. Grozi im kara pozbawienia wolności do 15 lat"

- czytamy na stronie portalu tvp.info.

[polecam:https://niezalezna.pl/294042-bienkowska-i-jej-maz-wezwani-do-prokuratury-beda-zeznawac-ws-dzialalnosci-grupy-przestepczej]

Prokuratura zarzuciła oskarżonym udział w zorganizowanej grupie przestępczej, działającej od października 2012 r. do grudnia 2018 r.

"Grupa miała się dopuścić szeregu przestępstw, w tym przestępstw gospodarczych, przestępstw korupcyjnych, wyłudzeń kredytów, wyłudzeń dotacji z budżetu państwa i funduszy unijnych, innych oszustw oraz przestępstw skarbowych. Grupa miała także wprowadzić do obrotu finansowego środki pochodzące z korzyści związanych z popełnianiem przestępstw w kwocie nie mniejszej niż 347 tys. zł"

- czytamy.

Według portalu, oskarżeni mają odpowiadać za przestępstwa: udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, powoływania się na wpływy, oszustwa, prania brudnych pieniędzy, działania na szkodę wierzycieli, poświadczania nieprawdy w dokumentach, przedkładania nieprawdziwych dokumentów w celu uzyskania kredytów, działania na szkodę spółki.

"Samemu Jarosławowi M. przedstawiono zarzuty m.in. niekorzystnego rozporządzenia kwotą ponad 1,4 mln zł. M. miał wprowadzić w błąd Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w Warszawie i wykorzystać niezgodnie z przeznaczeniem wsparcie finansowe na dofinansowanie spółki Śląskie Towarzystwo Handlowe Kupiec S.A. i spłatę zadłużeń tej spółki"

- czytamy.

Jak pisze portal, zarzuty wobec M. dotyczą także "podejmowania czynności, mających na celu udaremnienie lub znaczne utrudnienie stwierdzenia przestępczego pochodzenia środków w kwocie ponad 11,2 mln zł". Pieniądze te miały stanowić korzyść z przestępstw popełnianych przez grupę. Grupa miała "wyprać" co najmniej 347 tys. zł - napisano.

Oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności do 15 lat.

Portal przypomniał, że na początku marca br. CBA zatrzymało sześć osób, m.in. w sprawie wyłudzenia 2 mln zł na szkodę Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Wśród zatrzymanych był brat komisarz UE Elżbiety Bieńkowskiej, Jarosław M. Kolejnym z zatrzymanych był Lech B., były asystent Bieńkowskiej w czasach, gdy była ona senatorem. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, tvpinfo.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts